portal klimat i czlowiekPo długiej i mroźnej zimie oraz mokrej wiośnie, z dużą ulgą i radością przyjmujemy każdą większą dawkę Słońca, tak cenną na tej szerokości geograficznej. Jednak ciepłe i upalne lato nie wszystkim dobrze się kojarzy. Od czego mamy bowiem alarmistów klimatycznych, którzy już na sam widok Słońca dostają gorączki i zaczynają wieszczyć upadek cywilizacji. Oczywiście główną i jedyną przyczyną tej klęski ma być nadmiar emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Dwutlenek węgla, urósł już do rozmiaru naczelnego wroga ludzkości, zastępując tym samym nieżyjącego już Osamę ibn Laden’a. Czekamy, aż alarmiści odkryją, że znacznie bardziej śmiercionośny od dwutlenku węgla jest tlenek węgla (czad).

Lato w pełni, więc wydawać by się mogło, że większość z nas będzie mogła odpocząć od bieżących spraw i nabrać sił przed nowym sezonem politycznym, który rozpocznie się już we wrześniu. Pod koniec października czekają nas bowiem wybory samorządowe, które są początkiem Wielkiego Politycznego Szlema nad Wisłą i Odrą, składającego się z serii następujących po sobie wyborów: najpierw samorządowych, potem do europarlamentu, do Sejmu i wreszcie wybory prezydenckie.

Tymczasem trwa podgrzewanie politycznej atmosfery przed grudniowym szczytem klimatycznym w Katowicach – COP24, gdzie mają zapaść kolejne decyzje w sprawie utworzenia światowego rządu ds. ratowania klimatu. W tym celu przez światowe media głównego nurtu przetacza się fala tekstów o ekstremalnych upałach tego lata pisana przez alarmistów klimatycznych. Ale po kolei.

sunrise 3533173 1280

fot. Pixabay/CC0 Domena publiczna

Z dużym rozbawieniem przeczytaliśmy w The Guardian o tym, że: Zmiana klimatu stanowi większe zagrożenie dla Wielkiej Brytanii niż unijne dyrektywy, terroryzm czy inwazja obcych mocarstw. Jednak zakres naszej politycznej debaty na temat przyszłych zagrożeń ogranicza się do Brexitu i wydatków na obronę. Zamiast tej mglistej perspektywy, w której przyszłość jest taka sama jak w przeszłości, musimy opuścić gorącą strefę i spojrzeć na to, co robimy na naszą planetą.” [1]

Autorem tego wiekopomnego odkrycia jest Simon Lewis – profesor Uniwersytetu College London i Szkoły Geografii Uniwersytetu Leeds, zajmujący się nauką o „globalnych zmianach”. Zdaniem prof. Lewis’a głównym winowajcą wzrostu temperatury na Ziemi jest oczywiście dwutlenek węgla.

On sam pisze o tym tak: „Długoterminowy trend ocieplenia wynika z uwalniania gazów cieplarnianych, głównie dwutlenku węgla. Naukowcy przetestowali wiele alternatywnych przyczyn: plamy słoneczne, erupcje wulkanów i inne zdarzenia naturalne. Tylko emisja gazów cieplarnianych, zdominowana przez zużycie paliw kopalnych, wyjaśnia ocieplenie w ciągu ostatniego stulecia.” [1]

Tekst prof. Lewis’a kończy mocne podsumowanie, że: „To ludzkie zachowania przesuwają Ziemię do nowego, gorącego stanu interglacjalnego. To, co naukowcy nazywają epoką antropocenu, to jest niestabilny czas, to nowy rozdział historii. Dzisiejszy upał jest o wiele gorszym ostrzeżeniem. Aby dobrze żyć w tym nowym świecie, potrzeba działań politycznych, aby nadrobić zaległości w tej zmieniającej się rzeczywistości. Szybkich działań.” [1]

Tradycja siania klimatycznej paniki

Sianie paniki z powodu zwykłych upałów nazywanych przez media od razu „ekstremalnymi” ma już swoją tradycję. Przypomina o tym Thomas D. Williams na portalu Breitbart.com, pisząc:

„Na przykład zeszłego lata CNN oświadczył, że: „śmiertelne fale upałów będą znacznie większym problemem w nadchodzących dziesięcioleciach, coraz częstszym zjawiskiem i występującym na znacznie większej części planety". „Ekstremalne fale upałów" - kontynuuje CNN – „są często wymieniane jako jeden z najbardziej bezpośrednich efektów wywołanych przez człowieka zmian klimatycznych".

