Od maja br. trwają prace nad aktualizacją Instrukcji Ruchu i Eksploatacji Sieci Przesyłowej. PSE SA, które pełnią funkcję Operatora Systemu Przesyłowego (zarządzają siecią elektroenergetyczną wysokich napięć). Proponowane zmiany przewidują, możliwość samodzielnej oceny przez operatora wpływu przyłączenia danej jednostki wytwórczej m.in. farm wiatrowych na bezpieczeństwo pracy całego systemu elektroenergetycznego. Wiadomo nie od dziś, że generowana przez farmy wiatrowe energia elektryczna ma charakter wyjątkowo niestabilny, wręcz kapryśny. Budowa i podłączanie do sieci nowych elektrowni wiatrowych sprawia, że niezbędna jest rozbudowa nowych mocy wytwórczych zapewniających pewne i stabilne dostawy energii elektryczne, a więc budowa elektrowni konwencjonalnych oraz budowa nowych linii energetycznych. Są to dodatkowe, ukryte koszty funkcjonowania OZE. Wiadomo już, że górna granica pojemności obecnego systemu energetycznego dla OZE, czyli głównie farm wiatrowych, wynosi ok. 8.000 – 8.500 MW. Działania PSE SA są więc jak najbardziej zrozumiałe, chodzi w końcu zapewnienie efektywnych dostaw prądu. A lament PSEW? No cóż, kiedyś to eldorado musi się skończyć, przecież nie można w nieskończoność budować elektrowni wiatrowych.

Źródło:

http://www.psew.pl/aktualnosci/673-zmiany-w-iriesp-moga-zablokowac-dalszy-rozwoj-zielonej-energii-w-polsce

http://gramwzielone.pl/trendy/17448/psew-mozliwe-zablokowanie-nowych-przylaczen-dla-oze