Neil van Dokkum jest obecnie wykładowcą prawa w Irlandii. Do 2002 praktykował prawo w Afryce Południowej jako adwokat dopuszczony do występowania przed Sądem Najwyższym tego kraju. Na swoim blogu o nazwie The Law is my Oyster opublikował właśnie artykuł pt. „To FAKT: turbiny wiatrowe powodują choroby u ludzi” [1].

HISTORYCZNE ORZECZENIE SĄDU NAJWYŻSZEGO PORTUGALII

Analizując niedawne orzeczenia sądów portugalskich, Dokkum wskazuje, iż „z prawnego punku widzenia istotne jest to, że sądy, w tym Sąd Najwyższy Portugalii, dały wiarę opinii przedstawionej przez autorów omawianego artykułu dotyczącej straszliwych skutków oddziaływania infradźwięków i hałasu niskiej częstotliwości na ludzi i zwierzęta, odrzucając jednocześnie przeciwną argumentację przedstawioną przez prawników branży wiatrakowej”.

Neil van DokkumNeil van Dokkum

OTO CO PISZE IRLANDZKI PRAWNIK:

Właśnie skończyłem czytać fascynujący artykuł „Patologia spowodowana przez hałas niskiej częstotliwości: znaczenie sprawy portugalskich turbin wiatrowych”. Autorami są dr med. Nuno A. A. Castelo Branco, starszy chirurg-patolog (Senior Surgical Pathologist); dr Mariana Alves-Pereira, specjalista inżynierii biomedycznej; dr med. Augusto Martinho Pimenta, starszy neurolog, oraz dr med. José Reis Ferreira, starszy pnemuolog. Wszyscy mieszkają i pracują w Lizbonie. Autorzy występowali jako biegli przed sądami portugalskimi różnych instancji aż po Sąd Najwyższy.

Ustalenia autorów zostały zaprezentowane przed sądami portugalskimi i uznane przez te sądy za dowód z opinii biegłego w sprawie, co w końcu skłoniło Sąd Najwyższy Portugalii do nakazania operatorowi farmy wiatrowej usunięcie turbin wiatrowych z terenu sąsiadującego z nieruchomością powoda (Sąd Najwyższy Portugalii, orzeczenie nr 2209/08.oTBTVD.L1.S1, z 30 maja 2013 r.).

Przedmiotowe postępowanie sądowe dotyczyło czterech turbin wiatrowych (chociaż już po wszczęciu postępowania zainstalowano dalsze turbiny).

Cztery turbiny wiatrowe usytuowane były w pobliżu rodzinnego gospodarstwa rolnego w następujący sposób:

Nr 1: 321,83m od domu i 182,36m od stajni,

Nr 2: 539,92m od domu i 439,64m od stajni,

Nr 3: 579,86m od domu i 565,50m od stajni,

Nr 4: 642,08m od domu i 503m od stajni.

Dla czytelników irlandzkich powyższe odległości są znaczące. Zgodnie z aktualnie obowiązującymi w Irlandii oficjalnymi wytycznymi, odstęp od domów mieszkalnych powinien wynosić 500 m (chociaż deweloperzy wiatrakowi regularnie ignorują to zalecenie). W związku z tym lokalizacja tylko trzech z wymienionych turbin byłaby dopuszczalna w Irlandii.

Kim są biegli sądowi?

Co do zasady, świadkowie zeznawać mogą tylko w kwestiach okoliczności faktycznych. Formułowanie wniosków na podstawie faktów przedstawionych w sądzie należy do ławy przysięgłych, a w przypadku braku ławy przysięgłych – do sędziego. Świadkom nie wolno uzurpować sobie tej kluczowej roli.

Od tej generalnej zasady są dwa ważne wyjątki. Po pierwsze, podstawowym zadaniem biegłych jest przedstawianie opinii na temat okoliczności faktycznych. Po drugie, w pewnych określonych sytuacjach niekiedy dopuszcza się formułowanie opinii przez świadków nie będących biegłymi. Dzieje się to zwykle wtedy, gdy badane okoliczności stają się zrozumiałe jedynie w świetle takich opinii.

