portal woja z co2 2W związku z trwającą światową konferencją klimatyczną w Glasgow (COP26), w światowej prasie pojawiło się wiele artykułów wskazujących na absurdalną — i potencjalnie groźną na przyszłość — sytuację, w jakiej znalazła się energetyka krajów zachodnich po wymuszonej, choć wciąż jeszcze niepełnej likwidacji jej tradycyjnych źródeł wytwórczych i wydaniu bilionów euro na „zielone źródła energii”.

Najbardziej jaskrawym przykładem paradoksów, do których doprowadziła irracjonalna polityka klimatyczna jest powrót do węgla, jako niezawodnego, dostępnego i taniego źródła energii. Węgiel jest przecież najbardziej znienawidzonym przez klimatystów paliwem, a bazujące na węglu aktywa energetyki już dawno uznano oficjalnie na Zachodzie za „bezwartościowe” i przeznaczone do całkowitej likwidacji — o czym pisze amerykański dziennikarz Jude Clemente w artykule „King Coal Roars Back”, opublikowanym w magazynie Forbes w dniu 27 października 2021 r. (artykuł rekomendowany przez redakcję Forbes jako „Editor’s Pick”).

Jude Clemente pisze tak: “Węgiel jest tak głęboko zakorzeniony w wielkim kompleksie energetycznym naszego świata, że bez technologii czystego spalania węgla (ang. „clean coal technologies”) jakiekolwiek istotne zmniejszenie emisji czy zeroemisyjność pozostanie tylko mrzonką. Już w tej chwili widzimy katastrofalne skutki braku inwestycji w zasoby energii o krytycznym znaczeniu, choć wielu chce nas przekonać, że powinniśmy liczyć na ich magiczne zniknięcie.” [1]

Poniżej zamieszczamy obszerne fragmenty artykułu Clemente (śródtytuły pochodzą od redakcji) jasno obrazujące sytuację, w której znalazła się energetyka krajów zachodnich, w tym i Polski, gdzie ekspansja pseudo-odnawialnych źródeł energii wygenerowała sytuację zagrożenia dla normalnego funkcjonowania gospodarki i zapewnienia możliwości dostaw ciepła i energii elektrycznej dla przemysłu i gospodarstw domowych.

Choć wszyscy zebrani na COP26 i obnoszący się swoją „klimatyczną cnotliwością” nie chcą, abyście się o tym dowiedzieli, to odradzające się gospodarki i obecny globalny kryzys energetyczny wyniosły na nowo ów tak bardzo potępiany węgiel na szczyt „łańcucha pokarmowego” energetyki.

Klimatysta Biden sojusznikiem węgla

Polityka energetyczno-klimatyczna prezydenta Bidena okazuje się bardziej sprzyjać węglowi niż działalność prezydenta Trumpa. Według najnowszych danych instytucji federalnych, w 2021 r. produkcja energii ze spalania węgla w USA skoczyła w górę o 22%, do poziomu 945 TWh — co oznacza pierwszy wzrost w stosunku rocznym od 2014 r. [2]

Wobec podwojenia się od czerwca br. cen najważniejszego konkurenta węgla, czyli gazu ziemnego, do poziomu 6 dolarów, jedna czwarta amerykańskiej energii elektrycznej wytworzona zostanie z węgla. Konieczność sprostania rekordowemu zapotrzebowaniu na węgiel zmusiła amerykańskie spółki węglowe do oferowania górnikom wyższych płac, które sięgają sześciocyfrowych sum rocznie. [3] Całkiem nieźle jak na surowiec, który już od ponad dziesięciu lat media uwielbiają określać mianem trupa. W styczniu 2011 r. nowojorska gazeta „The Washington Post” ogłosiła, że „Węgiel już się wypalił”. [4]

Własne poglądy polityczne dziennikarzy, które dominują w mediach, odpowiadają za głupotę ich czytelników w kwestiach klimatyczno-energetycznych. W zeszłym roku Chiny zwiększyły potencjał wytwórczy swoich elektrowni węglowych aż o 38 tysięcy MW, to jest o więcej niż zdolności produkcyjne elektrowni węglowych zamkniętych w tym czasie na całym świecie. [5]

Międzynarodowa Agencja Energetyczna twierdzi, że w tym roku zapotrzebowanie Chin na węgiel osiągnie nowy rekordowy poziom [6] — tymczasem siedem lat temu Sierra Club [potężna amerykańska organizacja ekologiczna] obiecywała, że zużycie węgla w Chinach zbliża się do kresu. Co więcej, nawet notująca mizerny wzrost Europa zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, co się dzieje, kiedy jedyne realnie dostępne alternatywne rozwiązanie [tj. gaz] staje się zbyt kosztowne: „Powrót węgla w Europie wobec eksplozji cen gazu”. [7]

