portal sladem wiatrakowSondaż przeprowadzony przez IFOP (francuski instytut badania opinii publicznej) w lutym br wykazał, że stopień poparcia dla farm wiatrowych spada w miarę, jak rośnie wiedza ankietowanych na temat energetyki wiatrowej. Badanie to różni się od typowych sondaży tym, że pytano nie tylko o samo pozytywne lub negatywne nastawienie do wiatraków, ale zadano także 18 dodatkowych pytań dotyczących wiedzy na temat różnych aspektów funkcjonowania tego rodzaju OZE. Szczegółowe informacje na temat metodologii tego badania, którym objęto reprezentatywną próbkę 1009 Francuzów w wieku co najmniej 18 lat można znaleźć na stronie stowarzyszenia Documentaire et Vérité, które zleciło przeprowadzenie tej ankiety. Badanie objęło więc mieszkańców miast (którym nie grozi sąsiedztwo farmy wiatrowej), jak i też ludność terenów wiejskich. [1] Aż się prosi o powtórzenie takiego pogłębionego sondażu w Polsce.

Jak powiedział serwisowi Figaro Vox przedstawiciel Documentaire et Vérité, celem ankiety było sprawdzenie, jaki poziom wiedzy o funkcjonowaniu farm wiatrowych kryje się za deklarowanym od lat przez około 80% Francuzów poparciem dla energetyki wiatrowej.

„Biorąc pod uwagę fantastyczną sieć generującą społeczne przyzwolenie [na rozbudowę energetyki wiatrowej], należy się dziwić, że pozytywnych opinii nie ma nawet więcej... W rzeczywistości ta branża prosperuje na bazie naszego niedoinformowania (…) elementy języka, którym posługują się deweloperzy są mechaniczne reprodukowane w szkole i niektórych mediach, aż po najwyższe szczeble państwa…

Francuski Trybunał Obrachunkowy ocenił w 2018 r., że wydatki już poniesione na fotowoltaikę i elektrownie wiatrowe wyniosły około 120 mld euro, co dało im 7% udział w produkcji energii elektrycznej we Francji. Jest ironią historii, że owe 120 mld euro odpowiada całkowitemu kosztowi budowy parku elektrowni atomowych, które dostarczają w systematyczny i sterowalny sposób ponad 70% naszej energii elektrycznej.” [2]

Iłża foto 08.2017

Zdjęcie ilustracyjne. Materiały własne redakcji

Jeśli chodzi o generalne nastawienie Francuzów do energetyki wiatrowej, to wyniki obecnego sondażu potwierdzają wieloletni trend. Francuzi w swej zdecydowanej większości wyrażają pozytywne opinie o energetyce wiatrowej, tak samo zresztą jak o innych „OZE”. Aż 57% ankietowanych ma „bardzo dobre wyobrażenie” (nazwijmy ich dla uproszczenia „zdecydowanymi zwolennikami”), 20% ma „raczej dobre wyobrażenie” („umiarkowani zwolennicy”), wobec 18% badanych, którzy deklarują „raczej niekorzystne wyobrażenie” („umiarkowani krytycy”), i 5% z „bardzo złym wyobrażeniem” („zdecydowani przeciwnicy”) na temat wiatraków.

Jednocześnie ci sam respondenci są w ogromnej większości przekonani, że we Francji obowiązuje odległość minimalna 1.500 m od domów, choć faktycznie jest to zaledwie 500 m, a mimo to nie chcą, aby w sąsiedztwie ich miejsca zamieszkania powstała farma wiatrowa.

Poparcie dla wiatraków spada z poziomem wiedzy respondentów

Na osiemnaście pytań merytorycznych (możliwe odpowiedzi: Prawda / Fałsz / Nie wiem) badani Francuzi udzielili błędnych odpowiedzi aż w 48% przypadków, przy czym odpowiedzi „Nie wiem” udzielono jedynie w odniesieniu 1% pytań. Okoliczność, że prawie połowa odpowiedzi respondentów była błędna, przy praktycznym braku odpowiedzi „nie wiem”, wskazuje na duży stopień niewiedzy Francuzów na temat energetyki wiatrowej, którzy są jednocześnie przekonani, że taką wiedzę posiadają.

Zdecydowani przeciwnicy farm wiatrowych, tj. mający „bardzo złe wyobrażenie” na temat farm wiatrowych, udzielili o 40 procent więcej poprawnych odpowiedzi niż ich zdecydowani zwolennicy (deklarujący „bardzo dobre wyobrażenie” o wiatrakach).

