portal wiadomosci zagraniczneUdział paliw kopalnych we światowym miksie energetycznym – mimo politycznie wymuszanej dekarbonizacji i urzędowej walki z klimatem – jest stabilny i nic nie wskazuje na to, by czołowe gospodarki świata zrezygnowały z węgla, gazu czy ropy naftowej. Samobójcza polityka eurobiurokratów z Unii Europejskiej i klimatystów z bogatych krajów Zachodu, ogarniętych węglowymi fobiami i klimatycznymi lękami degraduje potencjał gospodarczy Europy, w tym i Polski. Tymczasem reszta świata ani myśli zrezygnować z taniej i łatwo dostępnej energii elektrycznej i cieplnej. Warto zwrócić uwagę na działania rosyjskich decydentów w obszarze energetyki, gdyż wygląda na to, że mają oni dużo lepsze rozeznanie w sytuacji niż nasi nadwiślańscy czynownicy bezrefleksyjnie podążający w głównym nurcie ideologii o klimatycznej apokalipsie na Ziemi.

Paliwa kopalne dominują w światowej konsumpcji energii

Agresywna oraz napastliwa polityczno-medialna presja przemysłu OZE na rezygnację z wydobycia i użytkowania paliw kopalnych nie przynosi znaczących efektów. Zużycie paliw kopalnych w globalnym miksie energetycznym wyniosło 80,2% w 2019 r., w porównaniu do 80,3% w 2009 r., podczas gdy „odnawialne” źródła energii, takie jak wiatraki i energia słoneczna, stanowiły 11,2% miksu energetycznego w 2019 r. i 8,7% w 2009 r. To wszystko przy wzroście ilości zużycia paliw kopalnych.Takie dane prezentuje najnowszy raport REN21 – międzynarodowej lobbystycznej organizacji wspierającej „odnawialne” źródła energii i walkę z rzekomym kryzysem klimatycznym. [1]

1251.1 REN21 wykres nr 1

Źródło: https://www.ren21.net/gsr-2021/chapters/chapter_01/chapter_01/

Raport REN21 wprost stwierdza, że zużycie paliw kopalnych wciąż rośnie, gdyż rośnie globalne zapotrzebowanie na energię. W dalszym ciągu inwestuje się na świecie w nowe elektrownie wykorzystujące paliwa kopalne. Wiele krajów, w tym Chiny, Indie, Rosja, Indonezja, Japonia, RPA, Filipiny i kraje afrykańskie, budują nowe elektrownie węglowe i lekceważą „ambicje klimatyczne” antywęglowego sojuszu zachodnich państw. Medialna propaganda o rzekomym „kryzysie klimatycznym” i sponsorowane akcje pseudo-ekologicznych stowarzyszeń przeciwko użytkowaniu paliw kopalnych są wszechobecne jedynie w krajach zachodnich, gdzie mainstreamowe media narzucają wszystkim tę samą narrację monopolizując uwagę społeczeństw i wywierając presję na polityków.

Tymczasem udział „odnawialnych” źródeł energii w końcowym zużyciu energii w sektorach: grzewczym, transporcie i energetycznym na świecie jest w dalszym ciągu mało znaczący i nie jest w stanie zaspokoić zapotrzebowania na nowe moce wytwórcze. Dlatego też jesteśmy przekonani, że w przeciągu najbliższych 10 lat i dłużej paliwa kopalne w dalszym ciągu będą zapewniały dominującą (ok. 80%) część dostaw energii.