Węgiel to pewne krajowe źródło energii

Jednak obecne odbicie się węgla nie dziwi, jeśli przyjrzeć się konkretnym danym liczbowym. Jedynie około 20% węgla zużywanego na świecie jest przedmiotem obrotu międzynarodowego. Węgiel stanowi zasadniczo krajowy zasób, jego ogromną zaletą dla krajowych odbiorców energii jest więc bezpieczeństwo jego dostaw. Dla porównania: około 33% gazu ziemnego i około 75% ropy naftowej krąży między różnymi państwami.

Ponieważ węgiel odgrywa rolę fundamentu w nader ważnej Azji, zapotrzebowanie na ten surowiec generalnie wzrasta tam wraz z rosnącą liczbą ludności i rozwojem gospodarki. W skali świata węgiel pozostaje zdecydowanie najważniejszym źródłem energii - jego udział wynosi 37-40%. Węgiel odpowiada za 60-65% produkcji energii elektrycznej w Chinach i 68-73% w Indiach – które są najważniejszymi i rosnącymi użytkownikami tej energii, w tych dwóch krajach mieszka około 35% ludzkości.

W tym roku zapotrzebowanie na węgiel w Chinach było tak duże, że braki w dostawach doprowadziły do racjonowania energii elektrycznej, a „alternatywne” źródła energii okazały się przy tym mniej dostępne niż wydawało się to niektórym.  Boom popytu na węgiel zrodził podobne problemy w Indiach, czyli w kraju cierpiącym na największy deficyt energii na świecie. Jak powiedział menedżer Calcutta Electric Supply Corporation: „Bez węgla nie przetrwamy… bez węgla nie będzie światła”. [8]

Dla zrozumienia znaczenia, jakie mają paliwa kopalne dla ludzkości warto spojrzeć na poniższy wykres pokazujący skąd pochodziła energia zasilająca światową gospodarkę. Wykres powstał w oparciu o dane za 2019 r. opublikowane w corocznym raporcie BP.

1264.1 Wykres nr 1

Autor: Hannah Ritche. Źródło: https://ourworldindata.org/energy-mix

Komu zależy na „postępie ludzkości”

W krajach, które w dalszym ciągu pozostają krajami rozwijającymi się, o przetrwanie walczy 85% ludzi na świecie. ONZ potwierdza, że dalszy postęp ludzkości jest ważniejszy niż wszystko inne: „Rozwój gospodarczy i społeczny i likwidacja ubóstwa stanowią najważniejsze i nadrzędne priorytety krajów rozwijających się”. [9]

Ci, którzy przylecą na konferencję COP26 własnymi odrzutowcami, będą musieli ten fakt przeboleć. (…) Bardzo mocno wątpię, czy amerykańscy podatnicy chcą, aby miliardy ich dolarów poszły na jakiś dziwny, a z pewnością niekontrolowalny, globalny „fundusz klimatyczny”. Przykro mi, ale wolę, żeby nasze bardzo cenne zasoby poszły na równe szanse w edukacji i nowe szanse w biznesie w biednych i zaniedbanych czarnych dzielnicach w Pittsburghu i w Atlancie... a nie na wiatraki w Indiach. (…) Nawet bogata Japonia, która jest krajem w pełni rozwiniętym o malejącej liczbie mieszkańców, nie ma harmonogramu wycofywania się z węgla. W 2030 r. węgiel ma stanowić 20% miksu energetycznego tego kraju. A Niemcy? Po wydaniu setek miliardów euro na OZE węgiel pozostaje głównym źródłem energii. [10] 

Chodzi nie tylko o energię elektryczną (bez której nie ma nowoczesności). Węgiel to podstawa produkcji stali, a zatem jest to siła umożliwiająca życie miast. 80% ogrzewania w Chinach bazuje na węglu.

