portal wiadomosci zagraniczneDużą konsternację wśród zwolenników walki z globalnym ociepleniem wywołała wypowiedź kanclerz Angeli Merkel, która sprzeciwiła się ustanowieniu nowych celów klimatycznych zaproponowanych w lipcu br. przez Komisję Europejską. W swoim wystąpieniu eurokomisarz Cañete [1] zaproponował kompleksową i długofalową wizję europejskiej gospodarki do 2050 r., opartej o założenie całkowitej eliminacji emisji dwutlenku węgla, czym jak widać mocno zirytował kanclerz Merkel.

W dniu 26 sierpnia br. byliśmy świadkami niezwykłego wydarzenia, jakim było wystąpienie kanclerz Angeli Merkel w niemieckiej publicznej telewizji ARD, w którym zanegowała ona potrzebę dalszego zwiększania ambicji klimatycznych przez Unię Europejską.

„Myślę, że powinniśmy najpierw trzymać się celów, które już ustaliliśmy dla siebie. Nie sądzę, że stałe wyznaczanie sobie nowych celów ma sens - powiedziała Merkel do publicznej telewizji ARD w wywiadzie udzielonym w niedzielę wieczorem.” 

„Nie jestem szczególnie zadowolona z powodu nowych propozycji" - powiedziała Merkel. [2]

Jak podał portal euractiv.com, stanowisko niemieckiej kanclerz ma ogromne znaczenie, gdyż „(…) Niemcy są najpotężniejszą gospodarką UE, a jej przemysł, w szczególności branża motoryzacyjna, jest jednym z najwolniej przystosowanych do transformacji energetycznej.” [2]

Trudno się dziwić frustracji kanclerz Merkel, gdyż całkiem niedawno niemiecka minister środowiska Svenja Schulze przyznała, że Niemcy do 2020 r. nie osiągną planowanej redukcji emisji dwutlenku węgla o 40% w porównaniu z 1990 r. Ambitna polityka klimatyczna prowadzona przez Niemcy zakończy się, w najlepszym razie redukcją na poziomie 32%, co oznacza, że wciąż brakuje 8% do wypełnienia limitu. [3] W ten sposób Niemcy, z klimatycznego lidera, zamieniają się w oczach zwolenników szybkiej i gwałtownej transformacji energetycznej, w klimatycznego marudera, kompromitując sami siebie i swoich zwolenników.

„Organizacja ekologiczna Greenpeace ostro skrytykowała kurs Merkel dotyczący polityki klimatycznej. Zamiast zajmować wiodącą pozycję w dziedzinie ochrony klimatu w Europie i wspierać stopniowe wycofywanie węgla w Niemczech, zamierza ona teraz zablokować cele klimatyczne na poziomie UE, krytykując organizacje pozarządowe.” [4]

Tytułem przypomnienia trzeba wskazać, że nowo wyznaczone cele klimatyczne Unii Europejskiej na 2030 r. już dzisiaj wynoszą, co najmniej 40%, jednak europejski komisarz ds. energii i klimatu Miguel Arias Cañete nalega na dalsze zwiększenie redukcji emisji dwutlenku węgla co najmniej do 45%. To właśnie z tą propozycją nie zgadza się Angela Merkel.

Niestety, niepowodzenie niemieckich planów szybkiej redukcji emisji CO2 nie przeszkadza kanclerz Merkel snuć kolejnych pomysłów na walkę z klimatem. Jednym z nich jest dekarbonizacja sektora transportu (niem. „Verkehrswende”).

„Potrzebujemy „Verkehrswende", to bardzo jasne – powiedziała Merkel, dodając, że nowe formy mobilności powinny być stopniowo wprowadzane w celu wsparcia tej transformacji.”

„Będziemy teraz bardzo szybko wprowadzać zmiany w zakresie elektromobilności" - dodała, wskazując, że bierze pod uwagę, że sprzedaż w przypadku e-samochodów rozwijała się powoli w Niemczech.” [2] 

Kanclerz podkreśliła swoją odpowiedzialność za wkład Niemiec w ochronę klimatu. Nagromadzenie ekstremalnych zjawisk pogodowych i wzrost temperatury w minionych latach pokazało, że zmiany klimatyczne zachodzą „również w domu, a nie tylko w odległych krajach w Afryce lub gdzie indziej".

logo stop wiatrakom mini[Nasz komentarz] Trudno nie odnotować samokompromitacji „klimakanzlerin” Merkel. Nawet dotychczasowi sojusznicy, czyli klimatyczni aktywiści typu „Greenpeace”, są niezadowoleni ze zbyt słabego, ich zdaniem, tempa dekarbonizacji europejskiej gospodarki. Wciąż nas straszą, że skoro temperatura na Ziemi gwałtownie rośnie, to trzeba „natychmiast” ograniczyć emisję gazów cieplarnianych do zera, bo inaczej Ziemia się „przegrzeje”. Co prawda, nie wiadomo, co złego jest wzroście średniej temperatury o 2°C i jak ją zmierzono, ale pewnie niedługo się o tym dowiemy.

My tymczasem powoli żegnamy piękne lato i szykujemy się na mroźną zimę. Całe szczęście mamy już duży zapas drewna. Nasze jabłonie wyjątkowo mocno obrodziły w tym roku, więc nie nadążamy ze zbieraniem jabłek. Dobrze, że krowy je lubią i objadają się nimi. Bociany już odleciały do Afryki, a liście na drzewach nabierają rumieńców. Znak, że piękna polska złota jesień przed nami. 

Wsi spokojna, wsi wesoła. Który głos twej chwale zdoła? 

Kto twe wczasy, kto pożytki może wspomnieć zaraz wszystki?

Redakcja stopwiatrakom.eu

Przypisy:

[1] Wystąpienie komisarza Cañete omówiliśmy w publikacji z dnia 14 lipca 2018 r. http://stopwiatrakom.eu/wiadomo%C5%9Bci-zagraniczne/2553-unijny-komisarz-ca%C3%B1ete-na-wojnie-z-globalnym-ociepleniem.html

[2] https://www.euractiv.com/section/climate-environment/news/merkel-speaks-out-against-more-ambitious-eu-climate-targets/

[3] http://stopwiatrakom.eu/aktualnosci/2557-niemcy-klimatyczny-lider-z-ci%C4%99%C5%BCk%C4%85-zadyszk%C4%85-biegnie-na-ko%C5%84cu-peletonu-walcz%C4%85cych-z-globalnym-ociepleniem.html

[4] https://www.politico.eu/article/merkel-not-very-happy-about-new-eu-climate-target-proposals/