1251.2 REN21 wykres nr 2

Źródło: https://www.ren21.net/gsr-2021/chapters/chapter_01/chapter_01/#target_70

Rosyjska strategia energetyczna oparta jest o eksport paliw kopalnych

Podczas, gdy „otwarty, postępowy i nowoczesny” świat walczy z klimatem, paliwami kopalnymi oraz dwutlenkiem węgla, to rząd prezydenta Putina podejmuje szereg wysiłków, by zwiększyć eksport kluczowych dla rosyjskiej gospodarki surowców, tj. gazu ziemnego i węgla. O ile, w przypadku budowy gazociągów, w tym i Nord Stream2, dużo się pisze w polskich mediach, o tyle o rosyjskich wysiłkach w zakresie zwiększenia dostaw węgla słychać niewiele. Pewnie dlatego, że psułoby to dominującą w polskich mediach narrację, że węgiel to „przeżytek” i należy jak najszybciej z niego zrezygnować.

Tymczasem rosyjska strategia energetyczna zakłada umocnienie pozycji na światowych rynkach surowcowych. Z tego punktu widzenia eliminacja konkurencji, np. ze strony Polski, która jest w stanie zaspokajać potrzeby własnego rynku i jeszcze eksportować węgiel czy też gaz - jest spójna i logiczna. Rosja ma olbrzymie, drugie co do wielkości na świecie, zasoby węgla i trudno się dziwić, że chce je zmonetyzować na rynkach.

1251.3 coal reserves 2021a

Źródło: https://joannenova.com.au/2021/06/russia-bets-big-on-coal-gas-fossil-fuels-and-not-on-renewables/

Jesteśmy w stanie sobie wyobrazić również i taki scenariusz, w którym „aktywiści klimatyczni” oraz medialne szczekaczki klimatyczne są dyskretnie wspierane i finansowane – oczywiście bez swojej wiedzy i zgody – przez rzeczywistych beneficjentów globalnej polityki klimatycznej, tj. państwa bogate w paliwa kopalne i surowce mineralne. Im bardziej Zachód będzie się gospodarczo degradował przez inwestowanie w drogie i zawodne „odnawialne” źródła energii, tym bardziej uzależni się on od dostaw surowców z takich krajów, jak Chiny czy Rosja. Dzieje się tak dlatego, że urządzenia do produkcji energii ze źródeł odnawialnych są niezwykle „surowcożerne”. Należy pamiętać, że do wyprodukowania jednego samochodu elektrycznego potrzeba aż sześć razy więcej surowców mineralnych niż do produkcji tradycyjnego samochodu spalinowego. Tak samo jest z produkcją turbin wiatrowych, które potrzebują średnio aż dziewięć razy więcej surowców od elektrowni na węgiel czy gaz w przeliczeniu na 1MW wyprodukowanej energii elektrycznej. Pisaliśmy o tym w  publikacji z dnia 13 czerwca 2021 r. [2]

Aby sprostać planom zwiększenia eksportu rosyjskiego węgla rząd Putina planuje wydać ponad 10 mld dolarów na modernizację kolei, tak by udrożnić dostęp do rosyjskich portów na Dalekim Wschodzie położonych nad Pacyfikiem, tj. portów we Władywostoku i Gawaniu. [3]

1251.4 kolejtranssyberyjska 1

Źródło: https://transsyberyjska.pl/kolej-transsyberyjska/

Rosyjskie plany są ambitne i choć obarczone są one ryzykiem niepowodzenia w razie zmiany polityki energetycznej w krajach azjatyckich (Chiny, Indie, Korea, Wietnam, Japonia czy Indonezja), to nie jest wykluczone, że kraje te będą prowadziły racjonalną politykę energetyczną oraz gospodarczą. I na ten racjonalizm myślenia stawia Rosja.

1251.5 Rosja plany wydobycia węgla

Źródło: https://www.bloomberg.com/news/articles/2021-05-30/russia-to-modernize-railroads-for-coal-exports

Bloomberg, przywołuje wypowiedź jednego z szefów górniczej spółki w regionie Kuzbasu: „Realnym jest założenie, że azjatycki popyt na importowany węgiel wzrośnie, jeśli warunki będą sprzyjające”, powiedział Jewgienij Bragin, zastępca dyrektora generalnego UMMC Holding, który jest właścicielem spółki węglowej w regionie Kuzbasu w zachodniej Syberii. „Musimy nadal rozwijać i rozbudowywać infrastrukturę kolejową, abyśmy mieli możliwość eksportu węgla”. [3]

