W dniu 4 marca 2015 r. sejmowa podkomisja zakończyła pracę nad prezydenckim projektem ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku ze wzmocnieniem narzędzi ochrony krajobrazu (druk sejmowy nr 1525).

Wiele poprawek niemal do wszystkich artykułów projektu ustawy, jakie zgłosili posłowie opozycji zostało odrzuconych przez większość rządową. Jedyna przyjęta poprawka z tych, które zostały zaproponowane przez PSL, poparta została przez większość posłów. Ma ona na celu nadanie gminom większych uprawnień w procesie kształtowania ładu krajobrazowego, czyli de facto sprzyja ułatwieniu wprowadzania na tereny gmin takich inwestycji, które wpływają na krajobraz negatywnie.

Lektura tego projektu nie napawa optymizmem, gdyż projekt w swoim kształcie w odniesieniu do ochrony krajobrazu wręcz pogorszy obecny stan prawny. Regulacja w zakresie parków krajobrazowych ułatwi ich likwidację. Lobby deweloperskie już zaciera ręce nad nowymi możliwościami zabudowy co ładniejszych terenów, dzisiaj jeszcze objętych formalną ochroną.

Kluczowe znaczenie mają nowe regulacje poświęcone rynkowi reklamy zewnętrznej : projekt ustawy poszerza możliwość stawiania nośników reklamowych we wszystkich dużych miastach (na prawach powiatu) w pasie drogowym. To właśnie tam znajduje się ponad 90 % outdoorów (reklam wielkoformatowych). Ustawa najwyraźniej ma na celu powiększenie tego rynku o kolejne tereny.

Ogromnym rozczarowaniem jest fakt, że ustawa, która początkowo miała rozwiązać kwestie związane z dominantami krajobrazowymi, a co za tym idzie, również elektrowniami wiatrowymi, wskutek późniejszych poprawek straciła swój pierwotny zamysł. Ten akt prawny miał regulować m.in. sprawy związane z ograniczeniem stawiania elementów dominujących w krajobrazie na warunkach zabudowy. Przecież w pierwotnym tekście projektu ustawy te regulacje uznawane były za kluczowe. Tymczasem po pracach w podkomisji okazało się, że chodzi o coś zupełnie innego. Dalej stawia się w Polsce elektrownie wiatrowe na podstawie decyzji o warunkach zabudowy, gdyż traktuje się je jako element infrastruktury technicznej. Za tym poglądem nie przemawiają żadne argumenty prawne i merytoryczne, a mimo to orzecznictwo sądowe, które nie jest przecież źródłem prawa stanowionego, upiera się by akurat elektrownie wiatrowe traktować tak samo jak kable elektryczne i inne elementy sieci elektrycznej.

http://www.cire.pl/item,107419,1,0,0,0,0,0,polaczone-komisje-sejmowe-przyjely-projekt-tzw-ustawy-krajobrazowej.html

Załącznik [sprawozdanie komisji do druku nr 1525]