Lato wcześniej, w 2016 r. Telegraph w podobny sposób wygłaszał zaklęcia o ekstremalnych upałach. „Fale upałów na tyle dużych, by zabić tysiące ludzi, staną się normą w Wielkiej Brytanii w ciągu 30 lat z powodu zmian klimatycznych" - podał Telegraph. „Powtórka z ekstremalnych upałów z 2003 roku, w którym zginęło ponad 2000 osób, prawdopodobnie stanie się rutyną do 2040 roku, w szczególny sposób zagrażając starzejącej się populacji”. [2]

Teraz pałeczkę w sianiu grozy z powodu upałów przejął prof. Lewis, który wieszczy globalny kataklizm w The Guardian. Jednak wywoływanie stanu zagrożenia może się udać tylko wtedy, kiedy nie pamiętamy o tym, co było wcześniej. To właśnie krótka lub też słaba pamięć jest przyczyną krzyku ze strony alarmistów. Gdyby sięgnęli oni po zapisy temperatur odnotowanych w okresie ostatnich 100 lat, to nagle strach pryska, jak bańka mydlana. Skwapliwie wykorzystał to znany bloger Paul Homewood, podając przykłady ekstremalnych temperatur na terenie USA, gdzie najwyższe odnotowane temperatury dochodziły do +134°F (+56,67°C) i odnotowane były w ... 1913 r. Zdecydowana większość rekordów temperatur pochodzi sprzed kilkudziesięciu i więcej lat. [3]

855.1 Tabela temperatur USA

Źródło: https://www.ncdc.noaa.gov/extremes/scec/records

W swoim podsumowaniu przeglądu najbardziej gorących miejsc na świecie Homewood napisał tak:

„Nikt nie zaprzeczy, że w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych i w wielu innych miejscach było ostatnio dużo upałów. Ale z pewnością nie są one bezprecedensowe, gdyż temperatury utrzymywały się znacznie poniżej innych, notorycznie upalnych lat w przeszłości. Udawanie, że miasta i lotniska, gdzie UHI sztucznie podnosi temperaturę, są reprezentatywne dla jakiegoś nowego klimatu, czyli śmieciowej nauki (…).” [3], [UHI – „Urban Heat Island” – miejskie wyspy ciepła]

Wysokie temperatury, czy wadliwe odczyty?

W całej tej sprawie nikt nie kwestionuje faktów, że mamy lato i czasami bywa naprawdę gorąco. Rzecz w tym, że alarmiści klimatyczni lubią „podkręcać” odczyty temperatur, co chwila ogłaszając przekroczenie kolejnych „ekstremalnych” poziomów. Trąci to już błazeńską licytacją na rekordy. Jak to wygląda w praktyce, bardzo dokładnie opisał to portal Whatts Up With That?, który udowodnił, że informacje o rekordach ciepła, to zwykłe „fake news”.

Warto zacytować fragment z tego, jakże pouczającego tekstu: „Przy ocenie odnotowanych rekordów ciepła w Los Angeles ważne jest, by pamiętać, gdzie są wykonywane pomiary. Zrobiłem śledztwo i odkryłem, że każdy „rekord” zgłaszany przez LA Times pochodzi ze stacji uszkodzonej przez źródła ciepła i radiatory. Moim zdaniem dane z tych stacji są bezwartościowe.”  

Jak wadliwe ustawione są takie stacje meteorologiczne „rekordzistki” pokazuje poniższe zdjęcie z Los Angeles, umieszczonej na budynku straży pożarnej.

855.2 Santa Ana weather station closeup

Źródło: https://wattsupwiththat.com/2018/07/08/the-all-time-record-high-temperatures-for-los-angeles-are-the-result-of-a-faulty-weather-stations-and-should-be-disqualified/?cn-reloaded=1

„Urządzenie na dachu z klimatyzatorami, idealne miejsce do pomiaru rekordów wysokiej temperatury, które gwarantują, że są złe, ponieważ są zawyżane przez posadowienie na dachu, na budynku i blisko wyrzutni ciepła od klimatyzatora. Ale zignorujmy to wszystko, gdyż możemy obwinić „ocieplenie wywołane przez CO2 " i wymagać, aby ludzie w ogóle przestali jeździć, zużywając tak dużo energii elektrycznej i jedząc mięso.” [4]

Na koniec, jeszcze złota myśl James’a Delingpole, który z właściwym sobie angielskim humorem podsumował to tak: „Zieloni, trwajcie dalej w swoim nieszczęściu. Reszta z nas będzie cieszyła się zjawiskiem, które w dawnych, mądrzejszych czasach, nazwano „latem”. [5]

Gdy rozum śpi, budzą się zielone upiory.

Redakcja stopwiatrakom.eu

Przypisy:

[1] https://www.theguardian.com/commentisfree/2018/jul/06/britain-heatwave-worse-to-come-water-climate-change

[2] https://www.breitbart.com/london/2018/07/07/guardian-climate-change-greater-threat-terrorism/

[3] https://notalotofpeopleknowthat.wordpress.com/2018/07/07/uhi-proves-global-warming/

[4] https://wattsupwiththat.com/2018/07/08/the-all-time-record-high-temperatures-for-los-angeles-are-the-result-of-a-faulty-weather-stations-and-should-be-disqualified/

[5] https://www.breitbart.com/big-government/2018/07/21/delingpole-yes-hot-no-not-man-made-global-warming/

stopwiatrakom stopka 1