Rzadko mamy okazję zobaczyć na żywo, jak cały system ochrony prawnej, mozolnie budowany latami rozsypuje się jak zamek z piasku pod wpływem żądzy pieniądza. Żądzy, która dosięgła obszar Natura 2000 „Ostoja Drawska” położony w województwie zachodniopomorskim. W dniu 19 marca 2015 r. rada gminy Grzmiąca uchwaliła bowiem miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla farmy wiatrowej Czechy przewidujący budowę 6 turbin wiatrowych, z czego 3 sztuki bezpośrednio w obszarze chronionym, a kolejne 3 sztuki w bezpośrednim sąsiedztwie.

Sesja Rady Gminy Grzmiąca

Przebieg prac planistycznych i przebieg sesji rady gminy pozwalają nam sądzić, że nie chodzi tutaj o niedopatrzenie wójta, brak wiedzy czy zwykłą nieudolność. Wręcz przeciwnie, jest to świadomie zaplanowany precedens, który ma otworzyć inwestorom wiatrakowym obszary Natura 2000 pod ich inwestycje. Stąd też ta właśnie mała farma wiatrowa jest przepychana nogami i kolanami przy aplauzie wójta, który za ten „cud techniki” podałby rękę nawet samemu diabłu, co zresztą sam publicznie powiedział na sesji rady gminy, a który za nic ma jakiekolwiek argumenty prawne oraz merytoryczne w tej sprawie.

Dlaczego sprawa wiatraków w gminie Grzmiąca warta jest uwagi nas wszystkich? Powodów jest kilka:

Po pierwsze, dopuszczenie do lokalizacji elektrowni wiatrowych przez miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego w obszarze Natura 2000 „Ostoja Drawska” PLB320019 i strefie do 5 km od jego granicy, narusza wprost przepisy art. 33 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody oraz ustalenia uchwalonego „Planu Zadań Ochronnych” dla tego obszaru oraz art. 73 ust. 1 pkt 1) ustawy - Prawo ochrony środowiska, gdyż praca elektrowni wiatrowych może w sposób znaczący pogorszyć warunki bytowania ptaków drapieżnych, dla których ustanowiono ten obszar Natura 2000 i co będzie wprost sprzeczne z zarządzeniem Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Szczecinie z dnia 24 czerwca 2014 r. w sprawie ustanowienia planu zadań ochronnych dla tego obszaru (Dz. Urz. Woj. Zachodniopomorskiego, poz. 2674). Przepisy te mają charakter powszechnie obowiązujący, a mimo to zostały naruszone.

Po drugie, uważna lektura Planów Zadań Ochronnych wskazuje, że radni uchwalając miejscowy plan nie znali ich treści albo znali, lecz nie zrozumieli. Jak wynika bowiem z Załącznika nr 8, pkt nr 7 tabeli do w/w zarządzenia, dla gminy Grzmiąca wprost wpisano wskazanie do zmiany o następującej treści: „Zapisy planu zadań ochronnych zapisane w załączniku nr 5 „Działania ochronne ze wskazaniem podmiotów odpowiedzialnych za ich wykonanie i obszarów ich wdrażania” ustalone są dla całego obszaru Natura 2000 i służą zapobieganiu wskazanym w planie zadań ochronnych zagrożeniom. Należy je uwzględnić w studiach uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gmin oraz przy zmianach miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Studia uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gmin, zmieniane oraz powstające miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego oraz inne dokumenty planistyczne powinny być uzupełnione o informacje zawarte w planie zadań ochronnych. Na terenie obszaru Natura 2000 i w odległości 5 km od jego granicy nie należy przeznaczać w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego oraz w studiach uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miejsc pod budowę farm wiatrowych i ferm norki amerykańskiej”.

Gdyby, ktoś chciał sprawdzić te zapisy, to z treścią zarządzenia Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Szczecinie w sprawie ustanowienia planu zadań ochronnych dla obszaru Natura 2000 „Ostoja Drawska” PLB320019 można zapoznać się tu: http://e-dziennik.szczecin.uw.gov.pl/WDU_Z/2014/2674/akt.pdf,

Zarządzenie to definiuje turbiny wiatrowe, jako jednoznaczne zagrożenie dla przedmiotów ochrony, dla których została powołana „Ostoja Drawska” i jako działanie ochronne wprowadza zakaz lokalizowania elektrowni wiatrowych w jej granicach. Już sam ten fakt powinien spowodować ujęcie w wyłożonym projekcie planu miejscowego wskazań planów zadań ochronnych, bowiem dalsze procedowanie go w obecnym kształcie będzie stanowić rażące naruszenie przepisów ochrony środowiska w tym zakresie. Organ uzgadniający projekt planu miejscowego, tj. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Szczecinie odmówił uzgodnienia ustaleń planu w granicach obszaru specjalnej ochrony ptaków Natura 2000 Ostoja Drawska, powołując się między innymi na wyżej wspomniane przepisy.