Bloomberg pisze, że: „Ostatni projekt dotyczący rozbudowy dwóch najdłuższych linii kolejowych w Rosji o wartości 720 mld rubli (ok. 9,8 mld dolarów), tj. kolei transsyberyjskiej i sowieckiego BAM, które łączą zachodnią Rosję z Oceanem Spokojnym – będą miały na celu zwiększenie ładowności węgla i innych towarów do 182 mln ton rocznie do 2024 r. Przepustowość już wzrosła ponad dwukrotnie do 144 mln ton w ramach planu modernizacji o wartości 520 mld rubli, który rozpoczął się w 2013 r. Putin wezwał do szybszej realizacji kolejnego etapu prac na spotkaniu z górnikami w marcu br.”. [3]

Bezpośrednim konkurentem rosyjskiego węgla na rynku chińskim jest węgiel z Australii, jednak Chiny zaostrzyły ostatnio restrykcje wobec południowców, którzy oskarżali rząd w Pekinie o sztuczne stworzenie koronawirusa i wywołanie epidemii. Dlatego też Rosja chce wykorzystać okienko czasowe i całkowicie wypchnąć Australijczyków z chińskiego rynku. Sprzyja temu bliskie sąsiedztwo, istniejące już szlaki komunikacyjne oraz wspólne postrzegania krajów Zachodu, jako państw chylących się ku upadkowi i które da się „ograć”.

Zachód w kontrapunkcie do Rosji, Chin, Indii oraz państw Afryki

Tymczasem na tzw. „Zachodzie” trwają przygotowania do kolejnego szczytu klimatycznego COP26, który w tym roku ma się odbyć w szkockim Glasgow. Brytyjscy gospodarze z gorliwością neofitów szukają sposobu, by wymusić na wszystkich państwach zaprzestania korzystania z paliw kopalnych. Znamienne są tutaj słowa Prezydenta COP, brytyjskiego ministra Aloka Sharmy, który powiedział niedawno, że: „Dni, kiedy węgiel dostarczał najtańszą energię, już minęły. I muszą one zostać przeszłością. Jak powiedział ostatnio sekretarz generalny ONZ [António Guterres] biznes węglowy musi odejść z dymem. To przestarzała technologia”. Apel Sharmy o globalny zakaz używania węgla przypomina wezwanie Joe Bidena, Borisa Johnsona i innych administracji przeciwnych paliwom kopalnym, z których wszystkie są zdeterminowane, aby za wszelką cenę zmusić kraje rozwijające się do podporządkowania się ich polityce zwalczania paliw kopalnych.” [4]

1251.6 Alok Sharma

Źródło: https://twitter.com

Szczyt G7, który odbył się niedawno w Kornwalii (Anglia), okazał się być pełen płomiennych klimatycznych deklaracji. Polityczni liderzy z krajów G7 zadeklarowali bowiem całkowite wycofanie się z finansowania technologii węglowych, co jest wbrew światowym tendencjom gospodarczym w szybko rozwijających się krajach Azji, ale także w biednych krajach afrykańskich ze słabo rozwiniętą energetyką.

Jak pisze Vijay Jayaraj na portalu „The Global Warming Policy Forum” „Chiny finansują ponad 70% wszystkich nowych elektrowni węglowych budowanych na całym świecie. Jest poinformował [„portal The Conversation”] „Prawie wszystkie 60 nowych elektrowni węglowych planowanych w całej Eurazji, Ameryce Południowej i Afryce – łącznie 70 GW mocy w energetyce jest finansowanych prawie wyłącznie przez chińskie banki.” Jedną z ostatnich inwestycji węglowych jest warta 3 mld dolarów elektrownia węglowa w Zimbabwe. Dzięki inicjatywie „Pasa i Szlaku” Chiny pomagają około 150 krajom w produkcji paliw kopalnych i technologiach węglowych. Pekin raczej nie pójdzie na kompromis w sprawie Inicjatywy Pasa i Szlaku, zwłaszcza gdy większość krajów, które polegają na jego pomocy, to kraje rozwijające się, które desperacko poszukują wzrostu dostępnej energii napędzanej paliwami kopalnymi.

