Skip to main content
Prawda o wiatrakach

StopWiatrakom.eu
OGÓLNOPOLSKI SERWIS PRZECIWNIKÓW ZBYT BLISKIEJ LOKALIZACJI WIATRAKÓW OD DOMÓW.

Prawda o wiatrakach

StopWiatrakom.eu
OGÓLNOPOLSKI SERWIS PRZECIWNIKÓW ZBYT BLISKIEJ LOKALIZACJI WIATRAKÓW OD DOMÓW.

Prawda o wiatrakach

StopWiatrakom.eu
OGÓLNOPOLSKI SERWIS PRZECIWNIKÓW ZBYT BLISKIEJ LOKALIZACJI WIATRAKÓW OD DOMÓW.

Opublikowano: 14 luty 2024

Na mocy prawomocnego orzeczenia amerykańskiego sądu federalnego w Tulsa włoski deweloper wiatrakowy – Enel Green Power North America Inc. został zobowiązany do usunięcia 84 elektrowni wiatrowych nielegalnie postawionych na ziemiach należących indiańskiego plemienia Osage z Oklahomy. Sąd federalny uznał, w ślad za sądem niższej instancji z 2017 r., że: „budowa farmy wiatrowej stanowiła działalność górniczą i wymagała zawarcia umowy dzierżawy od Rady ds. Kopalin plemienia Osage, a której pozwany nie posiadał.” [1] Szacuje się, że koszt likwidacji tak dużej farmy wiatrowej wyniesie ok. 300 mln. dolarów (ok. 1,2 mld zł). Do tego trzeba będzie jeszcze doliczyć wielomilionowe odszkodowanie za bezprawne użytkowanie terenu plemienia. Spór sądowy w tej sprawie trwał od 2011 r., tj. ponad 12 lat. Nie wiadomo jak szybko wiatraki zostaną usunięte. 

Sprawa farmy wiatrowej w hrabstwie Osage (stan Oklahoma, USA) z wielu względów ma charakter precedensowy. Po pierwsze, rozbiórka olbrzymiej farmy wiatrowej będzie trudna do ukrycia nawet przez sponsorowane przez Big Wind media. Nachalna narracja o „czystej, zielonej i odnawialnej” energii z wiatru rozpadła się w proch w wyniku przegranej dewelopera wiatrakowego z rdzenną ludnością Ameryki, która chciała obronić własną ziemię przed niszczącymi krajobraz i przyrodę, wiecznie hałasującymi przemysłowymi elektrowniami wiatrowymi. To, co udało się Indianom z plemienia Osage może udać się też gdzie indziej na świecie, gdyż ekspansja deweloperów wiatrakowych odbywa się wszędzie według bardzo podobnego scenariusza. Po drugie, koszt rozbiórki oraz odszkodowania, które trzeba będzie zapłacić powinien zmusić do myślenia nawet najbardziej rozzuchwalonych chciwców do większej ostrożności w forsowaniu projektów wiatrakowych. Po trzecie, warto zauważyć, że w forsowanie budowy elektrowni wiatrowych na całym świecie zaangażowane są wciąż takie same podmioty: duże banki, duże korporacje energetyczne, znani naukowcy z uniwersytetów czy też globalne organizacje klimatyczne z celebrytami włącznie. Wszędzie na świecie są to te same grupy interesów, które prowadzą przemysłową ekspansję na terenach wiejskich i terenach chronionych przyrodniczo, by za pieniądze podatników eksploatować swoje niby ekologiczne urządzenia do mielenia powietrza i ptaków. Ani USA, ani Polska nie są tutaj żadnym wyjątkiem.

„Czas krwawego Księżyca”, czyli filmowa historia plemienia Osage

Finał sądowej batalii Indian Osage zbiegł się w czasie z premierą filmu Martina Scorsese „Czas krwawego Księżyca” opowiadającego prawdziwą historię eksterminacji tego plemienia przez chciwych i aroganckich grabieżców.

