Na portalu biznesalert.pl ukazała się informacja o wystąpieniu Donalda Trumpa na konferencji poświęconej energetyce w Południowej Dakocie. Kandydat na prezydenta USA z ramienia partii republikańskiej wystąpił przeciwko „niszczącej miejsca pracy” polityce klimatycznej prezydenta Obamy. Trump zadeklarował, że zajmie się „prawdziwymi zagrożeniami środowiskowymi”, jak np. susza w Kalifornii. Ogłosił też 100-dniowy plan działania, który zakłada wycofanie się z zakomenderowanych przez Obamę działań na rzecz zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych i regulacji na rzecz czyszczenia wody.

Jeśli Trump zostanie prezydentem, to niewątpliwie czeka nas znacząca rewizja obecnej polityki klimatycznej zapoczątkowanej przez Al Gore’a za prezydentury Billa Clintona. Zmiana stanowiska USA, które mają znaczący udział w emisji CO2 na świecie, może też wymusić korektę polityki prowadzonej przez Unię Europejską i co najmniej poluzowanie wyśrubowanych celów klimatycznych, a w konsekwencji na opamiętanie się decydentów w zakresie bezwarunkowego popierania rozwoju OZE. Może to w pośredni sposób również wpłynąć na polepszenie klimatu wokół energetyki konwencjonalnej w Polsce.

Jakkolwiek byśmy nie odbierali wyborczej retoryki Donalda Trumpa, to trzeba pamiętać, że jest on nietuzinkową postacią, miliarderem spoza politycznego establishmentu, który nie przejmuje się polityczną poprawnością. Stąd też jego deklaracje o wsparciu przemysłu naftowego i o zmianie polityki klimatycznej należy brać całkiem serio. Już dzisiaj warto rozmawiać z zapleczem politycznym i eksperckim Trumpa o jego wizji i pomysłach na gospodarkę. Jeżeli potwierdzą się pogłoski o tym, że kandydatem Trumpa na wiceprezydenta będzie Newt Gingrich, to skala i zakres zmian w polityce USA zaskoczą wszystkich. Oby tylko z korzyścią dla Polski.

Redakcja portalu stopwiatrakom.eu

Źródło:

http://biznesalert.pl/trump-chce-cofnac-polityke-klimatyczna-usa-i-rozwijac-eksport-ropy/