portal wiadomosci zagraniczneGwałtowne protesty przeciwko nałożeniu „danin klimatycznych” na paliwo samochodowe, co w dłuższej perspektywie ograniczyłoby możliwości korzystania przez znaczną część „francuskiej klasy średniej” z własnych środków transportu i miało realny wpływ na „mobilność” mieszkańców terenów wiejskich, przykrywają głębsze problemy związane z funkcjonowaniem polityki klimatycznej we Francji.

Realizowany przez Macrona program radykalnej przebudowy francuskiego systemu energetycznego nie wpisuje się najlepiej w podstawowy cel polityki klimatycznej, jakim jest redukcja emisji dwutlenku węgla. Prezydent Macron dąży do jak najszybszej likwidacji floty elektrowni atomowych, zbudowanej w przeszłości kosztem ogromnych nakładów. Do tej pory energetyka atomowa we Francji nie tylko stanowiła fundament zaopatrzenia kraju w stabilną energię, ale i zapewniała spore dochody z eksportu energii elektrycznej, szczególnie do krajów cierpiących na okresowe niedobory stabilnej energii elektrycznej, takich jak Wielka Brytania czy Niemcy. Z punktu widzenia „ochrony klimatu” najistotniejsze jest jednak to, że dzięki energetyce atomowej Francja miała relatywnie niski poziom emisji CO2, zwłaszcza na tle reszty świata, choć Polska emituje jeszcze mniej CO2. [1]

nuclear power plant 837823 1280

fot. Elektrownia atomowa. źródło: Pixabay

Wielki program wiatrakowy Macrona i sposób jego realizacji

W miejsce elektrowni atomowych Macron chce zbudować bardzo dużo elektrowni wiatrowych, przede wszystkim na lądzie, tj. na terenach wiejskich. Zapowiedział, że liczba elektrowni wiatrowych we Francji — mowa wyłącznie o elektrowniach lądowych — zostanie potrojona — z obecnych 6.000 do 18.000.

Paradoksalnie, taka zmiana nie poprawi jednak w żaden sposób „bilansu węglowego” kraju, a wręcz przeciwnie grozi jego pogorszeniem. Potrzebna bowiem będzie rozbudowa energetyki konwencjonalnej dla stabilizacji dostaw energii elektrycznej do krajowego systemu energetycznego. Pociągnie to za sobą z konieczności wzrost emisji CO2 we Francji.

Fiskalny atak na tani transport prywatny należy więc widzieć nie tylko, jako realizację elementu ideologii wyznawanej przez Macrona, ale także jako efekt poszukiwania właśnie w sektorze transportu dodatkowych „oszczędności węglowych” (tj. redukcji emisji CO2) w sytuacji, kiedy program przebudowy energetyki nie jest w stanie zapewnić żadnych takich oszczędności.

Jak wiadomo, w wyniku protestów „żółtych kamizelek” prezydent Macron wycofał się z (zawiesił tymczasowo realizację?) obciążania transportu dodatkowymi daninami ekologicznymi.

Jednak w sprawie forsowania energetyki wiatrowej na prawdziwie masową skalę o żadnych ustępstwach do tej pory nie ma mowy. Wręcz przeciwnie w ostatnich tygodniach we Francji wprowadzono — w drodze ministerialnego dekretu — specjalny reżim prawny dla energetyki wiatrowej, który pozbawia mieszkańców terenów wiejskich prawa do zaskarżania decyzji zezwalających na budowę elektrowni wiatrowych w pierwszej instancji do trybunałów administracyjnych.  Dodatkowo dekret ten, opublikowany 1 grudnia br., skraca termin na złożenie skargi z czterech do dwóch miesięcy, co według krajowej federacji stowarzyszeń lokalnych Fédération Environnement Durable [2], praktycznie uniemożliwia społecznościom wiejskim na zapoznanie się z aktami tzw. uproszczonego zezwolenia na budowę, który wydaje prefekt danego regionu. Dla wyjaśnienia, jest to odpowiednik polskiego wojewody.

Dekret ten jest logiczną konsekwencją ogłoszenia przez prezydenta Macrona programu potrojenia liczby lądowych elektrowni. Bez ograniczenia praw społeczności wiejskich nie jest bowiem możliwa rozbudowa farm wiatrowych na terenie Francji w zapowiadanej przez Macrona skali.

Jak pisze Fédération Environnement Durable (FED) w cytowanym komunikacie:

„W chwili gdy Francuzi żądają więcej demokracji, więcej równości, sprawiedliwości i przejrzystości, François de Rugy, minister stanu, minister transformacji ekologicznej i solidarnej postąpił w dokładnie przeciwny sposób (…) Ten niszczący wolność, antydemokratyczny dekret jest sprzeczny z wartościami Republiki i stanowi fundamentalny atak na prawa stowarzyszeń społecznych zawarte w ustawie z 1901 r.”

