portal komisja europejskaW dniu 22 grudnia 2021 r. Komisja Europejska w świetle fleszy i kamer oficjalnie podważyła istnienie suwerennego i niezależnego państwa, jakim jest Rzeczpospolita Polska. Komisarz UE ds. gospodarki Paolo Gentilioni – poinformował o wszczęciu postępowania naruszeniowego przeciwko Polsce, które jest wynikiem zastrzeżeń wobec działań Trybunału Konstytucyjnego, który w wyrokach z dnia 14 lipca 2021 r. oraz z dnia 7 października 2021 r. uznał wyższość polskiej Konstytucji nad prawem traktatowym Unii Europejskiej. Zdaniem Komisji wyroki Trybunału Konstytucyjnego naruszają ogólne zasady autonomii, pierwszeństwa, skuteczności i jednolitego stosowania prawa Unii oraz zasadę wiążącego skutku wyroków Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. [1] Oczywiście Komisja nie widzi problemu w analogicznych co do istoty orzeczeniach niemieckiego sądu konstytucyjnego wskazujących na wyższość prawa niemieckiego nad prawem unijnym. Te orzeczenia są słuszne i prawidłowe bo służą niemieckim interesom.

Konflikt na linii Warszawa – Berlin – Bruksela narasta, gdyż polskie władze ignorowały narastające od lat sygnały o atakach na polską państwowość i brały za dobrą monetę propagandowy bełkot z ust unijnych towarzyszy o „praworządności”, „europejskiej wspólnocie wartości” i tym podobnych dyrdymałach. Warto zapoznać się z kuriozalną rezolucją operetkowego Parlamentu Europejskiego z dnia 21 października 2021 r. (2021/2935(RSP)) w sprawie kryzysu praworządności w Polsce i nadrzędności prawa UE, by dobrze zrozumieć tok myślenia naszych zaprzysięgłych wrogów, którzy jawnie już uzurpują sobie prawo nie tylko do pouczania nas, ale i do rządzenia Polską. [2] 

1268.1 PE foto

Źródło: https://www.europarl.europa.eu/news/en/press-room/20211118IPR17622/rule-of-law-covid-19-hybrid-threats-meps-discuss-eu-summit-results

Zamieszczamy poniżej znaczące fragmenty tej rezolucji PE, tak by każdy mógł samodzielnie zapoznać się z osobliwymi poglądami parlamentarzystów europejskich na funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego w Polsce. Założeniem rezolucji jest teza, że Trybunał ten jest „nielegalny”, gdyż ośmielił się podważyć nadrzędność prawa unijnego nad polską Konstytucją, czyli zamachnął się na „najwyższe unijne dobro” – dogmat o suwerenności politycznej Unii Europejskiej. Poniższa argumentacja jest oparta o błędne myślenie, że skoro Polska wchodząc do Unii Europejskiej zgodziła się przyjąć prawo unijne jako nadrzędne nad prawem polskim, to tym samym Unia może robić w Polsce i z Polską, co jej się żywnie podoba, zwłaszcza jeśli tak orzeknie TSUE.

Szczytem bezczelności ze strony europarlamentu jest stwierdzenie, że: „(…) nielegalny „Trybunał Konstytucyjny” nie tylko nie ma mocy prawnej i niezależności, ale także nie jest uprawniony do dokonywania wykładni Konstytucji w Polsce”. Te pożałowania godne słowa są jawnym dowodem wejścia przez struktury unijne na ścieżkę wojenną z Polską, której ostatecznym celem jest likwidacja naszego państwa.

1268.3 BSzydło TT

Źródło: www.twitter.com

Taką rezolucją polityczna hołota z Parlamentu Europejskiego dała kija Komisji Europejskiej, by uderzyć w nieprawomyślny polski rząd, który próbuje ocalić resztę władzy i samodzielności w ramach Unii Europejskiej.

