http://www.portalsamorzadowy.pl/zachodniopomorskie/ochrona-srodowiska/kolejne-megawaty-z-wiatru-dla-zachodniopomorskiego,60361.html

Nasz komentarz:

Z dużym zaniepokojeniem obserwujemy intensywną działalność inwestorów zamierzających przyspieszyć budowę farm wiatrowych w Polsce. Budowa elektrowni wiatrowych przedstawiana jest jako cudowne panaceum na bolączki polskiej energetyki i rozwój gospodarczy. Każdy ma prawo do swoich poglądów w tej sprawie, jednak z chwilą kiedy angażuje się środki publiczne i ustawodawcę, to trzeba zadawać publicznie pytanie - dlaczego podatnicy mają płacić za budowę elektrowni wiatrowych? Czyżby nie było w Polsce dostępnych innych odnawialnych źródeł energii (wody, słońca, źródeł geotermalnych)? Czy nie ma innych ważniejszych wydatków w energetyce? Dlaczego rezygnuje się z budowy dużych elektrowni konwencjonalnych np. w Ostrołęce? Dlaczego nie ma wciąż długoletniego programu odbudowy mocy wytwórczych w energetyce w oparciu o krajowe zasoby węgla i gazu? Dlaczego nie rozwija się energetyki geotermalnej mimo licznych jej zasobów w Polsce?

Nie możemy zgodzić się na to, by podatnicy finansowali energetykę wiatrową w sytuacji, kiedy nie ma społecznej akceptacji dla rozwoju tego rodzaju przemysłu. Liczne protesty w całej Polsce i ostatnie manifestacje w Warszawie powinny rządzącym uświadomić, że rozwój energetyki wiatrowej jest ślepą uliczką, z której jest tylko jedno wyjście - w tył zwrot. Elektrownie wiatrowe potrzebują wciąż nowych przestrzeni pod lokalizacje, mimo że jest to bardzo mało efektywne źródło pozyskiwania energii. Nie mówi się, że trzeba budować wciąż nowe linie przesyłowe i dystrybucyjne, że trzeba budować nowe elektrownie konwencjonalne do stabilizowania systemu energetycznego, że trzeba utrzymywać kosztowny system zielonych certyfikatów, a w dodatku idą na to środki europejskie. Są to koszty ponoszone przez całe społeczeństwo w cenie prądu, która wciąż rośnie w górę i to bez żadnej gwarancji, że to się kiedyś skończy.

Apelujemy do Rządu i do opozycji o odpowiedzenie sobie na pytanie, czy Polskę i Polaków stać dzisiaj na rozwój energetyki wiatrowej i na drogą energię elektryczną? Czy energia elektryczna ma być dobrem luksusowym tylko dla nielicznych? Gdzie ucieknie z Polski przemysł, jeśli będziemy mieli drogą energię elektryczną? Ile miejsc pracy tworzą elektrownie wiatrowe w Polsce w gminach, gdzie się stawia farmy wiatrowe? Ciekawe kto kiedyś zapłaci za rozbiórkę elektrowni wiatrowych i ich utylizację, kiedy już skończą się środki budżetowe na dofinansowanie "zielonej" energii i dlaczego znowu podatnicy?