Dekret z 1 grudnia nie jestem bynajmniej jedynym przejawem autorytarnych metod realizacji polityki klimatycznej przez administrację Macrona (realizowanej poprzez „ministerstwo transformacji ekologicznej i solidarnej” — Ministère de la transition écologique et solidaire). Już sama nazwa tego ministerstwa przypomina nowomowę z powieści Georga Orwella „1984”.

Jak informował inny komunikat FED [3], ten sam minister w „dyskretny sposób” rozpoczął likwidację instytucji konsultacji publicznych (l’enquête publique), których przeprowadzenie było do tej pory obowiązkowe w przypadku projektowanych inwestycji wiatrakowych. Według nowej formuły, przedstawionej w projekcie tzw. eksperymentalnego dekretu dla regionów Bretanii i Hauts-de-France, mają je zastąpić „proste konsultacje przy użyciu technologii informatycznych”. W ten sposób pozbawia się nie tylko głosu, ale i dostępu do informacji wszystkich tych mieszkańców, którzy nie dysponują środkami komunikacji elektronicznej. Dotyka to w szczególny sposób ludność zamieszkującą odległe tereny wiejskie.

Jednocześnie, jak pisze FED, postępuje redukcja personelu i budżetów służb publicznych dokonujących oceny wpływu inwestycji na środowisko. Służby te są coraz bardziej bezradne wobec tysięcy wniosków i towarzyszącej im dokumentacji, z którą muszą się uporać. Służby te są jedynym strażnikiem bezstronności w postępowaniach administracyjnych wobec faktu, że „badania nad wpływem na środowisko” (études d'impact) są inicjowane i opłacane przez promotorów wiatrakowych.

FED pyta:

„Jak rząd chce zbudować „społeczeństwo zaufania” (Société de confiance), a jednocześnie w cyniczny sposób ogranicza możliwości udziału społeczeństwa w podejmowaniu decyzji, które mają bezpośredni wpływ na codzienne życie mieszkańców i ich otoczenie?”

„W ten sposób Państwo Francuskie narusza wszystkie swoje zobowiązania międzynarodowe i europejskie, w tym Konwencję z Aarhus, które nakładają obowiązek poszanowania prawa do informacji i prawa do realnego udziału społeczeństwa w decyzjach mających wpływ na środowisko.”

Jakie będą skutki masowej budowy elektrowni wiatrowych we Francji? [4] Jeśli idzie generalnie o odbiorców energii elektrycznej, konsekwencją realizacji programu Macrona będzie podwojenie cen energii. Opłaty ekologiczne wzrosną z 5 do 8 miliardów euro rocznie.

Jednocześnie francuska federacja wskazuje, że aktualnie we Francji 70% lądowych inwestycji wiatrakowych spotyka się ze sprzeciwem lokalnych mieszkańców, jednak dopiero przed sądem ci ludzie mają szansę być na prawdę wysłuchani.

Tłumaczenie i opracowanie

Redakcja stopwiatrakom.eu

Przypisy:

[1] Więcej o światowej liście emitentów CO2 można przeczytać tutaj: http://stopwiatrakom.eu/aktualnosci/2653-%E2%80%9Emroczne-wiadomo%C5%9Bci%E2%80%9D,-czyli-o-tym,-%C5%BCe-ro%C5%9Bnie-st%C4%99%C5%BCenie-co2-w-ziemskiej-atmosferze-i-co-z-tego-naprawd%C4%99-wynika.html

[2] Communiqué de presse de la Fédération Environnement Durable, 4.12.2018 -- http://fed-info.org/media/com\_acymailing/upload/cpfed\_04\_12\_2018\_vf.pdf. Tekst dekretu dostępny jest tutaj: https://www.legifrance.gouv.fr/affichTexte.do;jsessionid=79A6F7EF45B5F838096CDF71BB21123E.tplgfr41s\_3?cidTexte=JORFTEXT000037673789&dateTexte=&oldAction=rechJO&categorieLien=id&idJO=JORFCONT000037673778

[3] FED, „Dites NON au scandale de la suppression des enquêtes publiques sournoisement mis en place par François de Rugy" — http://fed-info.org/index.php?option=com\_acymailing&ctrl=archive&task=view&mailid=577&key=a3pg2jOn&subid=82032-53396dedefbc8c2f96c13b97c40b5da7&tmpl=component

[4] Communiqué de presse de la Fédération Environnement Durable, 27.11.2018 - http://epaw.org/documentspdf/CPFED-27-11-2018-vf.pdf