Pisaliśmy niedawno o wynikach badań Stevena Coopera w pobliżu farmy wiatrowej Cape Bridgewater w Australii – http://stopwiatrakom.eu/194-wiadomo%C5%9Bci-z-zagranicy/1378-australia-"pierwsze"-badania-na-temat-szkodliwości-infradźwięków-wytwarzanych-przez-turbiny-wiatrowe-dla-zdrowia-mieszkańców.html
Opublikowano recenzję naukową raportu z badań Coopera, sporządzoną przez Paula Schomera, dyrektora ds. norm Amerykańskiego Towarzystwa Akustycznego (Acoustical Society of America), i George’a Hesslera, prezesa specjalistycznej firmy akustycznej Hessler Associates. Pełen tekst recenzji jest tutaj: http://docs.wind-watch.org/cooper-review.pdf.
Amerykańskie Towarzystwo Akustyczne skupia czołowych akustyków z całego świata. http://acousticalsociety.org/ Dr Schomer jest jedynym z najwybitniejszych przedstawicieli tej dyscypliny na świecie. W swoim dorobku ma prace, które leżą u podstaw norm akustycznych w dziedzinie ruchu drogowego, kolejowego i powietrznego.
Ocenę recenzentów podsumowuje Graham Lloyd, redaktor działu ekologicznego ogólnokrajowej gazety australijskiej The Australian, w artykule pt. „Unseen, unheard wind farms a blow to health” (Niewidzialne, niesłyszalne farmy wiatrowe godzą w zdrowie) w dzisiejszym wydaniu (14.02.2015) -- tekst artykułu można znaleźć tutaj https://www.wind-watch.org/news/2015/02/14/unseen-unheard-wind-farms-a-blow-to-health/?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+NWW-News+%28National+Wind+Watch%3A+News%29
Dr Schomer stwierdza m.in., że badania Coopera dowiodły istnienia związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy farmami wiatrowymi a skutkami zdrowotnymi odczuwanymi przez ludzi zamieszkujących w ich pobliżu. W związku z tym deweloperzy wiatrakowi obowiązani są informować teraz, że ich turbiny mogą negatywnie wpływać na stan zdrowia niektórych ludzi.
Organy publiczne odpowiedzialne za ochronę zdrowia i dobrostanu ludzi „nie będą mogły twierdzić, że nie wiedzą o negatywnych skutkach” oddziaływań turbin wiatrowych.
Dr Schomer napisał, że badania Coopera wykazały jednoznacznie istnienie: „co najmniej jednej niewizualnej, niesłyszalnej ścieżki, którą emisje z turbiny wiatrowej są w stanie dotrzeć, wniknąć do organizmu i mieć negatywny wpływ na niektórych ludzi”.
W badaniu stwierdzono, że te sześć osób [uczestniczących w badaniu – dopisek tłumacza] wyczuwało pracę turbiny (turbin) w inny sposób niż za pośrednictwem zmysłu słuchu lub wzroku oraz że niekorzystne reakcje na działanie turbiny (turbin) skorelowane były bezpośrednio z mocą wytwarzaną przez turbinę wiatrową (turbiny wiatrowe).
Istotne w tym jest to, że z turbin dociera coś, co wpływa negatywnie na tych ludzi i że to coś rośnie lub maleje, w miarę jak produkcja danej turbiny rośnie lub maleje.”
Naprawdę nie ma znaczenia, co to za ścieżka, czy to są infradźwięki, czy też jakaś nowa forma promieniowania lub pola elektromagnetycznego spływającego z łopaty turbiny. Jeżeli przyczyną są turbiny, to farma wiatrowa jest za to odpowiedzialna i powinna ten problem usunąć.”
Według dr Schomera, krytyka badania Coopera za to, że brała w nim udział niewielka liczba osób, nie jest zasadna „Jedna dotknięta tym zjawiskiem osoba, to dużo więcej niż nikt. Istnienie jednej ścieżki przyczynowo-skutkowej (ang. cause-and-effect pathway) to znacznie, znacznie więcej niż brak takiego związku”.