Po trzecie, bardzo niepokojące jest to, że organ ochrony środowiska, jakim jest niewątpliwie wójt gminy, zamiast samodzielnie dostosować projekt miejscowego planu do wytycznych organu uzgadniającego RDOŚ, postanawia nie zważając na jego argumenty merytoryczne, złożyć zażalenie do GDOŚ pod pretekstem przekroczenia przezeń terminu na przekazanie stanowiska. Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska w swoim piśmie z dnia 5 września 2014 r. postanowił uchylić postanowienie I instancji ze względu na niezajęcie w terminie stanowiska przez organ uzgadniający. Z powodów formalnych należało uznać to za równoważne z uzgodnieniem projektu planu miejscowego. Należy jednak zauważyć, że Wójt Gminy Grzmiąca celowo pominął drugą część postanowienia GDOŚ, które przytoczymy w całości:

Jednocześnie Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska stwierdza, że niniejsze rozstrzygnięcie nie przesądza o zgodności planowanej inwestycji przepisami ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 roku o ochronie przyrody, a jedynie wskazuje na uzgodnienie projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obrębu Czechy w gminie Grzmiąca z powodu formalnego upływu terminu. Powyższe nie zwalnia jednak organu planistycznego od odpowiedzialności za wprowadzenie do ustaleń planu zapisów niedopuszczalnych (por. wyrok WSA w Krakowie z dnia 9 stycznia 2013, sygn. akt. II SA/Kr 1496/12). Wójt gminy Grzmiąca oraz Wojewoda Zachodniopomorski jako organy ochrony przyrody, powinni zatem uwzględnić stanowisko Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Szczecinie przedstawione w zaskarżonym postanowieniu w trakcie prowadzonej procedury planistycznej. Pominięcie stanowiska organu wyspecjalizowanego w zakresie ochrony przyrody i wydanie aktu prawa miejscowego będzie skutkowało naruszeniem przepisów dotyczących obszaru Natura 2000, w szczególności przepisów zarządzenia Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Szczecinie z dnia 24 czerwca 2014 r. w sprawie ustanowienia planów zadań ochronnych dla obszaru Natura 2000 Ostoja Drawska PLB320019, w którym jako jedno z zagrożeń dla zachowania właściwego stanu ochrony ptaków będących przedmiotami ochrony oraz ich siedlisk wskazano budowę farm wiatrowych na terenie obszaru Natura 2000 i w jego sąsiedztwie skutkującą zmniejszeniem się areału żerowisk , zwiększeniem śmiertelności czy zmianą lokalnych tras przelotu, a jako działanie ochronne ustalono: Wskazane jest nielokowanie farm wiatrowych w obszarze Natura 2000. Nie należy przeznaczać w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego miejsc pod budowę farm wiatrowych w całym obszarze Natura 2000. Tym samym przyjęcie przedmiotowego planu oznaczać będzie sprzeczność z ustaleniami planu zadań ochronnych dla ww. obszaru Natura 2000 ustanowionego zarządzeniem Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Szczecinie, które zgodnie z art. 28 ust. 5 ustawy o ochronie przyrody jest aktem prawa miejscowego i źródłem powszechnie obowiązującego prawa. (…) Zgodnie z art. 91 ust.1 ustawy z dnia 8 marca1990 roku o samorządzie gminnym, uchwały organu gminy sprzeczne z prawem są nieważne. Uchwała w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jest wyrazem tzw. władztwa planistycznego, które posiada gmina. Może ona samodzielnie decydować o sposobie zagospodarowania terenu, wprowadzając do planu bądź to precyzyjne regulacje, bądź też postanowienia ogólne dla poszczególnych terenów. Wszelkie jednak czynności gminy, w szczególności o charakterze publicznoprawnym, muszą odznaczać się legalnością, gdyż gmina jest obowiązana działać zgodnie z prawem. Niewątpliwie uchwała w sprawie zagospodarowania przestrzennego musi być zgodna z przepisami obowiązującego prawa (por. m. in. wyrok WSA w Warszawie z dnia 23 stycznia 2014 roku, sygn. akt: IV S.A./Wa 2414/13, oraz wyrok WSA w Gliwicach z dnia 17 lutego 2014 roku, sygn. akt: II S.A./Gi 1132/13), a do naruszeń skutkujących nieważnością uchwały organu gminy należy między innymi naruszenie przepisów prawa materialnego, w tym przepisów obowiązujących aktów prawa miejscowego ( por. m.in. wyrok WSA w Łodzi z dnia 24 sierpnia 2011 roku, sygn. akt: II SA/Łd 825/11 oraz wyrok WSA w Krakowie z dnia 13 marca 2014 r. , sygn. akt: III S.A./Kr 1476/13). Wobec powyższego przyjęcie uchwały w sprawie planu, którego treść zawiera ustalenia sprzeczne z obowiązującym prawem może skutkować jej późniejszym unieważnieniem