Generalnie rzecz biorąc, świadka uznaje się za biegłego (eksperta), jeśli posiada on stosowne doświadczenia, kwalifikacje i wiedzę. Zadaniem biegłego jest wspomóc sąd w sformułowaniu rozstrzygnięć w tych obszarach, w których prowadzący rozprawę sędzia lub ława przysięgłych mogą nie mieć znaczącej wiedzy fachowej.

Biegłych powołuje się z zadaniem przedstawienia fachowej opinii. W związku z tym powinni uważać się za wypełniających „neutralną” rolę, polegającą na udzieleniu wsparcia sądowi, a nie wspieraniu jednej ze stron sporu sądowego. W rzeczy samej, autorzy wskazują na to całkowicie jednoznacznie, kiedy przy końcu swojej opinii stwierdzają, że jedynie dokonują interpretacji materiału dowodowego, a przy tym sami są zwolennikami rozwijania odnawialnych źródeł energii.

Sformułowanie tego, czego oczekuje się od biegłych sądowych, znaleźć można w słynnym orzeczeniu w sprawie “National Justice Compania Naviera S.A. przeciwko Prudential Assurance Co. Ltd” (tzw. sprawa Ikarian Reefer) z 1993 r.(2 Lloyd’s Rep. 68), w którym sąd uznał, że:

  • przedstawiana Sądowi opinia biegłego powinna stanowić - i być traktowana jako - niezależny wytwór pracy biegłego, na którego formę i treść nie mają wpływu okoliczności danego sporu sądowego;
  • biegły powinien udzielić Sądowi niezależnego wsparcia poprzez przedstawienie obiektywnej, niestronniczej opinii w odniesieniu do spraw wchodzących w zakres jego fachowej wiedzy;
  • biegły powinien wskazać fakty i założenia, na których oparta jest wydawana opinia. Nie wolno mu pomijać istotnych faktów, które mogłyby podważyć jego stanowisko; biegły powinien wskazać jasno, które kwestie lub zagadnienia wykraczają poza zakres jego fachowej wiedzy;
  • w przypadku, gdy brak dostatecznych danych uniemożliwia biegłemu sformułowanie opinii w oparciu o adekwatną analizę materiału, należy ujawnić ten fakt wraz ze wskazaniem, że prezentowana opinia ma charakter wyłącznie tymczasowy;
  • jeżeli po wzajemnym przekazaniu sobie opinii przez biegłych wyznaczonych przez obie strony sporu, stanowisko biegłego w istotnej sprawie ulegnie zmianie w wyniku zapoznania się z opinią drugiego biegłego lub z dowolnej innej przyczyny, o zmianie stanowiska należy powiadomić drugą stronę.

Ważne jest także, że biegły musi zostać uznany przez sąd. Strona, która chce przedstawić dowody z opinii biegłego musi przekonać sąd, że wskazany przez nią biegły jest faktycznie ekspertem w swojej dziedzinie. Strona przeciwna (w tym przypadku branża wiatrowa) ma prawo kwestionować kwalifikacje proponowanego biegłego i starać się przekonać sąd, że nie powinien zezwolić na przedstawienie jego opinii. Może także wskazać własnego biegłego.

W omawianej sprawie Sąd Najwyższy Portugalii nie tylko uznał wiedzę ekspercką autorów omawianego artykułu i zezwolił im na przedstawienie opinii, ale także przychylił się do poglądów wyrażonych przez tych biegłych, odrzucając jednocześnie opinie biegłych zatrudnionych przez branżę wiatrakową.

Treść opinii biegłych

W skład rodziny R. wchodzą cztery osoby: ojciec, matka oraz dwoje dzieci. Przed zbudowaniem farmy wiatrowej syn odnosił sukcesy w szkole i był regularnie uznawany za jednego z najlepszych uczniów w swojej klasie. Autorzy piszą dalej:

„Zainstalowano przemysłowe turbiny wiatrowe w odległości 321-642 m od domu mieszkalnego. Pierwsze skargi na zaburzenia snu zgłoszono w grudniu 2006 r. W połowie marca [2007 r.] Państwo R. otrzymali list od nauczyciela ich 12-letniego syna, który wyrażał zaniepokojenie rosnącymi trudnościami u tego do tej pory wyróżniającego się ucznia, „zwłaszcza w takich przedmiotach, jak angielski, nauki humanistyczne i wychowanie fizyczne. Dalej czyni postępy w matematyce, która jest dziedziną naturalnie przyciągającą dzieci z tego typu inteligencją. Jednak [dziecko] straciło zainteresowanie wyżej wskazanymi przedmiotami, mniej się stara, jak gdyby było ciągle zmęczone. Także na zajęciach z wychowania fizycznego widać nadmierne zmęczenie. Czy [dziecko] prowadzi zdrowy tryb życia? Czy w nocy śpi dostatecznie długo?” List ten skłonił rodziców do natychmiastowego wniesienia powództwa sądowego i zwrócenia się o pomoc lekarską, w wyniku czego nasz zespół nawiązał po raz pierwszy kontakt z rodziną R.”

Rodzina wynajęła odpowiednio akredytowaną firmę akustyczną, która przez okres 2 tygodni prowadziła ciągły monitoring hałasu tak wewnątrz, jak i na zewnątrz jej domu, z uwzględnieniem danych dotyczących prędkości wiatru w czasie rzeczywistym. Dane numeryczne dotyczące warunków akustycznych i prędkości wiatru, zebrane niezależnie przez odpowiednią akredytowaną firmę, zostały następnie przekazane niniejszym ekspertom (tj. wyżej wskazanym autorom) do analizy. Eksperci ci uznali, że hałas emitowany przez turbiny stanowi zagrożenie dla zdrowia tej rodziny.

Na tej podstawie rodzina została skierowana na badania lekarskie. Autorzy streszczają wyniki tych badań, jak następuje (wytłuszczenie N. Dokkuma):

„Na dwunastoletnim dziecku przeprowadzono badanie neurologiczne przewodnictwa nerwów kory mózgowej, tzw. Badanie P300 ERP (Event Related Evoked Potentials - metoda potencjałów związanych z wydarzeniami). Badanie to ujawniło, iż czas przewodnictwa nerwowego wynosił 352 ms, podczas gdy oczekiwana wartość powinna być zbliżona do 300 ms. Badanie BAEP (Brainstem Auditory Evoked Potentials – metoda słuchowych potencjałów wywoływanych w pniu mózgu) wykryło asymetrię w czasach lewej i prawej strony przewodnictwa nerwowego, przy czym parametr I-V interval interlatency znajdował się na granicy normalności (4,44 ms). U Państwa R. wykryto niewielkie lub umiarkowane zgrubienie osierdzia: pomiędzy 1,7 mm a 2,0 mm (wartość normalna dla zastosowanego urządzenia: <1.2mm) [12]. U obojga dorosłych czynność ośrodka oddechowego kształtowała się poniżej wartości znormalizowanych (46%-53%, wartość normalna: >60%), co wskazuje na występowanie uszkodzeń w mózgu (ang. brain lesions) w obszarach odpowiadających za neurologiczną kontrolę oddychania.

Obserwacje dokonane przez rodzinę obejmowały zmiany w zachowaniu zwierząt: widziano konie kładące się na ziemi i śpiące w trakcie dnia; psy były ospałe i przestały domagać się uwagi od swoich właścicieli. Mrówki po prostu zniknęły.”

Należy pamiętać, że badania te przeprowadzono w 2007 r., w parę miesięcy od wzniesienia turbin wiatrowych, a skutki były już dramatyczne.

W związku z tymi niepokojącymi objawami matka przeprowadziła się z dziećmi do mieszkania w mieście w 2007 r. W stanie zdrowia chłopca nastąpiła natychmiastowa i radykalna poprawa:

„Po letnich wakacjach w 2007 r., które 12-letnie dziecko spędziło z dala od gospodarstwa rodzinnego, poddane zostało ponownie badaniu metodą P300 ERP, które teraz wykazało czas przewodnictwa nerwowego dużo bardziej zbliżony do normalnych wartości, czyli 302 ms. W 2010 r. to dziecko było znowu wyróżniającym się uczniem, najlepszym w klasie.”