„A.  mając na uwadze, że zgodnie z art. 2 TUE Unia opiera się na wartościach poszanowania godności osoby ludzkiej, wolności, demokracji, równości, państwa prawa, jak również poszanowania praw człowieka, w tym praw osób należących do mniejszości;

B.  mając na uwadze, że 29 marca 2021 r. premier RP złożył do powszechnie kwestionowanego i nielegalnego „Trybunału Konstytucyjnego” wniosek o zbadanie, czy postanowienia TUE dotyczące nadrzędności prawa UE i skutecznej ochrony sądowej są zgodne z Konstytucją RP(8);

D.  mając na uwadze, że 14 lipca 2021 r. nielegalny polski „Trybunał Konstytucyjny” orzekł, iż postanowienia tymczasowe TSUE dotyczące struktury sądów w Polsce są niezgodne z Konstytucją RP(10);

H.  mając na uwadze, że 7 października 2021 r. nielegalny „Trybunał Konstytucyjny” przedstawił decyzję w sprawie K 3/21, przyjętą przy dwóch zdaniach odrębnych, w sprawie wniosku zainicjowanego przez Premiera RP w dniu 29 marca 2021 r., i uznał przepisy TUE za niezgodne z Konstytucją RP z wielu powodów;

I.  mając na uwadze, że 10 października 2021 r. ponad 100 tys. polskich obywateli demonstrowało pokojowo w całej Polsce, aby pokazać swoje poparcie dla członkostwa Polski w UE;

J.  mając na uwadze, że 22 października 2020 r. nielegalny „Trybunał Konstytucyjny” został również wykorzystany politycznie do ataku na prawa kobiet;

L.  mając na uwadze, że Stowarzyszenie Europejskich Sędziów Administracyjnych również wyraziło pogląd, iż wyrok nielegalnego „Trybunału Konstytucyjnego” jest wyraźnie sprzeczny z podstawową zasadą nadrzędności prawa UE(15);

1.  głęboko ubolewa nad decyzją nielegalnego „Trybunału Konstytucyjnego” wydaną 7 października 2021 r.(20), która stanowi atak na całą europejską wspólnotę wartości i praw oraz podważa nadrzędność prawa UE jako jedną z jej fundamentalnych zasad zgodnie z utrwalonym orzecznictwem TSUE; wyraża głębokie zaniepokojenie, że decyzja ta może stanowić niebezpieczny precedens; podkreśla, że nielegalny „Trybunał Konstytucyjny” nie tylko nie ma mocy prawnej i niezależności(21), ale także nie jest uprawniony do dokonywania wykładni Konstytucji w Polsce;

2.  zaznacza, że zgodnie z art. 47 Karty prawo podstawowe do skutecznego środka prawnego wymaga dostępu do niezależnego sądu; dostrzega rosnące wyzwania stawiane w tym względzie przez krajowe sądy konstytucyjne i niektórych polityków oraz wzywa państwa członkowskie do poszanowania kluczowej roli TSUE i do stosowania się do jego orzeczeń;

5.  ubolewa nad faktem, że wyrok w sprawie K 3/21 ma negatywne skutki dla polskich i europejskich obywateli i przedsiębiorstw, ponieważ nie można już zagwarantować ich podstawowego prawa do niezależnego wymiaru sprawiedliwości, który w pełni stosuje dorobek prawny i prawodawstwo UE; wyraża troskę o skuteczną ochronę praw podstawowych obywateli polskich i europejskich w tym kontekście;

6.  wyraża uznanie dla dziesiątek tysięcy polskich obywateli, którzy wyszli na ulice w masowych pokojowych protestach, walcząc o swoje prawa i wolności obywateli europejskich; podziela ich dążenie do silnej, demokratycznej Polski w centrum projektu europejskiego;

7.  podkreśla bezprawność wyroku z dnia 22 października 2020 r. (K 1/20) i uznaje, że te poważne ograniczenia w zakresie zdrowia reprodukcyjnego i praw kobiet są niezgodne z prawem;

8.  obawia się, że wyrok w sprawie K 3/21 będzie miał silny efekt mrożący wobec polskich sędziów i będzie zniechęcał ich do korzystania z prerogatyw w zakresie stosowania prawa UE; ponawia swoje pełne poparcie dla polskich sędziów, którzy nadal stosują zasadę nadrzędności prawa UE i kierują sprawy do TSUE w trybie prejudycjalnym, w tym po wyroku w sprawie K 3/21, mimo ryzyka dla ich kariery zawodowej, włącznie z dyscyplinarnym odsunięciem od orzekania, zwolnieniem lub przymusową rezygnacją;