1251.7 Finansowanie inwestycji

Źródło: https://theconversation.com/china-finances-most-coal-plants-built-today-its-a-climate-problem-and-why-us-china-talks-are-essential-161332

Sąsiadujące z Chinami Indie są drugim największym konsumentem węgla na świecie. W przeciwieństwie do Chin, indyjskie inwestycje węglowe poza ich granicami są bardzo ograniczone. Niemniej jednak jest to jeden z największych rynków węgla na świecie i obecnie rynek ten intensywnie zwiększa swoje moce produkcyjne, gdyż węgiel jest tym paliwem, które corocznie odpowiada za ponad 70% rocznego zużycia energii elektrycznej.” [4]

Wymuszanie rezygnacji z korzystania z paliw kopalnych przez kraje G7 odbywać się będzie przez zachodnie instytucje finansowe. Jednak w ten właśnie sposób robi się miejsce dla chińskich banków, które nie cierpią na „klimatyczne fobie” i bardzo chętnie finansują takie przedsięwzięcia. Wyłącznie megalomanią można uzasadniać zachowanie szefów państw z G7, których suma ludności stanowi ledwie 10% całej ludzkości.

Vijay Jayaraj podkreśla, że: „Dla Afryki węgiel nie jest jedną z możliwości, ale koniecznością. Dostępność energii elektrycznej jest podstawą każdej gospodarki, a duża część Afryki nie jest nawet bliska złagodzenia szalejącego ubóstwa energetycznego na tym kontynencie. Domy pogrążone są w ciemnościach, szpitale pozostają bez elektryczności niezbędnej do pracy sprzętu medycznego a przemysł walczy o nieprzerwane dostawy energii elektrycznej. Jest to niezmienna historia w większości krajów Afryki Subsaharyjskiej. Paliwa kopalne są jedynymi źródłami energii, które mogą natychmiast zmienić scenariusz energetyczny w Afryce. „Scientific American” poinformował, że „ponad 60% Afrykańczyków nie ma podstawowych usług energetycznych, a węgiel, ropa naftowa i gaz ziemny mogą być niezbędnym pomostem”. [4]

[Nasz komentarz] Apel Sharmy i Bidena o natychmiastowe zaprzestanie finansowania górnictwa i energetyki węglowej nikomu dobrze nie wróży, gdyż jest to działanie nie tylko, że krótkowzroczne, ale i antyrozwojowe. Dlatego też trudno się dziwić przywódcom takich krajów jak Chiny, Indie, Rosja czy nawet Japonii, że w trosce o dobrobyt własnych krajów nie zamierzają rezygnować ani z górnictwa węglowego, ani z energetyki konwencjonalnej, ani z hutnictwa, ani z innych rodzajów przemysłu. Werbalnie zdarza się przywódcom tych krajów złożyć jakieś mgliste obietnice o poparciu Europejczyków w ich walce z klimatem, ale przecież nikt z nich nie jest na tyle nierozgarnięty, by obietnice te realizować. Dlatego też polityczna decyzja rządu Morawieckiego o rezygnacji z górnictwa węglowego w Polsce i co za tym idzie z energetyki węglowej jest – ujmując to oględnie – mało przemyślana i długoterminowo skrajnie niekorzystna, biorąc pod uwagę światowe tendencje a nie medialny bełkot klimatystów.