Generalnie poziom wiedzy uczestników sondaży (procent poprawnych odpowiedzi na pytania merytoryczne) rośnie wraz z coraz bardziej krytycznym nastawieniem do farm wiatrowych — od zdecydowanych zwolenników, przez umiarkowanych zwolenników, umiarkowanych krytyków, aż po zdecydowanych przeciwników, którzy udzieli najwięcej trafnych odpowiedzi.

Wyraźnie zaznacza się prawidłowość, że im większy jest poziom poinformowania na temat realiów energetyki wiatrowej, tym bardziej negatywne jest nastawienie wobec niej.

Wiedza Francuzów na temat obowiązującej odległości minimalnej od domów a deklarowana chęć posiadania farmy wiatrowej w sąsiedztwie

Uczestników sondażu zapytano, czy jest prawdą czy fałszem, że we Francji obowiązuje odległość minimalna od domów 1500 metrów. Nie jest to prawda, ponieważ artykuł L515-44 francuskiego Kodeksu Ochrony Środowiska stanowi, że wiatraki instalować można już w odległości 500 metrów do domów, czyli tyle, ile sami deweloperzy wiatrakowi chcą. Aż 73% zdecydowanych zwolenników i 69% umiarkowanych sympatyków energetyki wiatrowej uważa jednak, że odległość minimalna wynosi 1.500 m.

Francuzi mają generalnie bardzo błędne wyobrażenie na temat tego kluczowego dla mieszkańców terenów wiejskich „parametru” farm wiatrowych. Dowodzi tego fakt, że jedynie 45 % umiarkowanych krytyków energetyki wiatrowej i 52% zdecydowanych jej przeciwników NIE zgodziło się z stwierdzeniem, że obowiązuje odległość minimalna 1.500 m. Jednocześnie aż 53 % ogółu respondentów nie chce, aby w pobliżu ich domu powstała farma wiatrowa. Widać więc, że sporo zdecydowanych i umiarkowanych zwolenników ma nadzieję, że akurat „koło nich” żadna farma wiatrowa nie powstanie. Co ciekawe, wiatraków w pobliżu własnego domu nie chce 44% ankietowanych, którzy podali, że głosują na francuskich Zielonych, czyli Europe-Écologie Les Verts.

Wpływ bezpośredniego sąsiedztwa elektrowni wiatrowych na zdrowie mieszkańców

Aż 72% zdecydowanych zwolenników wiatrowych uważa, że „elektrownie wiatrowe nie stanowią żadnego problemu dla zdrowia lokalnych mieszkańców”. W tej kwestii widać bardzo duże różnice między różnymi grupami respondentów. Już 50% umiarkowanych zwolenników nie zgadza się z tym twierdzeniem. Wśród umiarkowanych krytyków jest to już 74%, a wśród zdecydowanych przeciwników - 82%.

Jaka część wiatraków instalowanych we Francji została wyprodukowana we Francji? — Francuzi mają w tej sprawie kompletnie fałszywe wyobrażenia

Ankietowanych zapytano, czy prawdą jest, że 30% wiatraków zainstalowanych we Francji powstało w tym kraju. Według danych branżowych (pochodzących od organizacji branży wiatrakowej), faktycznie tylko 0,75% wiatraków działających we Francji wyprodukowały firmy francuskie (58,8% — niemieckie, 24,5% — duńskie). Tymczasem aż 71% zdecydowanych zwolenników energetyki wiatrowej wierzy, że 30% wiatraków we Francji jest produkcji francuskiej. Podobnego zdania jest 61% umiarkowanych zwolenników, 46% umiarkowanych krytyków i aż 40% zdecydowanych przeciwników.

Wpływ rozbudowy energetyki wiatrowej na ceny elektryczności

W 2020 r. najwięcej za energię elektryczną w Europie płacili odbiorcy w krajach z największym udziałem farm wiatrowych (Niemcy, Dania). Wie o tym tylko 49% zdecydowanych i umiarkowanych zwolenników wiatraków. Procent osób dobrze poinformowanych jest dużo wyższy u umiarkowanych krytyków (72%) i zdecydowanych przeciwników (81%).

