Posłowie Prawa i Sprawiedliwości złożyli projekt uchwały na ręce Marszałka Sejmu, w którym domagają się oni uchwalenia przez Sejm apelu do rządu o wprowadzenie moratorium na budowę elektrowni wiatrowych, z wyłączeniem budowy mikroinstalacji oraz małych instalacji, do czasu uchwalenia przepisów prawnych określających warunki budowy elektrowni wiatrowych oraz stworzenia instytucji nadzoru i kontroli, które będą odpowiedzialne za bezpieczeństwo ludzi i środowiska.

Źródło: http://www.cire.pl/item,112757,1,0,0,0,0,0,pis-potrzebne-moratorium-na-budowe-elektrowni-wiatrowych.html

Z treścią bardzo interesującego wystąpienia Pani poseł Anny Zalewskiej i uzasadnienia dla tego moratorium można zapoznać się tutaj: http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/transKonf.xsp#D36B848C94E711A7C1257E6700277813

Z dużą uwagą śledzimy inicjatywy dotyczące projektów regulacji prawnych związanych z elektrowniami wiatrowymi i wielokrotnie pisaliśmy o potrzebie przepisów, które będą chroniły ludzi przed nieprzemyślanie lokalizowaną przemysłową energetyką wiatrową.

Niestety, inicjatywa w postaci moratorium niewiele zmieni i jest to tylko gest, który nie ma znaczenia prawnego. Rząd nie może bowiem wydać polecenia wstrzymania budów. Premier to nie inspektor nadzoru budowlanego. Z uwagi na rozpoczynającą się kampanię wyborczą lepiej jest przedstawić konkretny projekt ustawy, który zostanie złożony jeśli nie w tym, to w następnym parlamencie. Najprostsza regulacja ustawowa powinna dotyczyć wprowadzenia przepisów, które odsuną lokalizacje przemysłowych elektrowni wiatrowych od siedzib ludzi na minimalną odległość wyrażoną wzorem wysokość elektrowni w najwyższym punkcie śmigła razy 15 oraz która będzie całkowicie zakazywała lokalizacji przemysłowych elektrowni wiatrowych na obszarach parków narodowych i europejskiej sieci ekologicznej Natura 2000, a także w ich otulinach. Zapewni to integralność obszarów chronionych zgodnie z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.