9.  przypomina, że traktaty UE nie mogą być zmienione wyrokiem sądu krajowego oraz że Konstytucja RP w art. 91 przypomina, iż ratyfikowana umowa międzynarodowa stanowi część krajowego porządku prawnego i musi być bezpośrednio stosowana, a jej przepisy mają pierwszeństwo w przypadku kolizji z ustawami; wyraża głębokie zaniepokojenie faktem, że polski „Trybunał Konstytucyjny” ze skutecznego strażnika Konstytucji został przekształcony w narzędzie legalizacji bezprawnych działań władz; przypomina, że orzeczenia TSUE nie podważają uprawnień państw członkowskich do dokonywania zmian organizacyjnych w sądownictwie;

11.  ponownie wyraża pogląd, że żadne pieniądze podatników UE nie powinny być przekazywane rządom, które w sposób rażący, celowy i systematyczny podważają wartości zapisane w art. 2 TUE;

12.  wzywa Komisję i Radę do podjęcia pilnych i skoordynowanych działań poprzez:

            —        wszczęcie postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego w związku z przepisami dotyczącymi nielegalnego „Trybunału Konstytucyjnego”, jego niezgodnego z prawem składu i roli w uniemożliwianiu wykonywania wyroków TSUE oraz zwrócenie się do TSUE o zastosowanie środków tymczasowych, a także wszczęcie postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego w związku z Izbą Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, Krajową Radą Sądownictwa oraz Prokuraturą Krajową;

            —        wszczęcie przez Komisję procedury przewidzianej w art. 6 ust. 1 rozporządzenia w sprawie warunkowości w zakresie praworządności wobec Polski, przypominając jednocześnie, że art. 5 rozporządzenia chroni dostęp odbiorców końcowych i beneficjentów do finansowania, oraz nakazując Komisji, by dołożyła wszelkich starań w celu zadbania o dokonanie płatności;

            —        wstrzymanie się z zatwierdzeniem projektu planu odbudowy i zwiększania odporności Polski do czasu pełnego i właściwego wykonania przez polski rząd wyroków TSUE i sądów międzynarodowych oraz dopilnowanie, by ocena planu gwarantowała zgodność z odpowiednimi zaleceniami dla poszczególnych krajów, w szczególności w zakresie ochrony niezależności sądów;

            —        przyjęcie jednoznacznych zaleceń – co nie wymaga jednomyślności – w celu zajęcia się naruszeniami praworządności przez Polskę, wraz z jasno określonym harmonogramem, i stwierdzenie przez Radę, że istnieje wyraźne ryzyko poważnego naruszenia praworządności przez Polskę, zgodnie z procedurą określoną w art. 7 ust. 1 TUE, oraz rozszerzenie zakresu tej procedury na prawa podstawowe i demokrację;

            —        wykorzystanie swoich uprawnień, w tym wstrzymanie lub zawieszenie płatności, lub dokonanie w razie konieczności korekt finansowych, zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem w sprawie wspólnych przepisów, z uwagi na ryzyko poważnych uchybień w skutecznym funkcjonowaniu systemów kontroli w Polsce ze względu na brak niezależności sądów, który zagraża legalności i prawidłowości wydatków;

            —        omówienie kryzysu praworządności w Polsce w obecności przewodniczącego Parlamentu Europejskiego oraz zajęcie jasnego stanowiska i wydanie możliwie najbardziej kategorycznego wspólnego oświadczenia w tej sprawie, podpisanego przez szefów państw i rządów UE, podczas zbliżającego się szczytu w dniach 21–22 października 2021 r., a także podjęcie pilnych działań następczych na najbliższym posiedzeniu Rady do Spraw Ogólnych;

13.  podkreśla, że żądania te nie są środkami karnymi wymierzonymi w naród polski, lecz sposobami, za pomocą których można będzie przywrócić w Polsce praworządność w kontekście stałego pogarszania się jej stanu; wzywa Komisję, aby wykorzystała wszystkie dostępne jej narzędzia w celu określenia sposobów, dzięki którym polscy obywatele i mieszkańcy Polski nie zostaną pozbawieni korzyści z funduszy UE z powodu działań obecnego rządu, oraz aby stworzyła kanały umożliwiające Komisji bezpośrednie przekazywanie tych funduszy ich końcowym beneficjentom;” [2]

Pogrubienia w tekście pochodzą od redakcji.