Tak więc uchwalanie planu miejscowego, który jest niezgodny z przepisami powszechnie obowiązującymi, stanowi naruszenie zasad sporządzenia planu miejscowego i skutkować musi wprost nieważnością uchwały, stosownie do art. 28 ust. 1 ustawy o planowaniu o zagospodarowaniu przestrzennym.

Mając to wszystko na uwadze warto publicznie zadać pytanie dlaczego i w czyim interesie rada gminy Grzmiąca naruszyła prawo i nie uwzględniła stanowiska wyżej przytoczonego stanowiska GDOŚ w pracach nad projektem planu? Dlaczego, mimo posiadanej wiedzy o istniejącym zarządzeniu, wyłożono projekt miejscowego planu niezgodny z przepisami odrębnymi i przekazano go radzie gminy pod głosowanie? Dlaczego robi się to posiadając wiedzę, że będzie to skutkować nieważnością takiej uchwały? Dodajmy, że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego został całkowicie sfinansowany przez inwestora i wykonany przez wskazane przez niego biuro planistyczne.

Po czwarte, na przykładzie tej małej gminy widać, że są miejsca w Polsce, gdzie przepisy prawa w zakresie ochrony obszarów Natura 2000 „nie przyjęły się”. Zobaczymy, czy Wojewoda Zachodniopomorski w Szczecinie znajdzie w sobie na tyle odwagi, by wydać rozstrzygnięcie nadzorcze o uchyleniu tej uchwały. Gdyby ktoś miał jeszcze wątpliwości co do tego czy rada gminy Grzmiąca postąpiła zgodnie z prawem czy nie, polecamy lekturę uzasadnienia do wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 17 kwietnia 2012 r., sygn. akt: II SA/Ol 1019/11, w którym Sąd ten stwierdził, że: „odnosząc się natomiast do kwestii skutku prawnego nieprzedstawienia przez organ opiniujący własnego stanowiska w terminach zakreślonych przez organ gminy na podstawie art. 25 ust. 1 u.p.z.p., podnieść należy, że w przypadku nadesłania uzgodnienia (opinii) po terminie, organ sporządzający projekt winien zastosować się do uzgodnienia (opinii) określonych w negatywnym stanowisku organu współdziałającego, jeżeli dojdzie do przekonania, że przyjęte w projekcie rozwiązania są rzeczywiście niezgodne z obowiązującymi przepisami (zob. Planowanie i zagospodarowanie przestrzenne. Komentarz, red. Z Niewiadomski, Warszawa 2011, s. 245). (…) Nie można też pominąć, że w art. 1 u.p.z.p. ustawodawca przesądził, iż ład przestrzenny i zrównoważony rozwój stanowią podstawę działań w sprawie zasad kształtowania polityki przestrzennej przez jednostki samorządu terytorialnego i organy administracji rządowej oraz przeznaczania terenów na określone cele i ustalania zasad ich zagospodarowania i zabudowy. Z treści tego przepisu można wywieść ustawowy obowiązek organów gminy dostosowania podejmowanych działań do ochrony środowiska przyrodniczego. Kryterium minimalizacji skutków niekorzystnych dla środowiska przyrodniczego staje się więc jednym z tych, które organ powinien uwzględnić przy podejmowaniu konkretnych rozstrzygnięć”.

Wobec powyższego jasno wynika, że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego w ogóle nie mógł zostać uchwalony w obecnym kształcie. Pytamy się zatem publicznie: czyje interesy reprezentują w tej konkretnej sprawie organy gminy Grzmiąca? Interes publiczny ogółu mieszkańców, czy też może prywatne interesy osób zainteresowanych budową tego „cudu techniki”? Odpowiedzi prosimy wysyłać na adres redakcji.

oprac. Redakcja

Materiał opracowany we współpracy ze stowarzyszeniem „Sośnik” w Czechach w Gminie Grzmiąca.