W zeszłym tygodniu ukazały się dwie ważne publikacje autorstwa dr Cezarego Mecha (Agencja Ratingu Społecznego), poświęcone polityce energetycznej. Teksty te można przeczytać tutaj:

http://www.stefczyk.info/blogi/przez-pryzmat-ekonomii/ronald-regan-go-away-with-this-shit-of-renewables,11773042162
http://www.naszdziennik.pl/mysl/99113,energiewende-grozne-dla-polski.html

Cezary Mech wskazuje, że niemiecka polityka energetyczna "Energiewende" oparta o gwałtowny rozwój odnawialnych źródeł energii (głównie panele słoneczne i elektrownie wiatrowe) jest wyjątkowo szkodliwa dla polskiej gospodarki, gdyż zmierza do likwidacji polskiej energetyki opartej o własne surowce naturalne (węgiel kamienny i brunatny). Skutkiem czego ma być zanik konkurencyjności polskiej gospodarki (z uwagi na bardzo wysokie ceny energii elektrycznej), utrata kolejnych miejsc pracy i dalsza emigracja zarobkowa młodzieży z Polski. Realizacja tej polityki w Polsce, m.in. w wyniku narzucania przez Komisję Europejską nowych "celów klimatycznych" grozi trwałym zahamowaniem naszego rozwoju gospodarczego.

Uzupełniając stanowisko Pana C.Mecha należy dodać, że intensywna rozbudowa odnawialnych źródeł energii ma nie tylko bardzo kapitałochłonny charakter, ale powoduje też, że energia elektryczna uzyskiwana z nich też jest bardzo droga i bez ustawowego przymusu jej zakupu, koncerny energetyczne w ogóle by jej nie odbierały. Ostatnie wypowiedzi Prezesa Zarządu gdańskiej "Energii" Mirosława Bielińskiego wyraźnie wskazują, że dystrybutorzy energii elektrycznej ponoszą straty w wyniku przymusu zakupu "zielonej energii". Mówiąc wprost - odnawialne źródła energii są drogie nie tylko w budowie, ale i w cenie produkowanej energii elektrycznej. Bez państwowych subsydiów i pomocy publicznej, tego rodzaju energetyka nie ma możliwości samofinansowania się. Niestety to nie wszystko. Polskę czeka zmierzenie się z problemem zaostrzania polityki klimatycznej prowadzonej przez UE i wymuszaniem gwałtownej dekarbonizacji naszej gospodarki. Szacowana skala nakładów w branży energetycznej związanych z modernizacją mocy wytwórczych i przesyłowych szacowana jest na ok. 250 mld zł, a i tak może się to skończyć trwałą utratą miejsc pracy w takich branżach jak: przemysł koksowniczy, chemiczny, papierniczy, cementowy, produkcji metali oraz wydobycia węgla (łącznie ok. 590 tys. pracowników). Warto przeczytać, co na ten temat mówi Pan Marek Woszczyk - Prezes Polskiej Grupy Energetycznej SA - link:

http://gramwzielone.pl/energia-sloneczna/12730/pkee-przez-unijna-polityke-klimatyczna-polska-straci-600-tys-miejsc-pracy

Dlatego będziemy wciąż zadawali publicznie pytanie: czy Polskę i Polaków stać na odnawialne źródła energii, zwłaszcza w postaci elektrowni wiatrowych? Jeśli nasz kraj ma się rozwijać, ma generować miejsca pracy i zapewniać ludziom dobre miejsce do życia, to najwyższa już pora zakończyć wspieranie kuriozalnych ekonomicznie pomysłów w energetyce. Dalsze rozwijanie oze skończy się tym, że energia elektryczna będzie towarem luksusowym  - drogim i słabo dostępnym.