Komisja Europejska atakuje Polskę

Do tego chóru potępieńców z Parlamentu Europejskiego dołączyła także Komisja Europejska na czele z niezawodną w tępieniu „odchylenia niepodległościowego” w państwach członkowskich UE – Ursulą von de Leyen, która wszczęła postępowanie przeciwko Polsce o naruszenie unijnego traktatu o funkcjonowaniu UE. Warto przypomnieć, że to wyłącznie dzięki poparciu premiera Morawieckiego ta protegowana Angeli Merkel została w 2019 r. przewodniczącą KE. Ostrzegaliśmy wówczas przed takim pochopnym krokiem, by nie wchodzić w konszachty z Niemcami i jak zwykle zostaliśmy ograni.

1268.2 Ursula v.der L

Źródło: https://twitter.com/vonderleyen

Podniesione zarzuty są absurdalne, gdyż po pierwsze, Trybunał Konstytucyjny nie jest sądem powszechnym w świetle prawa polskiego, tylko sądem prawa i to ograniczonym co do zakresu działania, tj. badania zgodności prawa z polską Konstytucją i nie orzeka w żadnych sprawach objętych prawem europejskim. Wyklucza to możliwość stosowania ogólnych reguł oceny niezależności sądownictwa względem Trybunału, choć nieusuwalność i kadencyjność sędziów w pełni gwarantuje im niezależność i bezstronność w orzekaniu. Po drugie, żaden organ unijny nie ma najmniejszych nawet kompetencji do oceny sposobu funkcjonowania polskich organów państwowych, w tym badania bezstronności i niezawisłości Trybunału Konstytucyjnego oraz władz sądowych. Unia nie ma kompetencji w tych sprawach. Po trzecie wreszcie, to nikt inny, jak właśnie Komisja Europejska łamie unijne traktaty wkraczając w obszar władzy zarezerwowany do państw członkowskich UE i tylko z tego powodu powinna zostać natychmiast usunięta ze swoich stanowisk. Po czwarte, Komisja nie posiada żadnego politycznego mandatu pochodzącego z wyborów powszechnych w żadnym kraju, w tym i w Polsce. Nikt na tych eurobiurokratów nie głosował. Swoje stanowiska objęli w wyniku porozumienia politycznego. Wniosek jest oczywisty, żaden z eurokomisarzy nie jest niezależny, bezstronny i niezawisły w swojej działalności. Wręcz przeciwnie, osoby te wielokrotnie dawały liczne dowody gorliwego służenia politycznym grupom interesów zakulisowo rządzącym Unią Europejską i podejmowania szkodliwych oraz głupich decyzji.

Poniżej fragment oficjalnego komunikatu Komisji o wszczęciu postępowania naruszeniowego.

„Komisja Europejska podjęła dziś decyzję o wszczęciu postępowania w sprawie uchybienia przeciwko Polsce ze względu na poważne zastrzeżenia dotyczące polskiego Trybunału Konstytucyjnego i jego niedawnego orzecznictwa. Trybunał Konstytucyjny w swoich wyrokach z 14 lipca 2021 r. i 7 października 2021 r. uznał postanowienia traktatów UE za niezgodne z Konstytucją RP, wyraźnie kwestionując zasadę pierwszeństwa prawa UE. Polska ma dwa miesiące na udzielenie odpowiedzi na wezwanie do usunięcia uchybienia.

Komisja uważa, że wyroki Trybunału Konstytucyjnego naruszają ogólne zasady autonomii, pierwszeństwa, skuteczności i jednolitego stosowania prawa Unii oraz zasadę wiążącego skutku wyroków Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W szczególności w swoim lipcowym wyroku Trybunał Konstytucyjny zanegował wiążący skutek wszelkich postanowień dotyczących środków tymczasowych wydanych przez Trybunał Sprawiedliwości na podstawie art. 279 TFUE w celu zagwarantowania skutecznej kontroli sądowej przez niezawisły i bezstronny sąd ustanowiony na mocy ustawy. W swoim październikowym wyroku Trybunał Konstytucyjny naruszył również swoje obowiązki wynikające z prawa UE, uznając za niezgodną z Konstytucją – a tym samym pozbawioną skuteczności w polskim porządku prawnym – wykładnię art. 19 ust. 1 TUE dokonaną przez Trybunał Sprawiedliwości, zgodnie z którą sądy krajowe mogą dokonywać kontroli legalności procedury powołania sędziego oraz wypowiadać się na temat ewentualnej wadliwości procesu powołania w celu sprawdzenia, czy sędzia lub sąd, w którym ten sędzia orzeka, spełnia wymogi art. 19 ust. 1 TUE.

