^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

portal wiadomosci lokalneSmutne koleje losu ochrony środowiska w Polsce

W dniu 1 stycznia 1990 r. utworzono w Polsce  Ministerstwo Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa. W kilka lat później, bo w dniu 26 października 1999 r. zmieniono nazwę resortu na Ministerstwo Środowiska. Od tego czasu, zgodnie z nazwą, ministerstwo przestało chronić środowisko przyrodnicze. Kolejni ministrowie dali się zapamiętać - jako budujący drogę przez chronione tereny doliny Rospudy (minister Szyszko - w lutym 2007 roku rozpoczęto budowę). W 2012 roku minister Marcin Korolec  utrwalił się w pamięci łamiąc ustawę - Prawo ochrony środowiska (a konkretnie art. 112 tej ustawy w powiązaniu z art. 3 pkt 11 i 13 ppkt. b), gdy podpisał skandaliczne rozporządzenie podnoszące dopuszczalne poziomy hałasu komunikacyjnego. Minister Maciej Grabowski zaniechał w czasie swojej kadencji opracowania dopuszczalnych poziomów hałasu elektrowni wiatrowych i metodyki jego pomiaru - doprowadzając do patologii w zakresie inwestycji w przemysłowe farmy wiatrowe. Patologie wiatrakowe skrytykowano dwukrotnie w raportach NIK. W ubiegłym roku  minister Szyszko wsławił się zaś niezgodną z prawem Unii Europejskiej wycinką Puszczy Białowieskiej.

Podejściem do problematyki hałasu lotniczego i instalacyjnego warszawskie Biuro Ochrony Środowiska włączyło się na miarę swoich możliwości w tę wieloletnią tradycję, opracowując kolejny program ochrony środowiska przed hałasem dla m. st. Warszawy.

Cele programu

Zajmując się od wielu lat problematyką hałasu mogę wyodrębnić dwa podstawowe cele opisywanego programu:

- pierwszy i najważniejszy - bo musi być;

- drugi - że skoro musi być, to może przy tej okazji warto zdefiniować najważniejsze zagrożenia hałasowe i poszukać ich rozwiązań, najkorzystniej - kreatywnie (aby Warszawa wypadła jak najlepiej).
Obowiązek wykonania Programu ochrony środowiska przed hałasem został nałożony na Prezydenta m.st. Warszawy przez art. 119 ustawy Prawo ochrony środowiska z dnia 27 kwietnia 2001 r. oraz Dyrektywą 2002/49/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 25 czerwca 2002 r.

Konsultowany teraz program opracowało konsorcjum firm BMTcom Sp. z o.o., Svantek Sp. z o.o., PVO Sp. z o.o.

Kreatywna poprawa klimatu akustycznego

Obecny program opracowany został zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 14 czerwca 2007 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku. Rozporządzenie to ma dwie podstawowe wady:

- po pierwsze, skutkiem wprowadzonych w 2012 roku zmian, było niezgodne z ustawą Prawo ochrony środowiska, która w artykule 112 głosiła: „Ochrona przed hałasem polega na zapewnieniu jak najlepszego stanu akustycznego środowiska, w szczególności poprzez:
1) utrzymanie poziomu hałasu poniżej dopuszczalnego lub co najmniej na tym poziomie;
2) zmniejszanie poziomu hałasu co najmniej do dopuszczalnego, gdy nie jest on dotrzymany"

Rozporządzenie wydano zatem z ewidentnie rażącym naruszeniem prawa i do dziś nie zostało zmienione. Obwieszczenie Ministra Środowiska z dnia 15 października 2013 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu rozporządzenia Ministra Środowiska w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku (Dz.U. 2014 poz. 112).

Dopuszczalny długookresowy poziom dźwięku LDWN (czyli hałasu całodobowego) podniesiono drastycznie do 68 dB(A) dla terenów zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej i aż do 70 dB dla terenów w strefie śródmiejskiej. Długookresowy średni poziom hałasu nocą Lpodniesiono do 65 dB, co przekracza zalecenia WHO aż o 25 dB. Polska nie wdraża zatem wytycznych WHO z roku 2009 w zakresie dopuszczalnego poziomu hałasu w nocy (40 dB) w Europie (NIGHT NOISE GUIDELINES FOR EUROPE).

