Byłem, widziałem, słyszałem, uwierzyłem - to straszny huk i świst.

Elektrownia Margonin 17-03-2010 godz. 16-ta.
Wybrałem się z przyjaciółmi z Ameryki Dorotą i Jeffem pod wiatraki.
Wrażenie kolosalne, wielkie skrzydła i potężny, przerażający świst raz głośniej raz ciszej. Jakby samolot chciał startować.
Wiatrak stał zaraz przy drodze we wsi Kowalewo, jego skrzydła były prawie nad drogą, ok 600 metrów od zabudowań.
Spotkany po drodze młody człowiek z Lipin powiedział, że mamy się nie zgadzać na wiatraki, że to hałasuje, że nie mogą spać.
Wiatraki stoją za jego domem ok. 700 m.

Jacek

 

To nasza władza lokalna decyduje co ma być u nas w gminie odpowiedź Ministra Gospodarki z 8 marca 2010 roku.
W piśmie Ministra Gospodarki czytamy, iż gmina na skutek protestów może zadecydować o dodatkowych obostrzeniach dla lokalizacji turbin, może nawet zdecydować o kolorze turbin wiatrowych.CZYTAJ

Możecie śmiało przyjechać - sami usłyszycie.

Już teraz wiem dlaczego w raporcie oddziaływania było napisane, że wiatraki ściągną turystów.