Jak podaje portal gramwzielone.pl ciągu pierwszego półrocza 2016 r. podłączono do sieci 43 turbiny wiatrowe zlokalizowane na morzu o łącznej mocy 258 MW. Łącznie w Niemczech na morzu zainstalowano już 835 turbin o łącznej mocy nominalnej ponad 3,5 GW. Przyjęte niedawno przez niemiecki parlament nowe rozwiązania w ustawie o odnawialnych źródłach energii wprowadzają system aukcyjny dla sektora morskiej energetyki wiatrowej. Rząd A.Merkel założył, że rocznie będzie powstawać na morzu ok. 500 MW nowych mocy wiatrowych z czego branża wiatrowa nie jest zadowolona, gdyż uważa, że jest to za mało.

Uważnie obserwujemy rozwój sytuacji w Niemczech, gdyż przyhamowanie inwestycji w tym kraju będzie rodziło pokusę zwiększenia nacisków na budowę morskich farm wiatrowych w Polsce. Decyzja w tej sprawie leży w rękach rządu i ministra energii, gdyż od nich zależy to, czy i kiedy zostanie ogłoszona aukcja dla morskiej energetyki wiatrowej. Dotychczas nie padła jasna i jednoznaczna deklaracja w tej sprawie, gdyż rząd zajęty był nowelizacją ustawy o OZE oraz uchwaleniem ustawy odległościowej. Zwracamy na to uwagę, gdyż ta druga ustawa nie dotyczy farm wiatrowych na morzu, które nie są objęte ograniczeniami wynikającymi z minimalnej odległości od zabudowy. Wiele zależy od tego, jak szybko potoczą się prace w Urzędzie Regulacji Energetyki nad nową platformą aukcyjną dla OZE i czasu zorganizowania pierwszej aukcji przez rząd. Na razie trudno jest wskazać czy i kiedy mogą powstać morskie farmy wiatrowe w Polsce.

Opracowanie redakcja stopwiatrakom.eu

Źródło:

http://gramwzielone.pl/energia-wiatrowa/22579/niemcy-mniej-nowych-farm-wiatrowych-na-morzu