portal sladem wiatrakowUpalne lato sprawia, że w ostatnich dniach obserwujemy rekordowo wysokie   zapotrzebowanie na moc. Po raz kolejny okazało się, że moce zainstalowane w elektrowniach wiatrowych nie mogą zostać użyte do poprawy sytuacji w systemie elektroenergetycznym, gdyż zwyczajnie wiatr nie wiał. Zatem prawie 6.000 MW zainstalowanej mocy w wiatrakach stało na polach i nawet w minimalnym stopniu nie przyczyniało się do poprawy bezpieczeństwa energetycznego kraju. To typowe dla wiatraków, gdyż jest to energetyka sezonowa, uzależniona od pogody.

Jak napisał portal cire.pl w artykule pt. „Wiatraki bezsilne wobec zagrożenia dostaw energii elektrycznej”, w wyniku trwających upałów, nastąpił nie tylko wzrost zużycia energii elektrycznej, ale także zmniejszyły się zdolności przesyłowe linii energetycznych oraz wystąpiły ograniczenia w pracy niektórych elektrowni cieplnych. Ze względu na konieczność zapewnienia bezpiecznej pracy sieci Polskie Sieci Elektroenergetyczne przywołały do pracy dwa nieużywane bloki o mocy 400 MW i jeden o mocy 120 MW. [1]

W dniu 2.08.2018 r. o godz. 8:30 odnotowano następujące parametry systemu elektroenergetycznego:

ZAPOTRZEBOWANIE [MW]

22 133

GENERACJA [MW]

20 328

- el. cieplne

20 045

- el. wodne

200

- el. wiatrowe

82

SALDO WYMIANY CAŁKOWITEJ [MW]

IMPORT 1820

CZĘSTOTLIWOŚĆ [Hz]

50,022

Źródło: https://www.pse.pl/home

Ze względu na brak wiatru towarzyszący wysokim temperaturom niemożliwe było wykorzystanie elektrowni wiatrowych, jako środka zaradczego do zapewnienia bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej. Jak wyglądała generacja elektrowniach podczas porannego szczytu można zobaczyć w poniżej tabelce:

Data/godz.

28.07

29.07

30.07

31.07

1.08

10:00

49

301

22

18

79

12:00

156

299

39

74

124


Tab. Generacja prądu w elektrowniach wiatrowych w [MW]

Źródło: https://www.pse.pl/dane-systemowe/funkcjonowanie-kse/raporty-dobowe-z-pracy-kse/generacja-zrodel-wiatrowych

Możemy też zobaczyć jak wyglądała rzeczywista generacja wiatrowa np. w dniu 29 lipca na wykresach publikowanych przez Towarową Giełdę Energii S.A. Przypominamy, że na koniec lipca moc zainstalowana w elektrowniach wiatrowych wynosiła 5 857 MW.

858.1 Wykres

źródło:  http://gpi.tge.pl/pl/generacja#

Udział elektrowni wiatrowych w pokrywaniu zapotrzebowania na energię elektryczną podczas szczytu porannego był bardzo niski i wahał się w przedziale od 0,8% do 1,4%. [2]

Jak trafnie zauważył autor artykułu „Wiatraki bezsilne wobec zagrożenia dostaw energii elektrycznej”: „obciążenie tych elektrowni (stopień ich wykorzystania) podczas stanu zagrożenia dostaw energii elektrycznej, jaki wystąpił w dniach 28.07-1.08, było niewielkie i wynosiło od 0,3% do 5,1%. Pozostałe ponad 95% zainstalowanej mocy wiatraków było w tej sytuacji bezużyteczne i nie wspierały one systemu elektroenergetycznego. Elektrownie wiatrowe mimo, że są źródłem bezemisyjnym to są silnie uzależnione od warunków atmosferycznych i cechuje je niestabilna praca. Wobec tego nie gwarantują bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej. Bezpieczeństwo energetyczne musi być oparte na stabilnych źródłach, które nie są podatne na zmiany pogody. Gwarancje bezpieczeństwa zapewniają zatem elektrownie cieplne, w których spalany jest węgiel lub inne węglowodory. Posiadają one jednak duży ślad węglowy - emitują znaczne ilości CO2 i gazów cieplarnianych - nie spełniają więc celu klimatycznego. W tej sytuacji jedynym dostępnym obecnie stabilnym i jednocześnie bezemisyjnym źródłem energii jest energia jądrowa. Gwarantuje ona bezpieczeństwo energetyczne każdego kraju, który dysponuje taką technologią.” [1]

logo stop wiatrakom mini[Nasz komentarz] Pisaliśmy już na temat zimowych i letnich okresach wiatrowej flauty, które zawsze występują w ciągu roku. [3], [4] Dla czytelników portalu stopwiatrakom.eu to nic nowego i zaskakującego. Zastanawia nas tylko dlaczego, te ważne informacje nie docierają do naszych polityków? Dlaczego milczą na ten temat mainstreamowe media? Pewnie dlatego, że okresów takiej flauty jest w ciągu roku całkiem sporo, bo ok. 90 dni, a w bezwietrzne dni, gdy nie ma wiatru lub jest on za słaby, by nadawał się do generowania energii, to wiatraki są po prostu bezużyteczne. Mogłoby się wtedy wydać, że wiatraki wcale nie zapewniają bezpieczeństwa energetycznego, ale są wręcz elementem obciążającym system elektroenergetyczny i wprowadzającym chaos.