Ojciec, pan R., nie miał możliwości przenieść się do miasta, ponieważ musiał doglądać rodzinnej gospodarki. W przeciwieństwie do syna, stan zdrowia ojca pogarszał się stale w ciągu trzech lat między 2007 and 2010 rokiem:

„W trakcie tych trzech lat zdrowie i samopoczucie pana R. ulegały ciągłemu i widocznemu pogorszeniu: coraz silniejszy był brak tolerancji na (wszelkie) hałasy, coraz częstsze stawały się sytuacje charakterystyczne dla rozregulowanego współczulnego systemu nerwowego, a zaburzenia zdolności poznawczych stały się jeszcze bardziej widoczne.”

W tej sprawie byłbym wdzięczny za komentarz medyka. Ja to rozumiem w ten sposób, że ojciec stał się wyjątkowo wrażliwy na hałas, nerwowy i pobudliwy, a także miał trudności z logicznym myśleniem.

Zagrożony był także rodzinny biznes:

„Pomiędzy 2000 a 2006 rokiem na terenie nieruchomości pana R. urodziło się i wyrosło 13 zdrowych koni czystej rasy Lusitano. U wszystkich koni urodzonych w gospodarstwie po 2007 r. (tzn. po wzniesieniu farmy wiatrowej) rozwinęły się asymetryczne deformacje kończyn (ang. flexural limb deformities). Oprócz przemysłowych turbin wiatrowych w tym czasie na tym terenie nie zaszły żadne inne zmiany (budowy, instalacje przemysłowe itp.).”

Odzwierciedla to wyniki innego studium badawczego, w którym przedstawiono szczegółowo zniekształcenia kończyn u koni powodowane przez przemysłowe turbiny wiatrowe [2].

W 2015 r. poczyniono następujące wysoce niepokojące spostrzeżenia w sprawie stanu zdrowia ojca:

„Pan R. w dalszym ciągu mieszka sam, bez pani R. i ich dzieci, a stan jego zdrowia uległ dalszemu pogorszeniu. Czynność ośrodka oddechowego, która w 2007 r. kształtowała się na poziomie 46% (wartość normalna: >60%), obecnie wynosi 28%. Na skutek pojawienia się zaburzeń równowagi z towarzyszącą im utratą przytomności doznał on kilku upadków, w konsekwencji czego niezbędne było leczenie złamań twarzoczaszki i żeber. Sytuacja ta jest wciąż jeszcze przedmiotem badania klinicznego, ponieważ pojawiająca się w późnym wieku padaczka jest jedną z najbardziej poważnych konsekwencji narażenia na nadmierny poziom infradźwięków i hałasu niskiej częstotliwości (ILFN).

Orzeczenie Sądu Najwyższego Portugalii

W maju 2013 r. Sąd Najwyższy Portugalii uznał, że trzy turbiny znajdujące się w pobliżu nieruchomości pana R. mają być usunięte. Wcześniej sąd niższej instancji nakazał usunięcie dwóch najbliżej posadowionych turbin, ale pozwolił zatrzymać trzy pozostałe. W związku z tym wniesiono apelację do Sądu Najwyższego. Obecnie operator farmy wiatrowej zaskarżył to orzeczenie do Trybunału Europejskiego.

Oprócz nakazania rozbiórki turbin wiatrowych, sąd przyznał rodzinie także odszkodowanie. Operator farmy wiatrowej został zobowiązany do zapłacenia następującego odszkodowania:

a) z tytułu szkód na osobie - kwotę 250.000,00 euro na rzecz pana R. oraz kwoty po 150.000,00 euro dla pani R. i każdego z dwojga dzieci;

b) na rzecz pana i pani R. jako współwłaścicieli działki gruntu, różnicę w wartości nieruchomości przed i po wzniesieniu turbin wiatrowych;

c) płatność 200.000,00 euro na rzecz pana R. za straty w działalności gospodarczej;

d) zapłatę wszystkich kosztów postępowania, zarówno sądowych, jak i pozasądowych, jakie rodzina poniosła w związku z wniesieniem powództwa, a także kosztów przesiedlenia osób i rzeczy w okresie funkcjonowania turbin wiatrowych.