Ponadto Komisja uważa, że wyroki te naruszają art. 19 ust. 1 TUE, który gwarantuje prawo do skutecznej ochrony sądowej, poddając go nadmiernie zawężającej wykładni. Jednostki uczestniczące w postępowaniach przed polskimi sądami zostały tym samym pozbawione pełnych gwarancji przewidzianych w tym artykule.

Ponadto Komisja ma poważne wątpliwości co do niezawisłości i bezstronności Trybunału Konstytucyjnego i uważa, że nie stanowi on już niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego uprzednio na mocy ustawy, jak przewiduje wymóg zawarty w art. 19 ust. 1 TUE. Jak podkreśliła Komisja w swoim uzasadnionym wniosku z 2017 r. zgodnie z art. 7 ust. 1 TUE oraz jak stwierdził Europejski Trybunał Praw Człowieka w swoim wyroku z 7 maja 2021 r., proces powołania trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego w grudniu 2015 r. nastąpił z naruszeniem podstawowych norm stanowiących integralną część ustroju i funkcjonowania systemu kontroli konstytucyjności w Polsce. Waga tego naruszenia wzbudza w przekonaniu jednostek uzasadnione wątpliwości co do niezawisłości i bezstronności sędziów wybranych w ten sposób. Świadczą o tym również inne nieprawidłowości i braki, takie jak wybór Prezesa i Wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego, które budzą poważne zastrzeżenia dotyczące bezstronności sędziów Trybunału rozpatrujących poszczególne sprawy. Trybunał Konstytucyjny ma orzekać w kwestiach związanych ze stosowaniem lub wykładnią prawa UE, Komisja uważa jednak, że nie może on już zapewnić skutecznej ochrony sądowej jako niezawisły i bezstronny sąd ustanowiony uprzednio na mocy ustawy, jak przewiduje wymóg zawarty w art. 19 ust. 1 TUE, w dziedzinach objętych prawem Unii.” [1]

Zarzuty te są śmieszne i nadają się tylko do kosza wraz z całą Komisją Europejską, która powinna zostać natychmiast zdymisjonowania za mieszanie się w nie swoje sprawy. Ani Komisja, ani też żadnej unijny trybunał czy parlament nie mogą orzekać w sprawach nie leżących w ich gestii i obalać w drodze własnych decyzji legalnie działających organów państwowych w Polsce oraz w każdym innym państwie członkowskim. Straszliwie nam się rozdokazywali ci euromandaryni, co wskazuje na ewidentną utratę kontaktu z rzeczywistością.

Przypomnijmy, co pisaliśmy w lipcu br. o tym konflikcie: „(…) trzeba cały czas podkreślać, że brukselsko-berliński uniwersalizm wyklucza jakąkolwiek podmiotowość takich społeczeństw, jak polskie czy też węgierskie i za wszelką cenę marginalizuje ich emanację polityczną, jaką stanowi niepodległe państwo. Ze wszystkich działań „Europejczyków” dobitnie wynika to, że Polska nie jest traktowana jako samodzielny byt polityczny, który ma prawo decydowania sam o sobie, a jedynie jako przedmiot działań władczych ze strony prawdziwych suwerenów. To jest istota sprawy, której nigdy nie możemy tracić z oczu i która znajduje pełne potwierdzenie w każdym działaniu unijnych organów władzy.” [3]

Bierność rządu Morawieckiego wobec unijnej agresji

Agresywna i niezwykle napastliwa wobec Polski i Polaków polityczna wendeta, którą prowadzi Komisja Europejska na zlecenie Berlina ma tylko jeden cel – pełne polityczne i gospodarcze podporządkowanie Polski nowej Rzeszy Niemieckiej tym razem dla niepoznaki z siedzibą w Brukseli. Konsekwencją porażki w tej wojnie będzie trwałe sprowadzenie Polski do statusu polskojęzycznych wschodnich landów IV Rzeszy Niemieckiej. Tym razem niemieckie czołgi i samoloty nie najeżdżają na nasz kraj, ale za to trwa atak finansowy i medialny oraz nakręcanie polskojęzycznych Europejczyków do buntu wobec legalnego było nie było rządu. To jest wojna na wyniszczenie przeciwnika, a nie spór prawny czy zwykła różnica poglądów. Kłopot w tym, że do tej pory rząd Morawieckiego sprawiał wrażenie, jakby w ogóle nie rozumiał co się wokół niego dzieje. Jedynie politycy Solidarnej Polski wydawali z siebie „groźne pomruki”, jaka to Unia zła, ale nie mają oni żadnego wpływu na działalność premiera, KPRM czy też MSZ. W efekcie można zauważyć, że nasza dyplomacja ograniczała się do „uspokajania nastrojów” w samym rządzie i zapleczu politycznym przekazując komunikaty, że „rozmawiamy w kuluarach i będzie dobrze”. Ciekawi jesteśmy o czym rozmawiało to stronnictwo kupców korzennych?