Objaśnienia dla niefachowców:

LDWN – długookresowy średni poziom dźwięku A wyrażony w decybelach (dB), wyznaczony w ciągu wszystkich dób w roku, z uwzględnieniem:
-          pory dnia, rozumianej jako przedział czasu od godz. 6.00 do godz. 18.00,
-          pory wieczoru, rozumianej jako przedział czasu od godz. 18.00 do godz. 22.00,
-          pory nocy, rozumianej jako przedział czasu od godz. 22.00 do godz. 6.00.

LN – długookresowy średni poziom dźwięku A wyrażony w decybelach (dB), wyznaczony w ciągu wszystkich pór nocy w roku, rozumianych jako przedział czasu od godz. 22.00 do godz. 6.00.

- po drugie rozporządzenie jest pozbawione jakiegokolwiek sensu merytorycznego. Robiono to w pośpiechu, pod dyktando polityków (mamy w LWzH liczne dowody) i bez zastanowienia.

Do dziś nikt z Ministerstwa Środowiska chyba nie zauważył, że najkorzystniejsze w Warszawie lokalizacje pod budowę osiedli domów wielorodzinnych są zgodnie z tymi przepisami tuż za płotem lotniska, a nawet w strefie najbardziej zagrożonej hałasem lotniczym - strefie nazwanej Z1.  Nonsens i absurd? To prawda, ale wynika to bezpośrednio z obowiązującego prawa!

Z drugiej strony, chcąc chronić ludzi przed hałasem, Sejmik Województwa Mazowieckiego uchwałą Nr 76/11 dnia 20 czerwca 2011 r. utworzył obszar ograniczonego użytkowania (OOU) dla Portu Lotniczego im. Fryderyka Chopina w Warszawie. Ustanowiono dwie strefy nazywając je Z1 i Z2. Strefa Z1 obejmuje tereny OOU. najbardziej zagrożone, gdzie hałas przekracza poziom 55 dB w porze nocy i poziom 65 dB w porze dziennej. Strefa Z2 obejmuje tereny, gdzie poziom hałasu mierzony w porze nocy jest większy niż 50 dB i mniejszy niż 55 dB.

Obszar ograniczonego użytkowania obejmuje powierzchnię ok 106 km2, a według szacunków wykonanych na podstawie danych ewidencji ludności zamieszkiwało go w 2011 roku ok. 317 tys. osób. Strefa Z2 zajmuje obszar ok. 9 km2, który zamieszkiwało wtedy ok. 9 tys. osób, a strefę Z1 o powierzchni ponad 3 km2 zamieszkiwało ok. 970 osób.

http://siskom.waw.pl/lotnisko_chopina.htm

Dopuszczalny poziom hałasu w obu obszarach Z1 i Z2 jest niższy od dopuszczalnego hałasu komunikacyjnego. Dlaczego zatem w roku 2012 nie zaplanowano także obszarów ograniczonego użytkowania wzdłuż kilkudziesięciu ulic Warszawy, a może praktycznie w całym Śródmieściu, Mokotowie i wielu innych dzielnicach? Pewnie dlatego, że wystawiłoby to Polskę i jej stolicę na pośmiewisko w Europie. Zatem dlaczego nie jest pośmiewiskiem brak objęcia programem ochrony przed hałasem 300 000 mieszkańców strefy OOU?

Getto akustyczne w Warszawie

Hałas samolotowy z lotniska Okęcie oddziałuje na kierunkach wykonywanych operacji lotniczych  tj. startów i lądowań statków powietrznych i obejmuje tereny gmin: Warszawa (dzielnice: Włochy, Ursus, Ursynów, Wilanów, Ochota, Wola i Bemowo) oraz Michałowice, Raszyn, Lesznowola, Piaseczno, Piastów, Pruszków, Ożarów Mazowiecki, Stare Babice i Konstancin Jeziorna.