1313.2 Fotos filmu

Plakat do filmu „Czas krwawego Księżyca. Źródło: https://www.filmweb.pl/

Oglądając ten film można odnieść wrażenie, że walka o zasoby naturalne i o zawłaszczenie terenów indiańskiego plemienia trwa do dzisiaj. Warto zacytować w tym miejscu amerykańskiego dziennikarza Roberta Bryce, który dokładnie opisał historię sporu o wiatraki i który tak podsumował działalność wiatrakowego dewelopera w hrabstwie Osage.

„Realizując projekt farmy wiatrowej, Enel wykazał się oszałamiającą dozą arogancji i chciwości. Firma wielokrotnie ignorowała ostrzeżenia rządu federalnego, że nie wolno mu naruszać praw plemienia do wydobycia minerałów. Dlaczego Enel tak się spieszył? Odpowiedź jest oczywista. Tak samo jak Bill Hale („król Wzgórz Osage”), jego siostrzeniec, Earnest Burkhart, jak i wielu innych białych spiskowali sto lat temu przeciwko bogatym członkom plemienia Osage, by ich wymordować. Tak Enel zrobił to dla pieniędzy.

Ignorując plemię i próbując przejąć jego surowce mineralne, Enel chciał zebrać dziesiątki milionów dolarów w postaci federalnych ulg podatkowych. Jak wyjaśnił Joe Conner [lokalny dziennikarz i wydawca – red.], Enel „całkowicie pominął nas jako osoby, które należało traktować poważnie”. Kontynuując, mówił, że włoska firma znalazła się w „długim szeregu wyzyskiwaczy, jeśli można tak powiedzieć, którzy zdecydowali, że jest to coś, co mogą zrobić, i wcale nie będąc zmuszonym za to dużo zapłacić, by zarobić mnóstwo pieniędzy”. [2]

Joe Conner, który był członkiem plemienia Osage (zmarł w 2023 r.), powiedział Robertowi Bryce jeszcze w 2021 r., że: „Wielu członków plemienia ma zastrzeżenia z uwagi na obawy przed zniszczeniem środowiska, świętych ptaków, zwłaszcza orłów, które mogłyby zostać złapane przez śmigła turbin wiatrowych”. [2]

Inny z członków plemienia Osage – Tommy Daniels, od dawna domagał się usunięcia farmy wiatrowej. W wywiadzie, jaki udzielił Bryce’owi powiedział, że: „Gdybym miał władzę, to bum! Już by ich nie było”. I jak dodał: „Farma wiatrowa zabija ptaki, takie jak orły, nie podoba mi się to.” [2]

1313.1 Osagi foto

Na zdjęciu: Tommy Daniels, członek plemienia Osage. Źródło: Tyson Culver.

https://robertbryce.substack.com/p/federal-judge-sides-with-osage-tribe

Bezprawna ingerencja w suwerenność plemienia

W całej tej sprawie niezwykle wartościowe jest zapoznanie się z argumentacją sądu federalnego, którą przytaczają dziennikarze relacjonujący sprawę, a która może i powinna być wykorzystywana przy okazji innych tego typu spraw. Prawne tło sporu jest jasne, gdyż cały teren, na którym znajduje się farma wiatrowa należy do plemienia Osage i na mocy amerykańskiego ustawodawstwa, tj. „Osage Allotment Act” z 1906 r.  plemię to posiada prawa do wydobycia minerałów znajdujących się pod ziemią. Prawa te obejmują wydobywanie ropy naftowej, gazu ziemnego i skał, a które Enel wydobywał i kruszył na potrzeby budowy farmy wiatrowej. Wydobywając kruszywa bez pozwolenia, firma Enel naruszyła suwerenność plemienia i ich prawa do wyłącznego gospodarowania terenem oraz znajdującymi się w niej surowcami.

