Jak podaje portal wnp.pl ceny zielonych certyfikatów spadają i przekroczyły już barierę 100 zł za 1 MWh. Spodziewane są dalsze spadki głównego indeksu cen zielonych certyfikatów na Towarowej Giełdzie Energii SA, co deprymuje inwestorów wiatrakowych, gdyż opłacalność inwestycji w OZE znacznie maleje. Jak mówi Krystian Stanek, członek zarządu Engie Energia Polska:

„System jest, ale nie działa. Ceny certyfikatów spadły poniżej psychologicznej granicy 100 zł/MWh, co oznacza, że w stosunku do założeń mamy przychody zredukowane o 200%”.

Zwracamy uwagę, że spadek ceny produktu czy też usługi jest normalną reakcją rynku na jego nadmiar. Trudno oczekiwać od nabywców, żeby chcieli kupować drożej, skoro mogą kupić taniej. Winę za taką sytuację ponosi zresztą sama branża, która zainwestowała ogromne pieniądze w moce wytwórcze w energetyce wiatrowej bez zastanawiania się nad rzeczywistą opłacalnością tych inwestycji. Jednym słowem nadpodaż zielonych certyfikatów, a w konsekwencji ich niska cena jest wynikiem przeinwestowania na polskim rynku. Jeśli inwestorzy uwierzyli we własne świetlane prognozy rozwoju branży wiatrowej, to jest to ich ryzyko biznesowe, za które trzeba będzie słono zapłacić. Nieco paradoksalnie, ale to wejście w życie ustawy o OZE i wprowadzenie nowego systemu aukcyjnego w życie pozwoli branży na urealnienie własnych biznesplanów i spodziewanych poziomów zwrotu z inwestycji. Warto za to podziękować rządowi, że w podjął się tego zadania. Wygląda na to, że wiatrakowa bańka pęknie już w 2016 r. i będziemy świadkami gwałtownej wyprzedaży aktywów przez inwestorów. Dojrzewanie branży polega m.in. na tym, że znaczna część podmiotów upada lub ucieka z rynku, a ich majątek zostaje przejęty przez silniejszych graczy. Jesteśmy ciekawi, kto u nas upadnie jako pierwszy. Nie omieszkamy wtedy uroczyście i z należytą powagą stosowną do sytuacji go pożegnać.

Redakcja portalu stopwiatrakom.eu

Źródło:

http://energetyka.wnp.pl/system-zielonych-certyfikatow-zalamie-sie-calkiem,274097_1_0_0.html