Nawet ślepiec by zauważył porażkę rządowej polityki „uspokajania nastrojów” i „wychodzenia naprzeciw” postulatom Komisji Europejskiej. Odpowiedzialnym za ten stan rzeczy jest głownie minister ds. UE – Konrad Szymański, który sprawia wrażenie, jakby już pracował w Komisji Europejskiej a nie służył Rzeczypospolitej Polskiej. Trudno jednoznacznie stwierdzić czy jest on aż tak nieudolny czy też po prostu zmienił już front i tylko czeka na okazję by czmychnąć do Brukseli lub Strasburga na ciepłą posadkę. Może w końcu prezes PiS Jarosław Kaczyński przestanie tolerować osoby szkodzące interesom Rzeczypospolitej w rządzie i ich popleczników. Czas pokaże czy Naczelnik przejrzy na oczy i zacznie w końcu słuchać tych osób w swoim zapleczu, którzy mają głęboką wiedzę o tym, jak działa unijna biurokracja i do czego zmierza, jak prof. Ryszard Legutko czy Jacek Saryusz – Wolski.

Na razie prezes Kaczyński chyba się zreflektował, że polityka ustępstw wobec Niemiec i Unii Europejskiej nie przynosi spodziewanych efektów. Co więcej chyba już zrozumiał, że żadnych pieniędzy z Brukseli ten rząd już nie zobaczy. Przestrzegaliśmy przed tym scenariuszem już w październiku 2020 r. Warto sobie przypomnieć, że ostrzegaliśmy, by Unii nie wierzyć i nie starać się o żadną kasę z Unii, gdyż tylko może to zaszkodzić polskim interesom politycznym. Niestety – tak jak pisaliśmy wcześniej: Generalnie widać już, że głównym celem tzw. „Zjednoczonej Prawicy” jest wyłącznie trwanie przy władzy i pilnowanie by dystrybucja środków unijnych w ramach programów pomocowych trafiała tam, gdzie ma trafić, czyli do swoich. PiS w ogóle nie wyobraża sobie tego, że można by z Unii Europejskiej wyjść, gdyż grozi to utratą europejskich „alimentów”. Dlatego też świadomie godzi się na mniej lub bardziej głupie pomysły euromandarynów z Brukseli, jak na przykład polityka klimatyczna czy inwazja ideologii gender, gdyż w tle czai się wizja odcięcia od unijnego finansowania. „Unijne pieniądze” stały się w rządzie fetyszem i najwyższą racją, dla której PiS zrezygnował z walki na froncie kulturowym i religijnym. Dlatego też i olbrzymie oburzenie wśród rządzących wzbudza pomysł euromandarynów, by środki unijne w ramach nowej perspektywy finansowej powiązać z tzw. „praworządnością”. W praktyce oznacza on odcięcie rządu od swobody wydatkowania środków pomocowych z Unii. W ten sposób PiS dał się zagonić w pułapkę, gdyż partia władzy jest z założenia bezideową partią „apanaży i poborów”, a nie ugrupowaniem żywym ideowo, walczącym o pryncypia i broniącym nas przed bolszewicką zarazą na froncie religijno-kulturowym oraz przed przekształceniem Polski w unijną kolonię w ramach procesów federalizacji Unii Europejskiej.”  [4]

Liczymy na to, że refleksja nad własnym sposobem rządzenia i priorytetami politycznymi pogłębi się w okresie Świąt Bożego Narodzenia. Są już pewne tego symptomy, że do prezesa Kaczyńskiego dotarło, że dał się zagonić Niemcom w pułapkę. Cytujemy wypowiedź za portalem pch24.pl:

„Kaczyński mówił także o kwestiach europejskich. Podkreślił, że Polacy nie mogą zgodzić się na przekształcenie Unii w federację zarządzaną przez Berlin, co oznaczałoby podporządkowani naszego kraju Niemcom i odebranie nam prawa do samostanowienia.

