portal klimat i czlowiekCała unijna polityka klimatyczna opiera się na fałszywym założeniu, że dwutlenek węgla jest gazem „szkodzącym klimatowi” a jedyną metodą na poprawienie ziemskiego klimatu jest całkowita eliminacja przez ludzkość emisji dwutlenku węgla. Z tego przekonania - wzmacnianego przez kolejne raporty IPCC - bierze się obsesja unijnych biurokratów na tle węgla i paliw kopalnych. Świadomie piszemy, że jest to „obsesja”, gdyż z astronomią, fizyką czy biologią to nie ma nic wspólnego, za to z pogańskim kultem klimatycznym wszystko. Należy tylko żałować, że w te klimatyczne gusła wierzy także obecny polski rząd, który z walki z klimatem uczynił sobie znak rozpoznawczy ze szkodą dla obywateli i gospodarki.

Staramy się na bieżąco czytać światowe doniesienia z frontu „walki z klimatem”, by informować naszych czytelników o tym, co dzieje się na świecie i z czym przyjdzie nam się mierzyć w Polsce w ramach kolejnej, tym razem „klimatycznej transformacji ustrojowej”. Niestety, ale obecna polska polityka całkowicie bezmyślnie powiela bowiem światowe trendy, w tym i zajmowanie się „walką z klimatem”, jako „poważnym problemem ludzkości”. Wyrazem tej tendencji było m.in. powołanie w grudniu 2019 r. Ministerstwa Klimatu i obsadzenie na tym kabaretowym stolcu Michała Kurtyki w roli ministra. O dokonaniach tego resortu z pewnością będziemy jeszcze pisać, gdyż zajmuje się ono m.in. wspieraniem przemysłu wiatrakowego kosztem prawdziwej energetyki. Nie ukrywamy, że samo istnienie tego resortu to kiepski żart, który przywołuje na myśl orwellowskie Ministerstwa Prawdy, Miłości czy Obfitości zajmujące się czymś dokładnie odwrotnym niż wskazywałyby na to ich nazwy.

fern 3442301 640

Obraz ken lecoq z Pixabay

Życiodajny dwutlenek węgla

Aby uświadomić sobie kompletną absurdalność działań nazywanych „polityką klimatyczną”, choć są to bardziej gusła czarowników zajmujących się życiem z publicznych dotacji, trzeba cały czas pokazywać zasadniczą kwestię, tj. faktyczną rolę dwutlenku węgla w ocieplaniu się klimatu. Gaz ten został okrzyknięty mianem „szkodliwego” i jest traktowany, jako „gaz cieplarniany”, choć jego stężenie w atmosferze jest śladowe, wręcz znikome, na poziomie 0,04% masy całej atmosfery, co już powinno dawać do myślenia.

O rzeczywistej roli dwutlenku węgla pisaliśmy wielokrotnie [1] wskazując, że jest to życiodajny gaz, którego obecność w ziemskiej atmosferze umożliwia wegetację roślin zielonych i całe życie organiczne. To rośliny zielone pochłaniają dwutlenek węgla przekształcając go w procesie fotosyntezy. głownie w glukozę, niezbędną do życia. Klimatyczni ideolodzy ignorują jednak okoliczność, iż w procesie fotosyntezy zachodzącym u roślin zielonych uczestniczy dwutlenek węgla i że wzrost stężenia tego gazu w atmosferze sprzyja wegetacji roślin zielonych. Mówiąc wprost – rośliny lepiej rosną i wydają bardziej obfite plony. [2] Zależność tę skrzętnie wykorzystują m.in. hodowcy roślin szklarniowych, nawożąc swoje rośliny właśnie dwutlenkiem węgla. Takie są fakty, a te klimatyści mają w pogardzie.

Dlatego też bez żadnego zdziwienia przeczytaliśmy wypowiedź znanego naszym czytelnikom niemieckiego profesora Fritz’a Vahrenholt’a [3], który wyraźnie wskazał, że wzrost stężenia dwutlenku węgla w atmosferze przyspiesza proces fotosyntezy, a tym samych pochłanianie dwutlenku węgla przez rośliny zielone. Poniżej zamieszczamy fragment z wypowiedzi prof. Vahrenholt’a, który podzielił się tym odkryciem z Bundestagiem i szeroką publicznością.

