portal wiadomosci zagraniczneSzkocja należy do krajów, które postawiły na dynamiczny rozwój tzw. „energetyki odnawialnej”, czyli głównie budowę farm wiatrowych na lądzie. [1] Na koniec 2019 r. w Szkocji było zainstalowanej aż 11.699 MW mocy w wiatrakach, czyli prawie dwa razy więcej niż w Polsce. W efekcie w 2018 r. aż 76% zużywanej energii w Szkocji pochodziło ze źródeł odnawialnych skutecznie wypierając inne źródła energii. Szkocja zamknęła też wszystkie elektrownie węglowe, choć w dalszym ciągu korzysta z energetyki jądrowej. [2]

Intensywna rozbudowa elektrowni wiatrowych w szkockich górach sprawiła, że Szkocja straciła swój walor dzikości i naturalności, który przyciągał turystów. Dzisiaj większość krajobrazów w Szkocji wygląda tak, jak na poniższych fotografiach. 

SC wind farm 2752878b

fot. Farma wiatrowa w Szkocji/Źródło: www.telegraph.co.uk

SC DOUNE WIND TURBINE FARM 007

fot. Farma wiatrowa Doune w Szkocji. Źródło: www.guardian.com

SC soere20091101 01 300dpi

fot. Farma wiatrowa Farr w Szkocji. Źródło: www.insider.co.uk

Rozwój energetyki wiatrowej w Szkocji trwa już kilkanaście lat. Na poniższym wykresie widać przyrost mocy na przestrzeni lat pokazujący tempo rozwoju branży.

1129.1 Wykres nr 1

Źródło: https://www.scottishrenewables.com/forums/renewables-in-numbers/

Szkocja wraz z otaczającymi ją wyspami zajmuje obszar zaledwie 78,7 tys. km2, co sprawia, że farmy wiatrowe są tam zlokalizowane bardzo gęsto. Dla porównania Polska liczy 312 tys. km2 i połowę mniej wiatraków, a i tak mamy wrażenie, że ich liczba jest przytłaczająca.

Ekspansja energetyki wiatrowej ma jednak swoją cenę. Z informacji uzyskanych od naszego szkockiego współpracownika wynika, że na terenie Szkocji — tylko i wyłącznie w lasach państwowych, czyli bez uwzględnienia lasów prywatnych — w związku z budową farm wiatrowych począwszy od 2000 r. wycięto drzewa na powierzchni prawie 7.000 ha, co daje w sumie ok. 14 milionów drzew. [3] Biorąc pod uwagę, że lasy państwowe w Szkocji zajmują powierzchnię 4.700 km2 [4], pod farmy wiatrowe wycięto 1,5% tego zasobu naturalnego.

logo stop wiatrakom mini[Nasz komentarz] Naszym zdaniem, Szkocja jest żywym dowodem na to, jak może wyglądać koszmar przyszłości także i w Polsce. W imię chorej ideologii ratowania klimatu przed dwutlenkiem węgla i ludzkością wycina się lasy i betonuje pola oraz łąki, tylko po to, by postawić na nich monstrualne budowle przekształcając przy tym otoczenie w przemysłową zonę nie nadającą się do zamieszkania.

Należy pamiętać, że polski rząd w grudniu 2019 r. zgodził się na cel w postaci neutralności klimatycznej do 2050 r. i to bez żadnej opcji umożliwiającej odrzucenie całej polityki klimatyczno-energetycznej. Jest to oczywista pułapka, która będzie latami generować biedę w Polsce i utrzymywać nas na peryferiach Europy. Oznacza to, że również w Polsce wcześniej czy później dojdzie do ostrego konfliktu pomiędzy lobby wiatrakowym a lasami. Dobrze wiemy, że dla rynków finansowych nie ma żadnych świętości i wartości. Jak trzeba będzie wycinać lasy pod budowę wiatraków, to będą one wycinane. Nie od dziś wiemy, że walka z klimatem wymaga od społeczeństwa ofiar i wykładania pieniędzy.

Tłumaczenie, opracowanie i komentarz

Redakcja stopwiatrakom.eu

Przypisy:

[1] Pisaliśmy o szkockiej obsesji na punkcie energetyki wiatrowej tutaj: http://stopwiatrakom.eu/wiadomo%C5%9Bci-zagraniczne/1715-szkocja-wp%C5%82yw-radykalnego-programu-rozwijania-oze-na-system-energetyczny.html – publ. 15.01.2016 r.

[2] https://www.scottishrenewables.com/forums/renewables-in-numbers/

[3] Informacja ta została uzyskana od szkockich władz na wniosek złożony przez osobę prywatną na podstawie ustawy o wolności informacji.

[4] https://en.wikipedia.org/wiki/ForestryinScotland