Bez własnej silnej energetyki konwencjonalnej popadniemy w pełne uzależnienie od dostaw energii elektrycznej z importu. Przykład walki z kopalnią oraz elektrownią w Turowie pokazuje, że weszliśmy już w etap otwartej wojny węglowej z Unią Europejską kreowaną sprytnie z drugiego fotela przez Berlin. Niestety rząd sprawia wrażenie, jakby dopiero teraz dowiedział się o sprawie i zaczął zastanawiać się dlaczego węgiel ma kluczowe znaczenie dla utrzymania naszej suwerenności. Mamy nieodparte wrażenie, że działania rządu skończą się jak zwykle tragicznie.

Polityka klimatyczna jest niezwykle droga, wymaga zużycia surowców mineralnych w większym stopniu niż tradycyjne gałęzie przemysłu, zanieczyszcza środowisko naturalne i nie przynosi żadnych widocznych efektów dla ziemskiego klimatu, gdyż tym i tak steruje aktywność Słońca, a nie politycy. 

Tłumaczenie, opracowanie i komentarz

Redakcja stopwiatrakom.eu

Przypisy:

(1) Informacje pochodzą z raportu REN21 opublikowanego w dn. 15.06.2021 r. i dostępnego tutaj: https://www.ren21.net/five-takeaways-from-ren21s-renewables-2021-global-status-report/

(2) http://stopwiatrakom.eu/aktualnosci/2984-przemys%C5%82-oze-jest-ca%C5%82kowicie-uzale%C5%BCniony-do-wydobycia-surowc%C3%B3w-mineral-nych-oraz-pierwiastk%C3%B3w-ziem-rzadkich-i-bez-rozwoju-sektora-g%C3%B3rnictwa-oraz-przemys%C5%82u-rafineryjnego-%C5%BCadnej-dekarbonizacji-nie-b%C4%99dzie.html – publ. z dn. 13.06.2021 r.

(3) https://www.bloomberg.com/news/articles/2021-05-30/russia-to-modernize-railroads-for-coal-exports - publ. z dn. 30.05.2021 r.

(4) https://www.thegwpf.com/despite-cop26-pressure-asia-and-africa-remain-committed-to-coal/ - publ. z dn. 02.06.2021 r.


Wszechobecna propaganda klimatyczna w mediach głównego nurtu oparta jest o kilka mitów, które są nieustannie promowane wbrew oczywistym faktom i elementarnej wiedzy naukowej, zwłaszcza mit o szkodliwości dwutlenku węgla i jego szczególnej roli gazu cieplarnianego. Poglądy przeciwne i poddające w wątpliwość „ustaloną naukę o klimacie” są zaciekle eliminowane z obiegu publicznego, wszystko po to, by nie dopuścić do powstania nawet najmniejszych wątpliwości wśród polityków, dziennikarzy i wyborców, a już szczególnie dzieci i młodzieży w wieku szkolnym. W ten sposób bełkot klimatyczny rozlewa się po infosferze publicznej i uniemożliwia rzetelną debatę o przyczynach, skutkach i kosztach „walki z klimatem”. Skala manipulacji i dezinformacji jest na tyle duża, że konieczne jest posługiwanie się zupełnie innymi pojęciami umożliwiającymi prawidłowe nazwanie rzeczywistości bez jej przeinaczania. Prawda sama się nie obroni i wymaga codziennej pracy a zwłaszcza posługiwania się innym językiem niż klimatyczni histerycy i naciągacze. Dlatego misją naszego portalu jest obrona prawdy naukowej i polskich interesów politycznych oraz gospodarczych w czasach inwazji post-prawd, kłamstw i przeinaczeń.

Wszystkim naszym darczyńcom serdecznie dziękujemy. Portal utrzymuje się wyłącznie z prywatnych datków i nie korzystamy z żadnych publicznych pieniędzy. Takie finansowanie gwarantuje nam pełną niezależność a Czytelnikom publikacje, których nie znajdziecie nigdzie indziej. Prosimy o wpłaty na konto w PKO BP SA: 53 1020 2791 0000 7102 0316 5867

Tytuł wpłaty: "Darowizna na stopwiatrakom.eu"

Dziękujemy Państwu za życzliwe wsparcie!