– Jeśli byśmy się jako Polacy zgodzili na takie współczesne poddaństwo, bylibyśmy na różne sposoby degradowani. A szaleństwo transformacji energetycznej bez liczenia się z kosztami ekonomicznymi i społecznymi doprowadziłoby w ciągu dekady polskie rodziny do ubóstwa – stwierdził.

Polityk nie wykluczył, że Polska mogłaby w przyszłości zawiesić stosowanie systemu handlu emisjami, choć podkreślił, że jest jeszcze za wcześnie na jakiekolwiek jednoznaczne i tak daleko idące deklaracje. Polityk powtórzył też swoją tezę o budowanie IV Rzeszy. Zaznaczył, że to określenie jest precyzyjne i nie jest w żadnej mierze naganne; nie chodzi przecież o nawiązanie do III Rzeszy, ale do I Rzeszy. – Sądzę, że [to określenie] dość dobrze oddaje kierunek tych zmian – wskazał.

Według prezesa PiS podstawowym narzędziem w realizacji budowy IV Rzeszy jest Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. – Sformułowano bowiem niczym niepodpartą tezę, iż Trybunału nic nie ogranicza. Zatem to nie zapisy traktatowe, ale jego orzeczenia są źródłem prawa. Może dowolnie interpretować prawo europejskie i wyciągać z niego wręcz uzurpacyjne wnioski. I tak czyni – powiedział. Prezes PiS dodał, iż traktaty w Unii de facto przestały obowiązywać, a nowym prawodawcą stał się TSUE.” [5]

Będziemy powtarzać do znudzenia, że dalsza obecność Polski w strukturach Unii Europejskiej, która co raz bardziej przypomina IV Rzeszę Niemiecką, jest szkodliwa dla polskich interesów politycznych i gospodarczych. Więcej dokładamy niż dostajemy. Unia nie gwarantuje w żaden sposób przetrwania naszego państwa ani tym bardziej społeczeństwa. Nigdy nie będzie bronić polskości, naszej tożsamości historycznej i religijnej czy też odrębności kulturowej. Dlatego warto powiedzieć stanowcze „dość” i wstrzymać się z płaceniem składek do Unii oraz za wszelką cenę nie brać żadnych pieniędzy z Planu Odbudowy. No i oczywiście wypowiedzieć ratyfikację umowy o zasobach własnych Unii umożliwiającą emisję unijnych euroobligacji. Po co mamy spłacać unijne długi? Wciąż aktualne jest pytanie czy PiS znajdzie w sobie siłę, by na poważnie zacząć przygotowywać się do opuszczenia struktur europejskiej federacji, która jawnie dąży już do likwidacji Państwa Polskiego. Trzeba by wtedy jednak zerwać z polityką rozdawania kasy i drukowania pieniądza oraz pogonić stronnictwo kupców korzennych w rządzie, które zajęło się kupczeniem Polską i budowaniem wiatraków na morzu i w zagrodzie.

Na koniec warto przypomnieć rządzącym, że jedynym Waszym sojusznikiem i gwarantem Waszego rządzenia jest naród polski, jego zdrowy rozsądek in gremio oraz wiara chrześcijańska. To społeczeństwo, którym gardzicie, którego samodzielność zwalczacie i którego bezwzględnie eksploatujecie finansowo oszczędzając wielkie globalne korporacje. Odpowiedzcie sobie na proste pytanie czy jak Hołownia, Zandberg czy Trzaskowski oraz inni pogańscy „Europejczycy”, kiedy już dorwą się do władzy, to czy Was oszczędzą? Oczywistym jest, że nie dadzą Wam pożyć w spokoju i będą Was tępić za wszystko, co zrobiliście. Takie dostaną rozkazy i oni je wykonają z całą bezwzględnością za przywilej rządzenia oraz ze zwykłej głupoty. Dlaczego więc tępicie Polaków i przestaliście słuchać tego, co mają Wam do powiedzenia? Zacznijcie myśleć i działać jak wolni Polacy, a wtedy wygracie i z Komisją, i z Berlinem i resztą gałganów nastawających na cześć i majątek Rzeczypospolitej. Nie pozwólcie handlować naszą Ojczyzną w nadziei, że to cokolwiek zmieni na lepsze. Pamiętajcie, że: „jeśli Pan nie zbuduje domu, to daremnie trudzą się ci, którzy go budują” (Ps 127, 1).

