Zmiana na stanowisku premiera Rządu RP zaowocowała bardzo ważną deklaracją Pani premier Ewy Kopacz, że jej rząd nie zgodzi się na nowe decyzje Unii Europejskiej w sprawie polityki klimatycznej (pakiet 2030), które będą oznaczały dodatkowe koszty dla naszej gospodarki oraz wyższe ceny energii elektrycznej dla konsumentów (mówimy o kwotach rzędu 250 mld zł w perspektywie najbliższych 10 lat). O treści całego expose premiera można poczytać tutaj: https://www.premier.gov.pl/wydarzenia/aktualnosci/expose-premier-ewy-kopacz.html


W świetle wystąpienia premier Ewy Kopacz trzeba sobie postawić w zasadzie tylko jedno pytanie: jak Polska może się skutecznie sprzeciwić przyjęciu nowej polityki klimatycznej UE? Przyjęcie nowych celów klimatycznych będzie oznaczało dla Polskiej gospodarki likwidację wielu branż przemysłu, które są uzależnione od węgla lub będą obłożone kosztami zakupu limitów emisji CO2, będzie oznaczało likwidację ok. pół miliona miejsc pracy i dalsze podwyżki cen energii elektrycznej. Stąd sprzeciw nowego rządu wobec tych pomysłów Komisji Europejskiej jest oczywisty i niezwykle ważny wobec nadchodzącego posiedzenia Rady Europejskiej, gdzie nowy pakiet klimatyczny ma być uzgadniany. Debiut nowego premiera na tak ważnym szczycie politycznym będzie wymagał od Pani Kopacz dużej zręczności i odwagi, by przy pierwszej nadarzającej się okazji nie zgodzić się na szkodliwy dla Polski kompromis. Zwłaszcza kompromis podyktowany jej przez nowego Przewodniczącego Rady Europejskiej, a byłego premiera rządu RP. Nawet z daleka widać w jak niezręcznej sytuacji została postawiona Pani premier.
Rząd powinien mieć świadomość jaka wielka jest stawka w tych negocjacjach i że w zasadzie jedyną szansą na wygranie w tej rozgrywce jest nieprzystępowanie do negocjacji w ogóle, bez uprzedniej jednoznacznej politycznej deklaracji o uzależniającej rozmowy o pakiecie od konieczności renegocjacji Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej w dwóch kluczowych dla Polski przepisach, tj. w pierwszej kolejności uchylenia przepisu art. 107 ust. 2 lit. c) dopuszczającego nielimitowaną pomoc publiczną dla obszaru b. NRD. Uchylenie tego wyjątku pozwoli na wyeliminowanie systemowej nierównowagi gospodarczej jednostronnie korzystnej tylko dla gospodarki Niemiec. Drugim warunkiem brzegowym powinno być uchylenie przepisu art. 191 ust. 1 tiret 4 Traktatu w takim zakresie w jakim przewiduje on, że polityka Unii Europejskiej w dziedzinie środowiska naturalnego ma przyczyniać się m.in. do zwalczania zmian klimatu. Przepis ten jest wykorzystywany przez Komisję Europejską do promowania różnego rodzaju szkodliwych pomysłów w stylu: limity emisji CO2. Należy dążyć do wpisania do Traktatu ograniczeń kompetencyjnych dla Komisji Europejskiej w tym obszarze, tak by nie mogła ona samodzielnie i bez zgody poszczególnych krajów członkowskich kreować nowych regulacji prawnych w obszarze środowiska i energetyki, a zwłaszcza pod pretekstem "zwalczania zmian klimatu" zarzynać polską gospodarkę.
Jak widać najbliższy miesiąc będzie bardzo ważny dla naszej przyszłości. Będziemy uważnie obserwować całą sytuację i informować.