W dniu 4 października 2015 r. w Przystałowicach Dużych, gmina Klwów, powiat Przysucha, odbyło się spotkanie z mieszkańcami gminy Klwów na temat: „ZAGROŻENIA I UCIĄŻLIWOŚCI TURBIN WIATROWYCH DLA ZDROWIA I ŻYCIA LUDZI ORAZ ZWIERZĄT”. Stowarzyszenie Inicjatyw Obywatelskich WSPÓLNA SPRAWA przygotowało prezentację materiałów informacyjnych związanych z elektrowniami wiatrowymi:

„Elektrownie wiatrowe – szansa czy zagrożenie” – Janusz Dziumak, Prezes Stowarzyszenia,

„Farma wiatrowa Iłża II” – Grażyna Kuc , V-ce Prezes Stowarzyszenia.

„Aspekty prawne związane z procedurami administracyjnymi inwestycji związanych z budową farm wiatrowych” - Marcin Przychodzki, Prezes Fundacji Łyński Kamień

„Prawo bezprawia” – Liga Walki z Hałasem, dr Witold Jaszczuk.

Niestety inicjatywa Stowarzyszenia spotkała się z wyraźną niechęcią miejscowego wójta, który bardzo starał się aby do prelekcji nie doszło, próbując zagadać organizatorów. Wójt gminy Klwów jak mantrę powtarzał propozycję przełożenia spotkania na późniejszy termin, w którym będzie mógł się również wypowiedzieć inwestor, zaproszony przez niego akustyk oraz prawnik. Wójt, wyraźnie dawał do zrozumienia, że nie życzy sobie tego spotkania. Mieszkańcy jednak zdecydowali, że chcą wysłuchać prezentacji. Wobec zdecydowanej postawy strony społecznej, wójtowi nie pozostało nic innego jak opuścić spotkanie razem z grupą swoich sympatyków.

O proteście mieszkańców gminy Klwów można przeczytać w artykule „PSL blisko wiatraków”

http://gpcodziennie.pl/43880-samorzad-wielki-spor-w-malej-gminie-psl-blisko-wiatrakow.html#.VhJxwyv08rc

Zaraz po pierwszym spotkaniu informacyjnym na temat wiatraków, sołtysi poszczególnych miejscowości roznosili kartki, na których sekretarz gminy zarzeka się, że wiatraków nie będzie a wszelkie informacje na ten temat są zwykłymi pomówieniami! (fotka w załączeniu) Przypominamy, że gmina Klwów 30 kwietnia 2015 r. przystąpiła do uchwalenia miejscowego planu z wyznaczonymi terenami pod elektrownie wiatrowe. Zupełnie niezrozumiałym jest dla nas zachowanie wójta, który z jednej strony promuje wiatrakowy biznes, wespół z radnymi forsuje uchwalenie miejscowego planu oraz robi spotkania z inwestorem a z drugiej strony wciska kit mieszkańcom w postaci nieuprawnionych stwierdzeń, że wiatraków w gminie nie będzie.

Drogi Panie Wójcie, jest Pan zobligowany prowadzić postępowanie środowiskowe czy tego Pan chce czy nie. Rozpoczęcie procedury administracyjnej poprzez złożenie przez inwestora wniosku o wydanie decyzji środowiskowej rozpoczyna proces inwestycyjny, który może ciągnąć się długimi miesiącami i wcale nie jest powiedziane czy to akurat Pan będzie tę decyzję wydawał. Wybory samorządowe mają to do siebie, że nikt z obecnych włodarzy nie może być pewny zachowania swojego stanowiska. Wójta da się też i odwołać. Tak więc skąd ta pewność, że wiatraków w gminie nie będzie? Po co przyjeżdża inwestor do gminy?

Panie Wójcie, może to jest dla Pana nowość, ale mieszkańcy mają prawo zapraszać kogo chcą na spotkanie w obiektach użyteczności publicznej są własnością gminy, czyli jej mieszkańców. Mieszkańcy mogą się spotkać z kim chcą i rozmawiać o czym zechcą.

Grażyna Kuc

6 30 223 0