„W sierpniu 2019 r. poinformowałem o niezwykłej publikacji Instytutu Meteorologii im. Maxa Plancka w Hamburgu: „Naszym głównym odkryciem - powiedział wówczas naukowiec Alexander Winkler - jest to, że wpływ stężenia CO2 na fotosyntezę lądową jest większy niż wcześniej sądzono i dlatego ma ważne implikacje dla przyszłego obiegu węgla [w atmosferze – red.]. Zgodnie z tym odkryciem, efekt pochłaniania CO2 przez rośliny jest o 60% większy niż założono średnią modeli klimatycznych." [4]

„W ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci co roku powstaje średnio 310.000 km² dodatkowej powierzchni liści i igieł – jest to mniej więcej obszar wielkości Polski lub Niemiec” - twierdzą naukowcy. W tym czasie podzieliłem się tym ważnym odkryciem z członkami niemieckiego Bundestagu, co doprowadziło Stefana Rahmstorfa do wniosku, że „próbowałem oszukać niemiecki Bundestag”. Ta ocena została podjęta przez niektóre media, takie jak TAZ, i ostatecznie doprowadziła do mojej dymisji, jako jedynego dyrektora niemieckiej Fundacji Wildlife.”

Nowe dowody: wzrasta pochłanianie CO2 przez rośliny

W kwietniu 2020 r. grupa badawcza kierowana przez australijską naukowiec Vanessę Haverd opublikowała artykuł w Global Change Biology, który ponownie potwierdził ustalenia Instytutu Maxa Plancka. Naukowcy opisują, że rośliny pochłonęły o 30% więcej CO2 niż w 1900 r. Poprzednie szacunki wynosiły 17%. W obliczeniach dotyczących łagodnego wzrostu emisji CO2 w tym stuleciu (scenariusz IPCC 2.6) naukowcy pod kierownictwem Vanessy Haverd osiągnęli pochłanianie netto 528 miliardów ton CO2 przez rośliny do 2100 r., w porównaniu do 238 miliardów ton CO2 obliczonych według wcześniejszych modeli klimatycznych.

Według Adama Riese jest to ponad dwa razy więcej. Dla porównania: w scenariuszu 2.6 w tym stuleciu zostanie wyemitowanych łącznie 1000 miliardów ton CO2 (IPCC, rozdział 6, s. 468). Dzisiaj świat roślin pochłania około 30% antropogenicznego CO2 rocznie, a oceany kolejne 24%.

Natomiast oświadczenie IPCC w ostatnim raporcie z 2013 r. (str. 26 streszczenia dla polityków) jest diametralnie inne: „W oparciu o modele systemu Ziemi istnieje duże zaufanie, że sprzężenie zwrotne między rozwojem klimatu a cyklem węglowym w XXI wieku jest pozytywny. W rezultacie więcej emitowanego antropogenicznego CO2 pozostanie w atmosferze. Być może muszę jeszcze napisać do niemieckiego Bundestagu.” [5]

Najbardziej szokującym odkryciem wynikającym z przywoływanych wyżej badań jest to, że pochłanianie dwutlenku węgla przez rośliny na lądzie i w oceanach wzrasta wraz z rosnącą emisją dwutlenku węgla ze źródeł antropogenicznych. Wbrew temu co pisze IPCC w raporcie z 2013 r. i co jest źródłem presji na wzrost „ambicji klimatycznych” w Unii Europejskiej, zjawisko zmniejszenia absorpcji dwutlenku węgla wraz ze wzrostem jego stężenia w ogóle nie występuje. Jest wręcz przeciwnie. Warto w tym miejscu przywołać ustalenia działającego przy Światowej Organizacji Meteorologicznej ONZ (WMO ONZ) zespołu pn. „Global Carbon Projekt”, który wskazał jednoznacznie, że wydajność fotosyntetyczna roślin rośnie wraz ze wzrostem stężenia dwutlenku węgla w atmosferze.

