W niemieckim piśmie Die Welt 28.05.2014 r. ukazał się artykuł Daniela Wetzela na temat wpływu OZE na zatrudnienie w Niemczech. Prezentowany tekst polski oparty jest na tłumaczeniu artykułu Wetzela na język angielski przez Philipa Muellera / Die Welt, które ukazało się na australijskim portalu  -- http://stopthesethings.com/2014/08/10/germanys-unsustainable-green-jobs-miracle-collapses/

Energia odnawialna miała stworzyć dziesiątki tysięcy zielonych miejsc pracy. Tymczasem pomimo subsydiów liczonych w setkach miliardów euro, ich liczba szybko topnieje. 70% z nich utrzyma się jedynie tak długo, jak długo płynąć będą państwowe dotacje.

Subsydiowanie energii odnawialnej nie doprowadziło do istotnego, trwałego wzrostu zatrudnienia. Według najnowszych danych rządu niemieckiego, zatrudnienie brutto w sektorze OZE [proszę zwrócić uwagę na kluczowe słowo „brutto” – red.] zmniejszyło się w 2013 r. o ok. 7 procent, do 363.100. Włączając pracowników agencji rządowych i instytucji naukowych, OZE daje pracę ok. 370 tysięcy ludzi.

Jest to jedynie ok. 0,86 procenta z prawie 42 milionów ogółu zatrudnionych w Niemczech. Znaczna część tych stanowisk pracy dotyczy wyłącznie konserwacji i eksploatacji istniejących urządzeń energetycznych.

Dalsze redukcje zatrudnienia

W podstawowym segmencie tego sektora, czyli przy produkcji systemów energii odnawialnej, pracowało w zeszłym roku tylko 230.800 osób, co oznacza spadek o 13 procent w ciągu jednego roku – przede wszystkim na skutek upadku przemysłu fotowoltaicznego w Niemczech.

Niedawny raport rządu federalnego nie przewiduje poprawy, a raczej prognozuje dalszy spadek  zatrudnionych w sektorze OZE w latach 2014 i 2015.

15 lat od uruchomienia programu dotacji dla zielonej energii w oparciu o ustawę o OZE ogromna większość miejsc pracy w tym sektorze pozostaje uzależniona od dalszych subsydiów.

W sektorze OZE niemal brak samofinansujących się miejsc pracy

Według oficjalnych danych rządu federalnego, w zeszłym roku 70% miejsc prac brutto w tym sektorze istniało dzięki ustawie o OZE. Oprócz branży energii geotermalnej, wzrost zatrudnienia nastąpił tylko w energetyce wiatrowej, gdzie pracuje 137.800 osób. Stanowiska ok. 56 tysięcy pracowników branży fotowoltaicznej zależy od dotacji przewidzianych w ustawie.

Spadek inwestycji o 20 procent

Dotacje do produkcji zielonej energii są wypłacane już prawie 15 lat i ich łączna wartość sięga setek miliardów euro. Kwotę tę spłacą przez 20 lat odbiorcy energii elektrycznej w swoich rachunkach. Tylko w tym roku (2014) konsumenci zmuszeni są dotować produkcję energii elektrycznej na kwotę ok. 20 miliardów euro.

Natomiast trwały efekt tych dotacji na rynku pracy jest wątpliwy. Na zlecenie Federalnego  Ministerstwa Gospodarki i Energetyki instytuty badawcze DLR, DIW, GWS i Prognos przygotowały raport pt. „Zatrudnienie brutto w odnawialnych źródłach energii w Niemczech w 2013 r.”  Według autorów raportu, przyczyną redukcji zatrudnienia w sektorze OZE jest spadek inwestycji w zielone systemy produkcji energii. Inwestycje w OZE spadły w Niemczech w 2013 r. o jedną piątą, do poziomu 16 miliardów euro. W 2013 r. w Niemczech zainstalowano o połowę mniej paneli słonecznych. Spadły również inwestycje w instalacje wykorzystujące biomasę i energię słoneczną.

Koniec cudu rozmnożenia nowych miejsc pracy

Badacze nie sądzą, by produkcja wysokiej jakości systemów OZE mogła jeszcze spowodować rozkwit zatrudnienia w Niemczech. Przeciwnie, oczekują dalszego spadku zatrudnienia w roku 2014 i 2015. W przyszłości „stabilizacja poziomu zatrudnienia” nastąpi raczej dzięki miejscom pracy w dziedzinach mniej zaawansowanych technicznie, jak „eksploatacja i konserwacja” urządzeń.

Oliver Krischer, wiceprzewodniczący frakcji Zielonych w Bundestagu, powiedział, że „kilka lat temu sektor OZE  był cudownym źródłem nowych miejsc prac. Teraz nic już z tego cudu nie zostało”.

Polityk Zielonych jest sceptyczny wobec starań rządu federalnego, by zmniejszyć stopień uzależnienia sektora zielonej energii od dotacji. „Zahamowanie ekspansji OZE przez poprzedni rząd konserwatywno-liberalny uderzyło teraz w rynek pracy”, powiedział Krischer. „Obecna reforma ustawy o OZE przez UCD i SPD spowoduje utratę jeszcze więcej miejsc prac w innowacyjnej i młodej branży OZE”.

Bilans końcowy: zero nowych miejsc pracy

Raport rządu federalnego przedstawia tylko szacunki „zatrudnienia brutto”, powstałego głównie dzięki subsydiowaniu OZE. Te same dotacje prowadziły jednak do wzrostu kosztów i utraty miejsc pracy w wielu innych dziedzinach, takich jak przemysł ciężki i handel, a także u tradycyjnych producentów energii. Analizując zatem zatrudnienie w terminach „netto”, należy od liczby brutto „zielonych miejsc pracy” odjąć liczbę miejsc, które zostały zniszczone lub których stworzenie stało się niemożliwe.

Oficjalne dane przedstawiające wpływ netto OZE na zatrudnienie w Niemczech miały być przedstawione w lipcu (2014). Jednak ich prezentację odłożono do jesieni.

Tacy naukowcy, jak prezes monachijskiego instytutu IFO Hans-Werner Sinn, uważają, że efekt netto dotacji dla OZE na rynku pracy jest równy zeru.  „Ten, kto twierdzi, że stworzone zostały miejsca pracy netto, musi wykazać, że produkcja w nowych sektorach jest mniej kapitałochłonna niż w starych. A nic na to nie wskazuje.”
„Ustawa o OZE nie ma pozytywnego wpływu na zatrudnienie,” powiedział Sinn. „Dotacje do nieefektywnych technologii nie stworzyły ani jednego nowego miejsca pracy, a jedynie spowodowały zniszczenie bogactwa ekonomicznego”.