W momentach krytycznych dla systemu elektroenergetycznego doskonale widać, na jakich źródłach wytwórczych można polegać (węgiel i atom). O tym, że wiatraki nie są w stanie pracować bez wiatru wiedzą nawet deweloperzy, wciąż jednak opowiadają bajeczki o tym, że „zawsze gdzieś wieje”. Otóż nie zawsze wieje i nie wszędzie, gdyby tak było to po morzach wciąż poruszalibyśmy się przy pomocy żaglowców, a nie przy pomocy silników na ropę naftową lub inne paliwo.

Szkoda tylko, że tej oczywistej prawdy nie rozumieją nasi decydenci, którzy podjęli głupią decyzję o powrocie do wiatrakowania Polski. Niestety obowiązuje u nas doktryna polityczna i to bez względu na tzw. „opcje polityczne”, głosząca, że to co dobre dla deweloperów i inwestorów jest dobre dla państwa. Fałszywość doktryny „deweloperyzmu” jest łatwa do zweryfikowania, jednak państwa słabe i niepoważne, a do takich niestety należy zaliczyć Polskę, muszą zmagać się z pasożytniczymi elitami, których jedynym celem jest utrzymanie władzy i konsumpcja profitów, jakie ona dostarcza. Pecunia non olet.

Nasi politycy wciąż zapominają, że państwo, jako instytucja prawna, jest narzędziem w rękach społeczeństwa (społeczności lokalnej, regionalnej, etnicznej) służącym obronie ich żywotnych interesów dotyczących zapewnienia bytu i fizycznego przetrwania, ochrony terytorium, zapobiegania i eliminacji zagrożeń wewnętrznych oraz zewnętrznych. Państwo samo z siebie nie tworzy bowiem bogactwa, bo żyje z podatków, jedynie społeczeństwo może to robić.  

Z chwilą, kiedy państwo i jego aparat nie wypełniają tej podstawowej roli, gdyż pozostają pod kontrolą obcych państw lub grup interesu, zwanych partiami, staje się ono państwem łupieżczym, zajmującym się wyłącznie gnębieniem oraz okradaniem własnego społeczeństwa przez siebie i innych drapieżców (międzynarodowe korporacje, struktury ponadnarodowe, spekulantów finansowych, inne państwa), przy zachowaniu wszelkich pozorów organizacji pro społecznej i pro obywatelskiej, zwanej „demokracją”.

Kluczowe znaczenie ma zatem sprawowanie społecznej kontroli nad elitami rządzącymi i aparatem państwowym na wszystkich szczeblach rządzenia. W państwie uczciwym, kontrolę sprawuje społeczeństwo, gdyż rządzący wywodzą się z niego, podzielają jego wartości i sposób widzenia świata oraz działają w jego interesie. To społeczeństwo potrafi wymusić określone zachowania, działając w sposób zgodny ze swoją tradycją, wyznawanymi wartościami i wewnętrznymi strukturami decyzyjnymi. Jak jest w Polsce, każdy widzi.

Kto stawia wiatraki, ten przegrywa wybory

Redakcja stopwiatrakom.eu

Przypisy:

[1] https://www.cire.pl/item,166935,1,0,0,0,0,0,wiatraki-bezsilne-wobec-zagrozenia-dostaw-energii-elektrycznej.html

[2] https://www.ure.gov.pl/pl/rynki-energii/energia-elektryczna/odnawialne-zrodla-ener/potencjal-krajowy-oze/5753,Moc-zainstalowana-MW.html).

[3] http://www.stopwiatrakom.eu/przeglad-lokalny/2131-mazowieckie-sk%C4%85d-zim%C4%85-mamy-energi%C4%99-elektryczn%C4%85-jak-nie-pracuj%C4%85-wiatraki-w-czasie-mroz%C3%B3w.html

[4] http://www.stopwiatrakom.eu/aktualnosci/2530-jak-wiatraki-nie-pracuj%C4%85-latem,-czyli-o-tym-sk%C4%85d-mamy-energi%C4%99-elektryczn%C4%85.html

stopwiatrakom stopka 1