Faktycznie dyspozycyjna energia, OZE i przyszłość

Największą ironią w tym wszystkim jest to, to że węgiel wykorzystywany do wytwarzania energii elektrycznej i stali stanowi integralny element produkcji samych wiatraków i paneli słonecznych. Jak jest naprawdę napisał The Wall Street Journal w artykule pt. „Za wzrostem energetyki słonecznej w USA stoi góra chińskiego węgla”. [11]

(…) W przeciwieństwie do tego, co ciągle słyszymy, koszty OZE nie będą spadać wiecznie. Przykładowo, agencja S&P Global informuje, że „mnóstwo przeciwnych wiatrów” spowodowało 15% wzrost amerykańskich cen solarów i 19% podwyżkę cen w energetyce wiatrowej. Wzrost kosztów OZE wynika z rosnącego zapotrzebowania [na energię], które może łatwo ulec dalszemu spotęgowaniu w miarę postępów „transformacji energetycznej”. [12] (…) „Niedyspozycyjność” słońca i wiatru jako źródeł energii wynika z samej fizyki. Natomiast energetyka słoneczna i wiatrowa faktycznie sprawnie wypychają z rynku „dyspozycyjne” źródła, takie jak węgiel. Ogromna różnica, jeśli chodzi o niezawodność tych źródeł energii, czyni porównania typu „OZE a paliwa kopalne i energia jądrowa” kompletnie bezsensownymi.

Koncentracja na innych źródłach energii może doprowadzić do tego, że węgiel stanie się tańszy niż kiedykolwiek — w efekcie jego zużycie wzrośnie bardziej niż to się obecnie prognozuje. (…) Ponieważ energia elektryczna odgrywa w naszym życiu coraz większą rolę, musimy być realistami. Nie ma nic bardziej nierealistycznego niż dążyć do korzystania wyłącznie z energii zależnej od pogody.

W ostatecznym rozrachunku obecny deficyt w zaopatrzeniu w energię (ang. „energy crunch”) prawdopodobnie podniesie rangę węgla w oczach największych użytkowników energii, potwierdza on bowiem jeszcze raz, że aby wspierać postęp ludzkości, który wciąż jeszcze pozostaje dalece niezadawalający, należy dalej brać pod uwagę wszystkie dostępne zasoby – zwłaszcza te najbardziej niezbędne. W istocie „biedni ludzie zasługują na bycie bogatymi… w energię”. [13]

Jeśli nie będziemy rozważni, biedniejsze gospodarki bazujące na węglu zwrócą się po prostu ku tańszym i mniej wydajnym gatunkom węgla (…). To wyjaśnia, dlaczego Międzynarodowa Agencja Energetyczna jest od wielu lat zdecydowanym zwolennikiem rozwoju tzw. nadkrytycznych i ultra-nadkrytycznych technologii, obok potężnych inwestycji w sekwestrację dwutlenku węgla.  Doradca OECD w zakresie energetyki powiedział nam niedawno, że: „w połączeniu z sekwestracją węgla, technologie HELE (tj. o wysokiej sprawności i niskiej emisyjności) są w stanie zredukować emisje CO2 elektrowni węglowych nawet o 90%”. [14]

Węgiel jest tak głęboko zakorzeniony w wielkim kompleksie energetycznym naszego świata, że bez technologii czystego spalania węgla (ang. „clean coal technologies”) jakiekolwiek istotne zmniejszenie emisji czy zeroemisyjność pozostanie tylko mrzonką. Już w tej chwili widzimy katastrofalne skutki braku inwestycji w zasoby energii o krytycznym znaczeniu, choć wielu chce nas przekonać, że powinniśmy liczyć na ich magiczne zniknięcie. Przeraża mnie myśl, że już tej zimy ludzie będą umierać z powodu skrajnie wysokich cen energii.

[Nasz komentarz] Warto zwrócić uwagę, że już prawie 30 lat trwa „walka z klimatem”. Trwa właśnie 26 konferencja klimatyczna w Glasgow. Opublikowano aż sześć raportów IPCC, które straszą ludzkość „zbrodniczym” dwutlenkiem węgla. Na całym świecie wybudowano ok. 400 tys. wiatraków i dziesiątki milionów paneli fotowoltaicznych i … udział tzw. „energetyki odnawialnej” stanowi zaledwie 5% całkowitej światowej produkcji energii. Cała ta „transformacja energetyczna” nie ma prawa się udać, gdyż cały czas obserwujemy na całym świecie masowy wzrost zużycia węgla, ropy naftowej i gazu. Gdyby nie wszechobecna propaganda medialna finansowana przez przemysł OZE, to nikt nawet by nie zwrócił uwagi na „zieloną” energetykę.

1264.2 Wykres nr 2 konsumpcja energii

Źródło: https://ourworldindata.org/energy-mix

Pytanie brzmi, jak długo jeszcze będziemy pozwalać się okłamywać oszustom spod znaku „zielonej zarazy”? Być może dopiero zimne domy oraz długotrwałe przerwy w dostawach paliw i energii pozwolą uwolnić się od kłamstw szerzonych przez piewców zielonego komunizmu na temat rzekomego globalnego ocieplenia i kryzysu klimatycznego. Nadchodząca zima będzie leczyć z wielu złudzeń.