„Zatem zgodnie z interpretacją MŚ ( ... ) możemy wnioskować, że ponieważ „nie ma poziomów dopuszczalnych”, tym samym „nie ma przekroczeń” tychże poziomów, czyli „jak nie ma przekroczeń”, to „wszelkie problemy zdrowotne ludzi” sobie tak po prostu same znikną (zwłaszcza te wynikające z zakłóceń snu w ciągu jednej nocy w roku...).” Tak napisał w artykule  Opinia nt. Obszaru Ograniczonego Użytkowania dla lotniska, ale nie tylko…" prezes LWzH, Mikołaj Kirpluk  (2011.06.04) No bo przecież zgodnie z przepisami prawa ochrony środowiska - wewnątrz o.o.u. - nikt już nie będzie kontrolował stanu środowiska pod względem hałasu, bo w o.o.u.  nie będzie obowiązujących norm, do których można by odnieść wyniki pomiarów…"

http://zm.org.pl/?a=oou_lotnisko-116

Dokładnie w taki sam sposób, całkowicie bagatelizując sprawę, ujęto problem hałasu lotniczego w konsultowanym teraz programie.

„W związku z uchwalą Nr 76/11 Sejmiku Województwa Mazowieckiego z dnia 20 czerwca 2011 r. w sprawie umorzenia (powinno być: „utworzenia" - dop. W.J.) obszaru ograniczonego użytkowania dla Portu Lotniczego im. Fryderyka Chopina w Warszawie w analizie akustycznej nie badano przekroczeń akustycznych poziomów dopuszczalnych na terenie tego obszaru. Mapa akustyczna nie wykazała przekroczeń norm akustycznych na terenach poza obszarem ograniczonego użytkowania." (strona 32 programu). W prezentacji wyników programu na konsultacjach w dniu 27 marca 2018 roku prelegent (z-ca dyrektora BOŚ - Pan Paweł Lisiecki) przedstawił następujące zestawienie:

  • otrzymane wyniki nie wykazują istotnych różnic w zakresie ekspozycji terenów oraz mieszkańców na hałas lotniczy, w porównaniu do 2012 roku
  • narażenie na przekroczenia norm akustycznych w 2017 roku
    w odniesieniu do mieszkańców jest na nieco niższym poziomie
    dla wskaźnika LDWN niż w 2012 roku, nie występuje ono dla wskaźnika LN
  • mieszkańców narażonych na przekroczenia jest wg wskaźników:
    • LDWN jest 0,2 tys. (0,3 tys. w 2012 r.), czyli 0,01%
                      całkowitej liczby mieszkańców
    • LN brak narażenia

Mieszkańcy akustycznego getta nie mają zatem żadnych praw, żadnej ochrony przed hałasem ani teraz, ani w planie na rok 2018 i lata kolejne.

Podobnie zbagatelizowano hałas lotniska na Bemowie, pisząc:

10.4.2. Lotnisko Warszawa-Babice

Jak wynika z rozdz. 4.4. przekroczenia norm akustycznych wokół Lotniska Warszawa-Babice występują lokalnie i dotyczą niewielkiej liczby mieszkańców. Jednak w odczuciu mieszkańców oddziaływanie lotniska jest uciążliwe, nasila się w okresie maj-październik i jest źródłem skarg."

W programie na temat obu warszawskich lotnisk zapisano wiele ogólnikowych stron. Niewiele niestety wynika z nich pożytku. Ogólna wymowa jest następująca: „miasto niewiele może, choć się stara od lat". Niestety nie widać skutków tych starań ani w pomocy w uzyskiwaniu wsparcia finansowego izolacji wibroakustycznej budynków, ani nacisków celem wyprowadzenia poza Warszawę komercyjnej działalności Aeroklubu, ani karania pilotów za nieprzestrzeganie przepisów i procedur latania nad Bemowem i Bielanami. Jedynym zauważalnym pożytkiem może okazać się ograniczenie liczby operacji lotniczych nocami na obu lotniskach.

Hałas przemysłowy i instalacyjny w Warszawie

W tablicach rozporządzenia Ministra Środowiska, podających dopuszczalne poziomu dźwięku, nie używa sie pojęcia „hałas przemysłowy" ani dosłownie, ani opisowo. Używane jest natomiast mgliste pojęcie: „Pozostałe obiekty i działalność będąca źródłem hałasu".