Sędzia rozpatrująca sprawię – Jennifer Choe-Graves stwierdziła, że ​​Enel „nie uzyskał dzierżawy na wydobycie ani w trakcie budowy, ani po jej zakończeniu, a także po wydaniu w 2017 r. postanowienia 10 Okręgowego Sądu Apelacyjnego stwierdzającego, że dzierżawa na wydobycie jest wymagana.”. „Trybunał stwierdził, że stała i ciągła odmowa pozwanych [Enel – red.] w pozyskaniu dzierżawy stanowi ingerencję w suwerenność plemienia Osage i wystarczy, aby stwierdzić nieodwracalną szkodę”. [1]

Operator farmy wiatrowej – Osage Wind, broniąc się przed zarzutami naruszenia suwerennego prawa indiańskiego plemienia dla decydowania o sposobie zagospodarowania własnej ziemi wskazywał, że gdyby farma wiatrowa miała zostać usunięta to, spółka poniosłaby straty w wysokości setek milionów dolarów (ok. 300 mln. dolarów). „Osage Wind twierdziło również, że usunięcie elektrowni wiatrowych spowodowałoby utratę dochodów dla dwóch lokalnych szkół, utratę miejsc pracy, dochodów właścicieli nieruchomości oraz brak dostaw energii dla 50 000 domów.”.

Sędzia Choe-Grovesa odrzuciła te argumenty o potencjalnych szkodach i wskazała, że:

„Nawet gdyby wystąpiły negatywne skutki, w tym znaczące skutki finansowe rzędu setek milionów dolarów, to nie niweczą one interesu publicznego, polegającego na tym, by podmioty prywatne przestrzegały prawa i respektowały suwerenność rządu oraz orzeczenia sądów”. [1]

To wszystko można podsumować smutną w swojej wymowie konstatacją, że Indianie w Ameryce Północnej mają dużo większe gwarancje prawne do własnych terenów i ochronę ze strony sądownictwa niż sytuacja rodzimych tubylców w Polsce. Po zniesieniu minimalnej odległości 10H wiatraków od zabudowy mieszkalnej ludność w Polsce w ogóle nie jest chroniona przed negatywnym oddziaływaniem tych szkodliwych dla zdrowia urządzeń.

Tłumaczenie, opracowanie i komentarz

Redakcja stopwiatrakom.eu

Przypisy:

(1) https://tulsaworld.com/news/local/indigenous/judge-orders-removal-of-wind-farm-opposed-by-osage-nation/article_4b8a68a0-a013-11ee-b127-77bf0d501d98.html - publ. z dn. 21.12.2023 r.

(2) https://robertbryce.substack.com/p/federal-judge-sides-with-osage-tribe - publ. z dn. 23.12.2023 r. 


Wszechobecna propaganda klimatyczna w mediach głównego nurtu oparta jest o kilka mitów, które są nieustannie promowane wbrew oczywistym faktom i elementarnej wiedzy naukowej, zwłaszcza mit o szkodliwości dwutlenku węgla i jego szczególnej roli gazu cieplarnianego. Poglądy przeciwne i poddające w wątpliwość „ustaloną naukę o klimacie” są zaciekle eliminowane z obiegu publicznego, wszystko po to, by nie dopuścić do powstania nawet najmniejszych wątpliwości wśród polityków, dziennikarzy i wyborców, a już szczególnie dzieci i młodzieży w wieku szkolnym. W ten sposób bełkot klimatyczny rozlewa się po infosferze publicznej i uniemożliwia rzetelną debatę o przyczynach, skutkach i kosztach „walki z klimatem”. Skala manipulacji i dezinformacji jest na tyle duża, że konieczne jest posługiwanie się zupełnie innymi pojęciami umożliwiającymi prawidłowe nazwanie rzeczywistości bez jej przeinaczania. Prawda sama się nie obroni i wymaga codziennej pracy a zwłaszcza posługiwania się innym językiem niż klimatyczni histerycy i naciągacze. Dlatego misją naszego portalu jest obrona prawdy naukowej i polskich interesów politycznych oraz gospodarczych w czasach inwazji post-prawd, kłamstw i przeinaczeń.

Wszystkim naszym darczyńcom serdecznie dziękujemy. Portal utrzymuje się wyłącznie z prywatnych datków i nie korzystamy z żadnych publicznych pieniędzy. Takie finansowanie gwarantuje nam pełną niezależność a Czytelnikom publikacje, których nie znajdziecie nigdzie indziej. Prosimy o wpłaty na konto w PKO BP SA: 53 1020 2791 0000 7102 0316 5867

Tytuł wpłaty: "Darowizna na stopwiatrakom.eu"

Dziękujemy Państwu za życzliwe wsparcie!