1171.1 Wykres co2

Źródło: https://kaltesonne.de/die-sonne-im-juli-2019-die-erde-wird-gruener-die-ausbleibende-katastrophe/

Tylko ten wykres całkowicie kompromituje wszystkich wyznawców klimatyzmu, gdyż obnaża ich niewiedzę i zacietrzewienie. Fakty są takie, że Ziemia – właśnie dzięki wzrostowi stężenia dwutlenku węgla w atmosferze – staje się coraz bardziej zielona. Drzewa, pszenica, żyto i ryż lepiej rosną wraz ze wzrostem stężenia CO2 w atmosferze. [4] Wystarczy spojrzeć na poniższą mapę, by zrozumieć tę zależność.

1171.2 Mapa zieleni

Źródło: https://kaltesonne.de/die-sonne-im-juli-2019-die-erde-wird-gruener-die-ausbleibende-katastrophe/

Konkluzja z powyższych badań jest banalnie prosta – nie ma żadnej potrzeby ograniczania emisji dwutlenku węgla przez ludzkość, a prowadzona przez Unię Europejską polityka klimatyczna jest fałszywa od początku do końca. Co więcej, jakiekolwiek redukcje emisji dwutlenku węgla są zbędne i szkodzą gospodarce, gdyż Ziemia sobie świetnie poradzi ze wzrostem emisji dwutlenku węgla poprzez wzrost zalesienia. Zastanawiamy się tylko nad tym, jak wytłumaczyć naszym ministrom, że od początku do końca są okłamywani przez Komisję Europejską i lobbystów przemysłu OZE. Czy znajdą w sobie na tyle odwagi cywilnej, by przyznać się do błędu?

Sadźmy lasy, rozbierajmy wiatraki

Tłumaczenie, opracowanie i komentarz

Redakcja stopwiatrakom.eu

Przypisy:

[1] Szczególnie polecamy lekturę tekstu prof. Marka Lebiedowskiego o życiodajnych właściwościach dwutlenku węgla, w którym wyjaśniono dlaczego węgiel, jako pierwiastek, jest budulcem całej materii organicznej: http://stopwiatrakom.eu/aktualnosci/2789-prof-marek-lebiedowski-o-%C5%BCyciodajnych-w%C5%82a%C5%9Bciwo%C5%9Bciach-dwutlenku-w%C4%99gla.html - publ. z dn. 18.09.2019 r.

[2] W syntetyczny sposób pisali o braku „kryzysu klimatycznego” w swoim liście do Sekretarza Generalnego ONZ naukowcy z całego świata zajmujący się sprawami środowiskowymi: http://stopwiatrakom.eu/wiadomo%C5%9Bci-zagraniczne/2793-nie-ma-czego%C5%9B-takiego-jak-%E2%80%9Ekryzys-klimatyczny%E2%80%9D,-pisze-ponad-500-naukowc%C3%B3w-w-li%C5%9Bcie-do-sekretarza-generalnego-onz.html  – publ. z dn. 25.09.2019 r.

[3] Polecamy lekturę wywiadu z prof. Vahrenholt’em: http://stopwiatrakom.eu/aktualnosci/2799-fritz-vahrenholt-krytykuje-histeryczn%C4%85-debat%C4%99-na-temat-zmian-klimatu.html – publ. z dn. 13.10.2019 r.

[4] Warto sięgnąć do tekstu pierwotnego tekstu Fritz’a Vahrenholt’a oraz Franka Bosse, którzy w sierpniu 2019 r. opisali dlaczego w wyniku wzrostu emisji dwutlenku węgla Ziemia staje się coraz bardziej zielona: https://kaltesonne.de/die-sonne-im-juli-2019-die-erde-wird-gruener-die-ausbleibende-katastrophe/ - publ. z dn. 29.08.2019 r.

[5] https://notrickszone.com/2020/07/07/flawed-models-new-studies-find-plants-take-up-more-than-twice-as-much-co2-than-expected/- publ. z dn. 07.07.2020 r.

 

Wszystkim naszym darczyńcom serdecznie dziękujemy. Portal utrzymuje się wyłącznie z prywatnych datków i nie korzystamy z żadnych publicznych pieniędzy. Takie finansowanie gwarantuje nam pełną niezależność a Czytelnikom publikacje, których nie znajdziecie nigdzie indziej.

stopwiatrakom stopka 1