W konsultowanym programie zapewne celowo wprowadzono pojęcie hałasu przemysłowego, zamiast hałasu przemysłowego i instalacyjnego. Celowo, gdyż w poprzednich programach wyraźnie domagaliśmy się poprawnego nazewnictwa. W Warszawie przemysł zanika. Zniknęła już większość dużych i hałaśliwych zakładów przemysłu maszynowego, elektronicznego, przetwórczego, motoryzacyjnego i innych. Na terenach tych zakładów, a także na terenie miasta wśród gęstej zabudowy mieszkaniowej powstają gigantyczne hipermarkety i biurowce. Są one mechanicznie wentylowane, klimatyzowane, a ich podziemne parkingi oddymiane. To wszystko wywołuje ponadnormatywny hałas. Nie jest prawdą, co napisano w programie, że: „przekroczenia dopuszczalnych poziomów hałasu od zakładów przemysłowych objętych Mapą akustyczną 2017 mają zasięg minimalny (średnio kilkadziesiąt metrów od zakładów) i generalnie nie stanowią zagrożenia dla warunków akustycznych otoczenia, ponieważ ich zasięg nie przekracza granic terenów przemysłowych." W rzeczywistości, a to wielokrotnie mierzyliśmy, emisja hałasu sięga nawet do 350 metrów od centrów handlowych. Z racji ogromnych wymiarów i setek rozrzuconych na dachu urządzeń o dużych mocach akustycznych stanowią one źródła hałasu liniowe i emitują hałas z dominującą składową o niskich częstotliwościach. Te zaś są niezwykle uciążliwe i słabo tłumione w powietrzu. Dlatego wnioski wyprowadzone w tym programie są w ogólności bezwartościowe.

Liga Walki z Hałasem prowadziła przez parę lat punkt konsultacyjny w siedzibie Zielonego Mazowsza. Uciążliwości hałasowe według mieszkańców aglomeracji dotyczyły głównie hałasu instalacyjnego, pochodzącego od sąsiednich budynków. W zakresie ograniczania takiego hałasu kompetencje Biura Ochrony Środowiska i jego możliwości były duże. Biuro dysponowało pomocą akustyków i prawników. Niestety wykorzystywano je z wielką determinacją przeciwko mieszkańcom miasta, a nie w celu wyeliminowania zagrożeń. Liga dysponuje wielotomową, bogatą dokumentacją w tym zakresie, która kompromituje prawne działania BOŚ w zakresie ochrony mieszkańców przed hałasem instalacyjnym.

Aby nie krytykować programu w całości należy zwrócić uwagę na szereg interesujących opisów ograniczania hałasu drogowego, kolejowego i tramwajowego. Podano wiele wartościowych wyników badań w tym zakresie, a także zaleceń znanych akustykom, a wartych upowszechniania wśród niefachowców.

Konsultacje w dniu 27 marca 2018 roku

Uczestniczyłem w pierwszych konsultacjach społecznych programu zwalczania hałasu w Warszawie 2018. Impreza była kameralna z obfitym bufetem. Mieszkańcy, jak widziałem, nie korzystali z "gościny". Przyszli dyskutować, a nie jeść. Mieszkańców Warszawy, jak na dość duże, bo ponad milionowe i bardzo hałaśliwe miasto było niewielu, zaledwie około 10 osób.

Prawie połowę czasu zajęło wystąpienie z-cy dyrektora BOŚ uzasadniające potrzebę sporządzania tego programu i zbawienne skutki poprzednich programów. Przytoczone w wykładzie dane liczbowe są kpiną z rozumu oraz codziennych doświadczeń mieszkańców i świadczą, że zarówno BOŚ jak i konsorcjum sporządzające plan (reprezentowane przez dra A. Chylę i dra R. Kucharskiego) dawno oderwało się od realiów i rzeczywistości. Mam nadzieję, że mieszkańcy Warszawy nie dadzą się ogłupić i dlatego zachęcam wszystkich do wzięcia aktywnego udziału w drugich konsultacjach w dniu 9 kwietnia 2018 r. (poniedziałek). Metodą poprowadzenia spotkania dwugodzinnego był długi referat, z którego połowa w ogólne nie interesowała słuchaczy (podstawy prawne i powody robienia tego planu). Moderowanie dyskusji uważam za profesjonalne. Zaproszenie

Uwagi mozna zgłaszać na adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. Najbliższe konsulktacje odbędą się w dniu 9 kwietnia 2018 r. (poniedziałek) w godzinach 17.00-19.00 w Centrum Kreatywności Targowa mieszczącym się przy ul. Targowej 56 w Warszawie.