Tłumaczenie, opracowanie i komentarz

Redakcja stopwiatrakom.eu

Przypisy:

(1) https://www.forbes.com/sites/judeclemente/2021/10/27/king-coal-roars-back/?sh=7efa87c8647c&mc_cid=db8e51ebb5&mc_eid=19ec1dd3e3

(2) https://www.eia.gov/outlooks/steo/report/electricity.php?mc_cid=db8e51ebb5&mc_eid=19ec1dd3e3  (13.10.2021)

(3) https://www.bloomberg.com/news/articles/2021-10-06/coal-producers-in-u-s-lack-miners-to-meet-surging-global-demand?mc_cid=db8e51ebb5&mc_eid=19ec (6.10.2021)

(4) https://www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2010/12/31/AR2010123104110.html?mc_cid=db8e51ebb5&mc_eid=19ec1dd3e3

(5) https://www.reuters.com/article/us-china-coal/chinas-new-coal-power-plant-capacity-in-2020-more-than-three-times-rest-of-worlds-study-idUSKBN2A308U?  (3.02.2021)

(6) https://www.iea.org/reports/global-energy-review-2021/coal?mc_cid=db8e51ebb5&mc_eid=19ec1dd3e3 

(7) https://finance.yahoo.com/news/coal-makes-comeback-europe-gas-180000976.html?mc_cid=db8e51ebb5&mc_eid=19ec1dd3e3&guccounter=1 (5.10.2021)

(8) https://www.forbes.com/sites/robertbryce/2021/10/08/200-per-ton-coal-and-soaring-use-of-oil-for-power-are-proving-the-iron-law-of-electricity/?sh=6cb3f4c8539d (8.10.2021)

(9) https://sustainabledevelopment.un.org/topics/poverty/decisions  

(10) https://www.dw.com/en/germany-coal-tops-wind-as-primary-electricity-source/a-59168105 (13.09.2021)

(11) https://www.wsj.com/articles/behind-the-rise-of-u-s-solar-power-a-mountain-of-chinese-coal-11627734770 (31.07.2021)

(12) https://www.spglobal.com/marketintelligence/en/news-insights/latest-news-headlines/host-of-headwinds-drive-15-surge-in-us-solar-prices-19-for-wind-report-67101565

(13) https://www.forbes.com/sites/judeclemente/2019/12/22/for-energy-poor-people-deserve-to-be-rich/?sh=a2ae5e57931c (22.12.2019)

(14) https://www.iea.org/reports/technology-roadmap-high-efficiency-low-emissions-coal-fired-power-generation (grudzień 2012)


Wszechobecna propaganda klimatyczna w mediach głównego nurtu oparta jest o kilka mitów, które są nieustannie promowane wbrew oczywistym faktom i elementarnej wiedzy naukowej, zwłaszcza mit o szkodliwości dwutlenku węgla i jego szczególnej roli gazu cieplarnianego. Poglądy przeciwne i poddające w wątpliwość „ustaloną naukę o klimacie” są zaciekle eliminowane z obiegu publicznego, wszystko po to, by nie dopuścić do powstania nawet najmniejszych wątpliwości wśród polityków, dziennikarzy i wyborców, a już szczególnie dzieci i młodzieży w wieku szkolnym. W ten sposób bełkot klimatyczny rozlewa się po infosferze publicznej i uniemożliwia rzetelną debatę o przyczynach, skutkach i kosztach „walki z klimatem”. Skala manipulacji i dezinformacji jest na tyle duża, że konieczne jest posługiwanie się zupełnie innymi pojęciami umożliwiającymi prawidłowe nazwanie rzeczywistości bez jej przeinaczania. Prawda sama się nie obroni i wymaga codziennej pracy a zwłaszcza posługiwania się innym językiem niż klimatyczni histerycy i naciągacze. Dlatego misją naszego portalu jest obrona prawdy naukowej i polskich interesów politycznych oraz gospodarczych w czasach inwazji post-prawd, kłamstw i przeinaczeń.

Wszystkim naszym darczyńcom serdecznie dziękujemy. Portal utrzymuje się wyłącznie z prywatnych datków i nie korzystamy z żadnych publicznych pieniędzy. Takie finansowanie gwarantuje nam pełną niezależność a Czytelnikom publikacje, których nie znajdziecie nigdzie indziej. Prosimy o wpłaty na konto w PKO BP SA: 53 1020 2791 0000 7102 0316 5867

Tytuł wpłaty: "Darowizna na stopwiatrakom.eu"

Dziękujemy Państwu za życzliwe wsparcie!