Publikujemy link do ciekawego wywiadu z Panem Bartłomiejem Kolipińskim - członkiem zarządu Towarzystwa Urbanistów Polskich, który ukazał się na portalu samorządowym. http://www.portalsamorzadowy.pl/prawo-i-finanse/krajobraz-jako-dobro-szczegolne-musza-chronic-rzad-i-samorzad-wojewodztwo-i-gmina,62423.html

Za sprawą Prezydenta RP toczy się publiczna dyskusja nt. sposobu ochrony krajobrazu w Polsce i należy podkreślić, że pojawiają się w niej głosy zdrowego rozsądku, które dostrzegają chaos w publicznej przestrzeni i brak możliwości ochrony tego dobra wspólnego w obecnym stanie prawnym, a co doskonale widać na przykładzie praktyki lokalizowania elektrowni wiatrowych i innych zakładów przemysłowych. Warte odnotowania jest zdanie Pana B.Kolipińskiego "uważam bowiem, że wszystko w Polsce powinno być budowane na podstawie planu, a nie decyzji o warunkach zabudowy, które są elementem patologicznym systemu planowania przestrzennego. Trzeba je zlikwidować i powiedzieć, że co do zasady zmiany przeznaczenia terenu są – tak jak w całym cywilizowanym świecie – dokonywane na podstawie miejscowego planu zagospodarowania"

Właściwym sposobem na rozwiązanie bolączek, o których można przeczytać w tym wywiadzie są przepisy dotyczące gospodarki przestrzennej, które powinny przewidywać odpowiednie narzędzia do zarządzania przestrzenią na poziomie ogólnokrajowym, regionalnym i gminnym. Nie można bowiem zostawiać gospodarki przestrzennej wyłącznie gminom i inwestorom. Nie wiemy jednak czy członkowie Komisji Kodyfikacyjnej pracujący nad kodeksem urbanistyczno-budowlanym mają świadomość tego, jak ważne jest to, by nowe przepisy nastawione były na ochronę cennych zasobów, jakimi są przestrzeń do życia, naturalny krajobraz i obszary wyłączone spod przemysłowej eksploatacji. Nie możemy pozwolić, by to wszystko zostało zalane betonem i zastawione stalowymi masztami.