Szczegóły pod adresem: konsultacje.um.warszawa.pl/konsultacja/jaki-program-ochrony-srodowiska-przed-halasem

Proszę o przeanalizowanie danych liczbowych z podsumowania referatu wyświetlanego na trzech slajdach o numerach 6, 7 i 8 (cytuję dosłownie):

  • zagrożenie hałasem drogowym zmniejsza się w porównaniu
    z poprzednią mapą akustyczną, szczególnie w przypadku wskaźnika LN
  • mieszkańców narażonych na przekroczenia jest wg wskaźników:

- LDWN jest 104,2 tys. (118,4 tys. w 2012 r.), czyli 6,0% całkowitej liczby mieszkańców,

- LN jest 54,8 tys. (103,0 tys. w 2012 r.), czyli 3,1% całkowitej liczby mieszkańców

  • stwierdzono zmniejszenie narażenia na hałas pochodzący od transportu kolejowego dla obu wskaźników LDWN i LN
  • mieszkańców narażonych na przekroczenia jest wg wskaźników:

- LDWN jest 0,3 tys. (1,5 tys. w 2012 r.), czyli 0,02% całkowitej liczby mieszkańców

- LN jest 0,2 tys. (1,2 tys. w 2012 r.), czyli 0,01% całkowitej liczby mieszkańców

  • stwierdzono zwiększenie narażenia na hałas pochodzący od transportu tramwajowego dla obu wskaźników, LDWN i LN
  • mieszkańców narażonych na przekroczenia jest wg wskaźników:

- LDWN jest 2,1  tys. (1,6  tys. w 2012 r.), czyli 0,1% całkowitej liczby mieszkańców

- LN jest 1,1 tys. (0,8 tys. w 2012 r.), czyli 0,06% całkowitej liczby mieszkańców

Na wzrost narażenia na hałas tramwajowy ma wpływ rozbudowa sieci
o nowe odcinki oraz zagęszczenie zabudowy wzdłuż istniejących torowisk

  • stwierdzono zwiększenie narażenia na hałas przemysłowy dla wskaźnika LDWN i zmniejszenie narażenia dla wskaźnika LN
  • mieszkańców narażonych na przekroczenia jest wg wskaźników:

- LDWN jest 0,3 tys. (0,1 tys. w 2012 r.), czyli 0,02% całkowitej liczby mieszkańców

- LN jest 0,5 tys. (0,6 tys. w 2012 r.), czyli 0,03% całkowitej liczby mieszkańców

istotny wpływ na otrzymany w tej edycji mapy akustycznej wynik ma fakt, uwzględnienia parkingów znajdujących się na terenie dużych centrów handlowych, czynnych w porze dnia

Podsumowanie

 - konsorcjum wykonawców programu  i BOŚ nie widzą w praktyce żadnych istotnych problemów związanych z hałasem lotniczym w nocy (LN brak narażenia), w całej Warszawie tylko 200 osób ma problem z hałasem lotniczym całodobowym;

- tylko 500 osób ma problemy z hałasem przemysłowym w nocy, a zaledwie 300 osób z hałasem całodobowym; (Być może dlatego, że celowo nie badano skutków hałasu instalacyjnego, który występuje powszechnie, a badano hałas przemysłowy, który w Warszawie zanika.)
- wskazano na pogorszenie uciążliwości hałasu tramwajowego, podczas gdy powszechnie wiadomo i widać to na co dzień, że nowy tabor tramwajowy jest cichy, a torowiska są modernizowane, szlifowane i budowane na dźwiękochłonnych podłożach.

Witold Jaszczuk - wiceprezes Zarządu Głównego Ligi Walki z Hałasem