Wśród pozostałych pytań ankietowych warto zwrócić uwagę na odpowiedzi na pytanie o liczbę wiatraków, które mogą zastąpić produkcję jednej elektrowni atomowej. Warto pamiętać, że w lipcu 2020 r. we Francji zamknięto elektrownię atomową Fessenheim, która od 1977 r. zaspokajała 85% zapotrzebowania na energię elektryczną regionu Alzacja. W ankiecie zapytano, czy prawdą jest, że aby zastąpić produkcję centrali Fessenheim, potrzeba aż 3.000 elektrowni wiatrowych o mocy 2 MW każda. Z tym prawdziwym stwierdzeniem zgodziło się od 71% (umiarkowani zwolennicy wiatraków) do 80 % (umiarkowani przeciwnicy) respondentów.

Francuzi mają bardzo błędne wyobrażenie na temat długości okresu eksploatacji (technicznej i ekonomicznej) elektrowni wiatrowych

Według ocen głównej instytucji rządowej zajmującej się m.in. promocją energetyki wiatrowej we Francji — ADEME, średni okres przydatności do eksploatacji elektrowni wiatrowych wynosi 20 lat. [3] Tymczasem zdecydowana większość uczestników ankiety sądzi, że okres życia elektrowni wiatrowych jest dwa razy dłuższy - 40 lat. Twierdzenie, że elektrownie wiatrowe mogą być eksploatowane przez 40 lat, uznało za FAŁSZYWE jedynie:

  • 23% zdecydowanych zwolenników farm wiatrowych
  • 24% umiarkowanych zwolenników
  • 32% umiarkowanych krytyków
  • 38% zdecydowanych przeciwników

Wysokość elektrowni wiatrowych

Jak wynika z prezentacji na stronie francuskiego ministerstwa transformacji ekologicznej, elektrownie wiatrowe mają obecnie od 120 do 155 metrów wysokości.

Niemal 30% wszystkich respondentów ankiety uznało za NIEPRAWDZIWE zdanie, że elektrownie wiatrowe mogą sięgać 150 metrów.

Ślad węglowy (emisje CO2) elektrowni wiatrowych w porównaniu do elektrowni atomowych

W ankiecie zapytano, czy prawdą jest, że w całym „cyklu życia” elektrownie wiatrowe emitują mniej CO2 niż elektrownie atomowe w przeliczeniu na kilowatogodzinę wytworzonej energii. Zgodnie z raportem ekspertów GIEC (pracujących pod auspicjami międzyrządowego zespołu ds. zmiany klimatu ONZ (IPCC)), NIE jest to prawda. Emisje CO2 w przypadku elektrowni atomowych wynoszą 3,7, a wiatraków lądowych - 7 i wiatraków morskich - 8 odpowiednich jednostek, czyli mniej więcej dwukrotnie więcej.

Jedynie 23% bardzo pozytywnie nastawionych i 24% „raczej pozytywnie nastawionych” do farm wiatrowych wie, że elektrownie atomowe emitują ok. o połowę mniej CO2 na jednostkę wyprodukowanej energii. Procent respondentów posiadających prawdziwą wiedzę na ten temat u przeciwników (umiarkowanych i zdecydowanych) też nie jest dużo większy (odpowiednio 32% i 38%). Innymi słowy, ponad 75% zwolenników energetyki wiatrowej wierzy błędnie, że wiatraki są „lepsze dla klimatu” niż elektrownie atomowe. Taki wynik sondażu nie jest zaskakujący, ponieważ z innych badań opinii publicznej wynika, że 70% Francuzów uważa, że energetyka atomowa przyczynia się do ocieplenia klimatu (tj. emituje gazy cieplarniane)! [1]

Kwestia ponownego użycia fundamentów i recyklingu całości konstrukcji elektrowni wiatrowych

Przy wymianie wyeksploatowanych elektrowni na nowe nie można wykorzystać starych fundamentów. W efekcie obok starych fundamentów buduje się z żelazobetonu nowe. Jest to więc istotny element „śladu ekologicznego” farm wiatrowych pozostawiającego w ziemi żelazobetonowe konstrukcje, które przetrwają wieki. O tym, że nie można ponownie wykorzystać starych fundamentów elektrowni wiatrowych, wie jedynie 24% zdecydowanych zwolenników energetyki wiatrowej, 31% umiarkowanych zwolenników oraz 51% umiarkowanych krytyków i 65% zdecydowanych przeciwników.

Obecnie brak jest też możliwości recyklingu wszystkich elementów elektrowni wiatrowych. Wie o tym jedynie 45% zdecydowanych zwolenników wiatraków, 57% umiarkowanych zwolenników, ale już 76% umiarkowanych krytyków i 88% zdecydowanych przeciwników.

