portal klimat i czlowiekZiemia krąży wokół Słońca, jedynej gwiazdy w naszym układzie planetarnym, odpowiedzialnej za ziemski klimat. Tak długo, jak świeci Słońce, tak długo na Ziemi będzie istniało życie. Dlatego – wbrew medialnej propagandzie na temat zgubnego wpływu dwutlenku węgla na klimat – warto poświęcać własny czas by obserwować Słońce i wszystko to, co się z nim dzieje.

Dzisiaj zamieszczamy tłumaczenie tekstu meteorologa Paula Doriana z portalu perspectaweather.com poświęconego aktualnej sytuacji słonecznej pt. „Znajdujemy się w okresie głębokiego słonecznego minimum, a najnowsza prognoza dla 25-go cyklu słonecznego wskazuje, że może to być najsłabszy cykl od 200 lat”. [1]

sunrise 3533173 1280

fot. Pixabay/Zdjęcie ilustracyjne

„W obecnym roku Słońce jest wciąż bardzo spokojne i przez 62% dotychczasowych dni w roku nie było plam słonecznych.[2] Zbliżamy się do jednego z najgłębszych minimów słonecznych w długim horyzoncie czasowym. W rzeczywistości wszystkie objawy wskazują, że nadchodzące minimum słoneczne może być jeszcze bardziej głębsze niż ostatnie, które było najgłębsze od prawie wieku. Istnieją już obecnie prognozy wskazujące, że następny cykl słoneczny nr 25, będzie najsłabszy od ponad 200 lat. Obecny 24 cykl słoneczny był najsłabszy i z najmniejszą liczbą plam słonecznych od momentu, gdy cykl słoneczny 14 osiągnął szczyt w lutym 1906 r. Cykl słoneczny nr 24 kontynuuje najnowszą tendencję osłabiania cykli słonecznych, która rozpoczęła się wraz z cyklem słonecznym nr 21, który osiągnął szczyt około 1980 r. Jeśli prognozy są prawidłowe, to tendencja ta utrzyma się przez co najmniej kolejną dekadę.

1052.1 Wykres cykli słonecznych 01.08.2019

Źródło: http://climate4you.com/

Głębokie minimum słoneczne

(…) Wkraczamy teraz w następną minimalną fazę aktywności słonecznej i istnieją objawy, że będzie ona tak głęboka i długa, jak wszystkie dotychczasowe w ciągu ponad stu lat. Minimum słoneczne jest nieco niezrozumianą fazą cyklu słonecznego, która nie jest jednak pozbawiona konsekwencji. 

Jednym z naturalnych skutków malejącej aktywności Słońca jest osłabienie wiatru słonecznego i okalającego Słońce pola magnetycznego, które zmniejszając się pozwala, by coraz więcej promieni kosmicznych przenikało do Układu Słonecznego. Promienie kosmiczne są wysokoenergetycznymi cząstkami pochodzącymi spoza Układu Słonecznego, które mogą wpływać na atmosferę Ziemi. Pierwszą linią obrony przed promieniami kosmicznymi stanowią, pochodzące ze Słońca, jego pole magnetyczne i wiatr słoneczny, które razem tworzą „tarczę”, odpierającą promienie kosmiczne próbujące dostać się do Układu Słonecznego. Działanie osłaniające przed promieniowaniem jest najsilniejsze podczas słonecznego maksimum aktywności a najsłabsze podczas słonecznego minimum wraz z osłabieniem natężenia pola magnetycznego Słońca i wiatru słonecznego. Intensywność działania promieni kosmicznych zmienia się globalnie o około 15% w trakcie cyklu słonecznego z powodu zmian siły wiatru słonecznego, który przenosi słabe pole magnetyczne do heliosfery, częściowo osłaniając Ziemię przed niskoenergetycznymi galaktycznymi naładowanymi cząstkami.” [1]

Poniżej zamieszczamy wykres prezentujący zależność pomiędzy wielkością promieniowania kosmicznego docierającego do Ziemi a aktywnością słoneczną.

1052.2 Cykle słoneczne a promieniowanie kosmiczne 08.2019

Źródło: http://climate4you.com/

„(…) Wreszcie, podczas minimum słonecznego, chmury występują znacznie częściej, ponieważ okres ten sprzyja zamarzaniu dymu meteorytowego wysoko nad ziemią. Cząsteczki wody przyklejają się wówczas do drobinek dymu meteorytowego, gromadząc się w lodowatych chmurach, które świecą elektrycznie na niebiesko, gdy zostaną oświetlone przez światło słoneczne na dużej wysokości. Ekstremalne promieniowanie ultrafioletowe (EUV) może zniszczyć te cząsteczki wody, zanim zamarzną. Jednak słabsze EUV podczas minimum słonecznego może przyczyniać się do powstawania większej liczby nocnych chmur. (…)  

Cykl słoneczny nr 25

Najnowsza prognoza dla następnego cyklu słonecznego (nr 25) mówi, że będzie on słabszy niż właśnie kończący się cykl nr 24, który był najsłabszy w okresie ostatnich 200 lat. Szczerze powiedziawszy, prognozowanie cyklu słonecznego jest dość trudne, a wcześniejsze prognozy pokazywały następny cykl słoneczny o podobnej wielkości do cyklu nr 24. Jednak trwające obecnie badania najwyraźniej znalazły bardziej niezawodną metodę przewidywania pogody kosmicznej. Maksymalna aktywność tego następnego cyklu - mierzona liczbą plam słonecznych, może być o 30 do 50% niższa niż ta obserwowana w cyklu nr 24. Wyniki tej nowej techniki prognozowania pokazują, że następny cykl słoneczny rozpocznie się w 2020 r. i osiągnie maksimum w 2025 r.

