W Niemczech zbudowano już ponad milion instalacji solarnych i 25.000 przemysłowych turbin wiatrowych. Jednak nawet przy dalszej planowanej rozbudowie tych OZE główne cele klimatyczne przyjęte przez rząd niemiecki są nie do osiągnięcia.

Począwszy od 2012 r. grupa ekspertów kierowana przez dyrektora globalnej firmy konsultingowej McKinsey publikuje tzw. indeks transformacji energetycznej („Energiewende-Index”), czyli zestaw wskaźników ukazujących postępy w realizacji celów niemieckiej polityki klimatyczno-energetycznej. Dziennik „Die Welt” dotarł do najnowszej edycji tego opracowania [1].

Energiewende-Index odzwierciedla podstawowe założenia niemieckiej polityki w zakresie OZE. Ponadto najnowsza analiza McKinsey uwzględnia efekty niedawnych inicjatyw rządu niemieckiego, które miały zwiększyć szanse osiągnięcia planowanej redukcji CO2 o 40% do 2020 r. w porównaniu do 1990 r. Między innymi rząd Merkel zdecydował się położyć większy nacisk na oszczędności energetyczne, w przeciwieństwie do jednostronnej koncentracji na rozbudowie dalszych mocy wytwórczych OZE (tzw. krajowy plan działania na rzecz racjonalizacji zużycia energii). Ogłoszono też plan przesunięcia elektrowni opalanych węglem brunatnym do roli dostawcy mocy rezerwowych stabilizujących chimeryczne dostawy elektryczności z wiatru i słońca.

Dane z najnowszego Energiewende-Index wskazują jednak, że cel redukcji CO2 o 40% do 2020 r. pozostaje zupełnie nierealistyczny.

Brak jest możliwości zapewnienia niezbędnej, dodatkowej eliminacji 181 Mt emisji CO2. W Niemczech cena elektryczności dla gospodarstw domowych kształtuje się na poziomie o 41% wyższym niż przeciętna w całej UE. Niemcy chronią za to swój przemysł, który płaci tylko 19 % więcej za prąd niż w innych krajach Europy. Wbrew obietnicom Angeli Merkel udział tzw. „opłaty na OZE” wzrośnie jednak do poziomu 7-8 eurocentów na kW do 2023.

Natomiast raczej nie budzi zdziwienia, że realizacja celów w zakresie dalszego zwiększenia mocy zainstalowanej OZE nie jest zagrożona, bo to przecież zależy od pieniędzy publicznych, które płyną do kieszeni inwestorów, a nie od mechanizmów rynkowych.

KLUCZOWA SPRAWA ROZBUDOWY SIECI ENERGETYCZNEJ

Według McKinsey, nie uda się powstrzymać wzrostu kosztów na stabilizację sieci energetycznej.

Kluczowa w tej dziedzinie jest budowa nowych sieci transportujących energię elektryczną z OZE z północy Niemiec na południe kraju. Jednak tempo realizacji tych inwestycji ulega dalszemu spowolnieniu, w tej chwili jest ono o 50% wolniejsze od zakładanego. Po raz pierwszy eksperci McKinsey kwestionują generalne szanse realizacji tych zamierzeń. W przyszłości należy oczekiwać dalszych opóźnień w budowie linii przesyłowych oraz „znacznego wzrostu kosztów” w związku z decyzją (wymuszaną lokalnymi protestami - redakcja), by prowadzić takie linie pod ziemią.

Dodajmy od siebie, że najprawdopodobniej oznacza to większy nacisk ze strony rządu niemieckiego na budowę takich połączeń energetycznych z krajami sąsiednimi, aby zapewnić okresowe przepływy nadmiernej produkcji energii z wiatru. Ostatnio przyjęte przepisy w Polsce eliminują, wbrew konwencjom międzynarodowym, udział lokalnych społeczności w ocenie inwestycji w tej dziedzinie, umożliwiając budowę 3 tys. km sieci energetycznych ponad głowami społeczności lokalnych bez uwzględnienia bezpiecznych dla ludzi i środowiska rozwiązań technologicznych i tras przebiegu. Rząd Polski unika nawet wstępnej analizy bezpiecznych realizacji linii przesyłowych pod ziemią, chociażby na obszarach chronionych. [2].

Redakcja

PRZYPISY

[1] Daniel Wetzel, „Die Energiewende versagt beim wichtigsten Ziel”, Die Welt, 3.09.2015 -

http://www.welt.de/wirtschaft/article145911219/Die-Energiewende-versagt-beim-wichtigsten-Ziel.html ;podsumowanie artykułu w języku angielskim:

http://www.thegwpf.com/germanys-green-energy-revolution-fails-its-climate-goal/

[2] O początkach „stanu wyjątkowego” w polskiej energetyce pisaliśmy:

http://stopwiatrakom.eu/w-skrocie/1515-specustawa-przesy%C5%82owa-podpisana-w-skr%C3%B3cie.html oraz tutaj:

http://stopwiatrakom.eu/aktualnosci/1505-specustawa-przesy%C5%82owa-uchwalona,-czyli-pocz%C4%85tek-stanu-wyj%C4%85tkowego-w-energetyce.html