To zwycięstwo ma gorzki smak, biorąc pod uwagę zrujnowane zdrowie pana R. i zniszczenie dawnego sposobu życia całej rodziny. Pieniądze nie skompensują takiej straty. Ponieważ omawiane postępowanie sądowe dotyczyło tylko pierwszych czterech turbin, na tym terenie (w sąsiedztwie gospodarstwa rodzinnego) wznoszone są kolejne turbiny wiatrowe. Nie jest to zatem koniec walki tej rodziny.

Z prawnego punku widzenia istotne jest to, że sądy, w tym Sąd Najwyższy Portugalii, dały wiarę opinii przedstawionej przez autorów omawianego artykułu w kwestii straszliwych skutków oddziaływania infradźwięków i hałasu niskiej częstotliwości na ludzi i zwierzęta, odrzucając jednocześnie przeciwną argumentację przedstawioną przez prawników reprezentujących branżę wiatrakową.

W tej sprawie sąd zajmuje oczywiście stanowisko neutralne i na jego decyzję nie wpływają żadne niejawne interesy. Sąd orzekający w sprawach cywilnych ocenia przedłożony materiał dowodowy kierując się zasadą prawdopodobieństwa. Oznacza to, że zanim sąd uzna dany materiał dowodowy, musi upewnić się, że jest on prawdopodobny (wiarygodny) w stopniu wyższym niż dowody przedstawione przez drugą stronę. W tej sprawie Sąd Najwyższy przyjął dowody przedstawione przez niezależnych i neutralnych biegłych, które wskazywały na niszczący wpływ infradźwięków i hałasu niskiej częstotliwości na zdrowie przedmiotowej rodziny, podczas gdy odrzucił twierdzenia biegłych wskazanych przez operatora farmy wiatrakowej dowodzących, że poziom hałasu mieści się w akceptowalnych granicach.

W konkluzji artykułu autorzy piszą:

„Podjęcie wysiłków na rzecz wypracowania i wdrożenia odpowiednich technik budowlanych, które minimalizowałyby szkodliwe skutki oddziaływania infradźwięków i hałasu niskiej częstotliwości (ILFN) wewnątrz domów mieszkalnych, można by było uznać za świetny pierwszy krok. Trudność jednak polega na tym, że najpierw należałoby spełnić pewien konieczny warunek, jakim jest uznanie, że hałas ILFN jest faktycznie fizycznym czynnikiem chorobotwórczym.”

Jak już powiedziałem, nie jestem medykiem, ale według mnie oznacza to: farmy wiatrowe zagrażają zdrowiu ludzi. Kropka.

PRZYPISY

[1] Blog The Law is My Oyster: the Law and its Place in Society, wpis z 23 lipca 2015 pt. “FACT: Wind Turbines Make You Sick”,

http://the-law-is-my-oyster.com/2015/07/23/fact-wind-turbines-make-you-sick/

[2] Chodzi o pracę magisterską obronioną na Wydziale Weterynarii Politechniki Lizbońskiej w 2012 r. - Teresa Margarida Pereira Costa e Curto, “Deformação flexural adquirida da articulação interfalângica distal em poldros” – zobacz: https://www.repository.utl.pt/bitstream/10400.5/4847/1/Deforma%C3%A7ao%20flexural%20adquirida%20da%20articula%C3%A7ao%20interfalangica%20distal%20em%20poldros.pdf

Angielskie streszczenie dostępne jest tutaj:

http://scotlandagainstspin.org/wp-content/uploads/2013/05/Flexural-deformation-in-foals.pdf

Zagrożenia dla zdrowia koni budzą szczególny niepokój w Irlandii, gdzie hodowla koni odgrywa ważną rolę w gospodarce. Zobacz tzw. raport Dukesa z 2013 r. pt. “Analiza gospodarczego znaczenia irlandzkiej branży koni rasowych”, przygotowany przez Irish Thoroughbred Breeders’ Association. Raport dostępny jest tutaj:

http://www.itba.info/wp-content/uploads/2013/07/Dukes-Report-II-October-2013-Update.pdf.

PODZIĘKOWANIA

Dziękujemy Dominikowi Mette z Friends Against Wind (friends-against-wind.com) za wskazanie tego artykułu!