Proces budowy farm wiatrowych w Polsce niestety ale postępuje i kolejne firmy energetyczne ogłaszają uruchomienie nowych elektrowni. Na przykładzie tej inwestycji warto przyjrzeć się w jaki sposób przemyca się do mediów ćwierćprawdy o OZE.

Oficjalna informacja prasowa opublikowana na stronach niemieckiego koncernu [1] mówi o uruchomieniu „parku wiatrowego” w Opalenicy k/Poznania, gdzie zainstalowano 7 turbin wiatrowych niemieckiej firmy Nordex o łącznej mocy zainstalowanej 17 MW, czyli 2,4 MW każda. RWE chwali się, że tych siedem turbin „umożliwi zasilenie zieloną energią ponad 21.000 gospodarstw domowych”. Plik w pdf poniżej.

Warto zastanowić się, co też naprawdę jest napisane w tym materiale.

Po pierwsze, energia elektryczna nie ma koloru. Nie dajmy sobie wmówić, że jest to zielony, różowy czy niebieski. Kolorowanie energii jest tylko słowne i ma stworzyć wrażenie, że jest ona przyjazna ludziom, jak trawa na wiosnę. Akurat kolor energii można sprawdzić samemu wkładając nóż do gniazdka elektrycznego. Kto przeżyje niech napisze do redakcji.

Po drugie, lądowe farmy wiatrowe pracują średnio w roku po ok. 1.600 godzin (oficjalne dane PSE), co jak łatwo obliczyć nie zapewnia pokrycia w energię elektryczną nawet przez jeden kwartał w roku, licząc dzień po dniu. Skąd zatem taka łatwość w zapewnianiu dostaw energii elektrycznej przez elektrownie wiatrowe, zwłaszcza wtedy, kiedy nie wieje wiatr?

Po trzecie, bardzo nas interesuje, jak wyliczono, że zaledwie 7 elektrowni wiatrowych jest w stanie wyprodukować energię elektryczną aż dla 21.000 gospodarstw domowych. Chętnie dowiemy się ile osób liczy „gospodarstwo domowe” – 1 , 2 czy 5 osób i na jak długo starczy tej energii skoro nie podano przez ile dni w roku te gospodarstwa będą miały energię w gniazdku.

Po czwarte, wyraz „park” w języku polskim znaczy: „duży ogród z alejkami i ścieżkami spacerowymi” lub też: „urządzenia i sprzęt transportowy przedsiębiorstwa; też: teren, na którym zgromadzony jest taki sprzęt” (za Słownikiem Języka Polskiego PWN). Używanie terminu „park” w odniesieniu do elektrowni wiatrowych jest jawnym nadużyciem semantycznym i ma na celu stworzenie wrażenia, że jest to miejsce przyjazne ludziom, gdzie da się wypocząć. Dla tych, co wciąż w to wierzą, polecamy obejrzenie filmu z życia na takiej farmie:

http://www.stopwiatrakom.eu/194-wiadomości-z-zagranicy/1493-niemcy,-kanada-ontario-,-australia-chorzy-na-infradźwięki-–-reportaż-spiegel-tv-z-polskimi-napisami.html

Zadajemy publicznie pytanie czy to jest jeszcze informacja prasowa czy już dezinformacja?

Redakcja

Źródło:

1) http://www.rwe.pl/pl/dla-mediow/aktualnosci/farma-opalenica