Niech fragment z przepięknej polskiej kolędy „Bóg się rodzi” będzie dla Was natchnieniem. https://www.youtube.com/watch?v=TmgN1WwzNm4 

„Podnieś rękę, boże Dziecię

Błogosław ojczyznę miłą

W dobrych radach, w dobrym bycie

Wspieraj jej siłę Swą siłą

Dom nasz i majętność całą

I wszystkie wioski z miastami

A Słowo Ciałem się stało

I mieszkało między nami”

Redakcja stopwiatrakom.eu

Przypisy:

(1) Komunikat Komisji Europejskiej dostępny jest tutaj: https://ec.europa.eu/commission/presscorner/detail/pl/ip_21_7070 - publ. z dn. 22.12.2021 r.

(2) Pełna treść rezolucji dostępna jest tutaj:  https://www.europarl.europa.eu/doceo/document/TA-9-2021-0439_PL.html

(3)  http://www.stopwiatrakom.eu/aktualnosci/2990-komisja-europejska-na-%C5%9Bcie%C5%BCce-wojennej-z-polsk%C4%85,-czyli-o-drugiej-ja%C5%82cie.html – publ. z dn. 26.07.2021 r.

(4) http://www.stopwiatrakom.eu/aktualnosci/2923-rz%C4%85d-morawieckiego-nie-b%C4%99dzie-ju%C5%BC-broni%C5%82-polski-przed-agresywn%C4%85-i-dewastuj%C4%85c%C4%85-unijn%C4%85-polityk%C4%85-klimatyczn%C4%85-i-pozwoli-budowa%C4%87-wiatraki-wsz%C4%99dzie,-gdzie-tylko-si%C4%99-da.html – publ. z dn. 18.10.2020 r.

(5) https://pch24.pl/jaroslaw-kaczynski-w-unii-trwa-budowa-iv-rzeszy-narzedziem-jest-tsue-polska-ma-zostac-zepchnieta-do-poddanstwa/ - publ. z dn. 24.12.2021 r.


Wszechobecna propaganda klimatyczna w mediach głównego nurtu oparta jest o kilka mitów, które są nieustannie promowane wbrew oczywistym faktom i elementarnej wiedzy naukowej, zwłaszcza mit o szkodliwości dwutlenku węgla i jego szczególnej roli gazu cieplarnianego. Poglądy przeciwne i poddające w wątpliwość „ustaloną naukę o klimacie” są zaciekle eliminowane z obiegu publicznego, wszystko po to, by nie dopuścić do powstania nawet najmniejszych wątpliwości wśród polityków, dziennikarzy i wyborców, a już szczególnie dzieci i młodzieży w wieku szkolnym. W ten sposób bełkot klimatyczny rozlewa się po infosferze publicznej i uniemożliwia rzetelną debatę o przyczynach, skutkach i kosztach „walki z klimatem”. Skala manipulacji i dezinformacji jest na tyle duża, że konieczne jest posługiwanie się zupełnie innymi pojęciami umożliwiającymi prawidłowe nazwanie rzeczywistości bez jej przeinaczania. Prawda sama się nie obroni i wymaga codziennej pracy a zwłaszcza posługiwania się innym językiem niż klimatyczni histerycy i naciągacze. Dlatego misją naszego portalu jest obrona prawdy naukowej i polskich interesów politycznych oraz gospodarczych w czasach inwazji post-prawd, kłamstw i przeinaczeń.

Wszystkim naszym darczyńcom serdecznie dziękujemy. Portal utrzymuje się wyłącznie z prywatnych datków i nie korzystamy z żadnych publicznych pieniędzy. Takie finansowanie gwarantuje nam pełną niezależność a Czytelnikom publikacje, których nie znajdziecie nigdzie indziej. Prosimy o wpłaty na konto w PKO BP SA: 53 1020 2791 0000 7102 0316 5867

Tytuł wpłaty: "Darowizna na stopwiatrakom.eu"

Dziękujemy Państwu za życzliwe wsparcie!