Wykorzystanie metali ziem rzadkich

Zgodnie z aktualnymi dokumentami programowymi rządu francuskiego, energetyka wiatrowa wykorzystuje najwięcej metali ziem rzadkich w porównaniu z wszystkimi innymi formami wytwarzania energii elektrycznej. Niewielu Francuzów uważa jednak takie stwierdzenie za prawdziwe. W grupie zdecydowanych zwolenników wiatraków jest ich tylko 29%, wśród umiarkowanych zwolenników - 31%, przy czym uważa to za prawdę jedynie 37% umiarkowanych krytyków i 45% zdecydowanych przeciwników.

Zanieczyszczenie morza przez morskie farmy wiatrowe

Niemiecki tygodnik Der Spiegel podał w 2015 r., że każda morska elektrownia wiatrowa w okresie jej eksploatacji wprowadza do morza ok. 10 ton aluminium. Biorąc pod uwagę ówczesny poziom rozwoju morskiej energetyki wiatrowej w całej Europie, oznaczało to, że do wód morskich zrzucanych było w sumie 13 tys. ton metali ciężkich (aluminium). [4] Wraz ze wzrostem liczby wiatraków na morzu skala zanieczyszczeń będzie rosła.

Jedynie 32% zdecydowanych zwolenników energetyki wiatrowej zgodziło się z twierdzeniem, że „z morskimi elektrowniami wiatrowymi wiąże się realne zagrożenie zanieczyszczeniem oceanów metalami ciężkimi”. Procent respondentów uważający to zdanie za prawdziwe wzrósł do 43% wśród umiarkowanych zwolenników i do 68% wśród umiarkowanych krytyków. Trochę mniej zdecydowanych przeciwników (66%) uważa to za prawdę.

Podsumowanie

Analizując wyniki tego sondażu można śmiało stwierdzić, że branża wiatrakowa rośnie w siłę tylko i wyłącznie dzięki fałszywemu utożsamieniu w medialnej narracji elektrowni wiatrowych z „postępem i nowoczesnością”, a także dzięki pełnej dezinformacji, z jaką otaczane są fakty i rzetelne opinie dotyczące efektywności oraz kosztów funkcjonowania tych urządzeń rozpowszechniane przez kłamliwe i nierzetelne media głównego ścieku. Rządy wciąż upierają się przy dotowaniu i wspieraniu branży, która żyje z pasożytowania na prawdziwej energetyce i bez której nigdy by tak mocno nie urosła. Dzięki temu mamy rosnące ceny energii oraz zwiększone koszty zarządzania siecią elektroenergetyczną, a stężenie CO2 w atmosferze wciąż rośnie mimo przybywającej ilości wiatraków. Nie od wczoraj wiadomo, że władza pozbawiona wiedzy i zasad moralnych jest żyłą złota dla zblatowanych z nią biznesów.

Sadźmy lasy, rozbierajmy wiatraki

Tłumaczenie, opracowanie i komentarz

Redakcja stopwiatrakom.eu

Przypisy:

(1) Wyniki tego sondażu dostępne są tutaj: https://www.documentaire-et-verite.com/wp-content/uploads/2021/01/rapport-enquete-ifop-connaissance-francais-energie-eolienne-2021.pdf

(2) https://www.lefigaro.fr/vox/societe/53-des-francais-ne-souhaitent-pas-voir-apparaitre-d-eoliennes-pres-de-chez-eux-20210204 - publ. z dn. 04.02.2021 r.

(3) https://www.ademe.fr/sites/default/files/assets/documents/filiere_eolienne_francaise_partie2a_perspectives.pdf — str. 8

(4) https://www.spiegel.de/wissenschaft/natur/windraeder-kontaminieren-nordsee-mit-giftigem-rostschutz-a-1020944.html – publ. z dn. 28.02.2015 r.

Wszystkim naszym darczyńcom serdecznie dziękujemy. Portal utrzymuje się wyłącznie z prywatnych datków i nie korzystamy z żadnych publicznych pieniędzy. Takie finansowanie gwarantuje nam pełną niezależność a Czytelnikom publikacje, których nie znajdziecie nigdzie indziej. Prosimy o wpłaty na konto w PKO BP SA: 53 1020 2791 0000 7102 0316 5867

Tytuł wpłaty: "Darowizna na stopwiatrakom.eu"

Dziękujemy Państwu za życzliwe wsparcie!