portal barbara ebiedowskaO czarnej serii katastrof wiatrakowych w Niemczech, i nie tylko tam, można przeczytać na stronie:

http://fr.friends-against-wind.org/accidents/serie-noire-pour-les-eoliennes

Niemcy mają 27 270 wiatraków na lądzie. W roku 2016 wybudowano tam 1624 nowych elektrowni, a 336 starych modeli zdemontowano. Niestety, stosowane w wiatrakach technologie, nie zabezpieczają przed ich katastrofami, które mogą zagrażać ludziom.

W ciągu niecałego miesiąca (11 grudnia 2016 r. - 3 stycznia 2017 r.), cztery przemysłowe turbiny wiatrowe uległy w Niemczech zniszczeniu. Miało to miejsce w różnych rejonach tego kraju - w każdym przypadku z powodu niewydolności mechanizmów hamulcowych.

Według ekspertów, uszkodzony układ hamulcowy może prowadzić nawet do wybuchu gondoli. Pokazano to na filmie rejestrującym taką katastrofę w Danii, kiedy to szczątki turbiny rozrzucone zostały w promieniu ponad 500 m od masztu.

Katastrofy elektrowni wiatrowych

W roku 2016 odnotowano 160 wypadków elektrowni wiatrowych. Dokumentacja fotograficzna pokazuje skręcone przez wiatr łopaty, złamane maszty a także zniszczone gondole spoczywające na ziemi oraz niedopalone szczątki łopat i gondoli.

A miało być tak pięknie, bezawaryjnie i bezpiecznie a wyszło? Jak zwykle!!!

Czy mogą się czuć bezpiecznie osoby zamieszkujące w pobliżu wiatraków, szczególnie tam gdzie są one zlokalizowane w odległościach mniejszych niż rozrzut szczątków turbin w przypadku awarii?

Elektrownie w naszym kraju, to w wielu przypadkach wyeksploatowany niemiecki złom, poddany jedynie „liftingowi”?

Może więc trzeba byłoby zalecić naszym Rodakom, narażonym przez poprzednią koalicję na stałe przebywanie w pobliżu farm wiatrowych, permanentne noszenie kasku ochronnego na głowie, nawet w nocy w łóżku, gdy przytulają się do siebie...???

Źródło: wykorzystano informacje ze strony: http://fr.friends-against-wind.org/accidents/serie-noire-pour-les-eoliennes

Barbara Lebiedowska