Nowa prognoza jest dziełem zespołu kierowanego przez Irinę Kitiashvili z Bay Area Environmental Research Institute w Centrum NASA Ames Research w Dolinie Krzemowej w Kalifornii. Korzystając z danych zbieranych od 1976 r. podczas misji kosmicznych (…), naukowcy mogli opracować prognozę, obserwując bezpośrednio pole magnetyczne Słońca, a nie tylko zliczając plamy słoneczne, co zapewnia jedynie przybliżony wskaźnik aktywności wewnętrznej Słońca. Ponieważ jest to stosunkowo nowe podejście, istnieją tylko dane z czterech pełnych cykli słonecznych, ale łącząc trzy źródła obserwacji Słońca z szacunkami aktywności wewnętrznej Słońca, zespół był w stanie opracować prognozę w 2008 r., która pasowała do obserwowanej aktywności w ciągu ostatnich 11 lat.

Jednym z wyzwań dla badaczy pracujących nad przewidywaniem aktywności Słońca jest to, że naukowcy nie rozumieją jeszcze w pełni tego, co dzieje się wewnątrz  naszej gwiazdy. Niektórych procesów, które zachodzą głęboko w Słońcu, nie można zmierzyć bezpośrednio. Należy je oszacować na podstawie pomiarów powiązanych ze zjawiskami występującymi na powierzchni Słońca, takich jak plamy słoneczne, dziury koronalne i ziarna. Metoda Kitiashvili różni się od innych narzędzi prognostycznych pod względem zakresu materiału używanego do prognozy. Wcześniej badacze wykorzystali liczbę plam słonecznych do pośredniego prezentowania aktywności słonecznego pola magnetycznego. Nowe podejście wykorzystuje bezpośrednie obserwacje pól magnetycznych pojawiających się na powierzchni Słońca.” [1]

logo stop wiatrakom mini[Nasz komentarz] Cyklicznie wracamy do problematyki słonecznej, gdyż w dobie wszechobecnego medialnego „kryzysu klimatycznego wywołanego nadmiernymi emisjami dwutlenku węgla” warto przywoływać do powszechnej świadomości fakty i ustalenia naukowe, po cichu licząc, że świetnie sobie one poradzą z urojeniami sekty klimatycznych czarowników czyhających na publiczne pieniądze.

Aktywność słoneczna wpływa na nas każdego dnia, wyznacza nam nasze codzienne sprawy i organizuje życie rok w rok. Dlatego oczywistą rzeczą dla każdego inteligentnego człowieka powinno być przekonanie, że nasza ziemska aktywność nie jest w stanie wpływać na aktywność Słońca. Sytuacja ta jednak drażni klimatystów, gdyż za wszelką cenę starają się udowodnić sobie i światu, że „człowiek potęgą jest i basta”, chociażby ignorując wpływ Słońca na nasze życie i klimat.

Nie jest tak, że wszystko już wiadomo na temat funkcjonowania ziemskiego klimatu a raporty IPCC stanowią niepodważalny fundament wiedzy naukowej. W nauce nie istnieje żaden konsensus, na który wciąż powołują się alarmiści klimatyczni. Jest to raczej próba zaklinania rzeczywistości i zamykania ust osobom o innych poglądach. Oczywistą jest sprawą, że nauka nie może opierać się na dogmatach i sofizmatach, a wszystkie teorie poddaje się weryfikacji w celu ustalenia ich wiarygodności. Tak samo jest z teorią o globalnym ociepleniu spowodowanym przez człowieka. Wszystko wskazuje na to, że jest to kolejna hipoteza, która nie została pozytywnie zweryfikowana. Opublikowaliśmy niedawno apel 90 włoskich naukowców, którzy apelowali do włoskich polityków o to, by polityka ochrony środowiska była zgodna z wiedzą naukową, wskazujących by nie traktować dwutlenku węgla jako zanieczyszczenia, gdyż jest on niezbędny do funkcjonowania życia Ziemi. Poniżej ważny cytat z tej publikacji:

„Sygnatariusze listu piszą, że modele klimatyczne, na podstawie których sformułowano hipotezę o gwałtownych zmianach klimatu na skutek wzrastających emisji dwutlenku węgla przez człowieka, kompletnie pomijają literaturę naukową, która w coraz większym stopniu wskazuje na występowanie naturalnych (tj. nie spowodowanych ingerencją człowieka) procesów zmian klimatycznych. To naturalna zmienność klimatu wyjaśnia znaczną część ocieplenia klimatu obserwowanego od 1850 r.

W związku z tym odpowiedzialność człowieka za zmiany klimatyczne obserwowane w zeszłym wieku jest przedstawiana w bezzasadnie przesadny sposób, a wynikające z tego katastroficzne prognozy są nierealistyczne. Sam klimat jest najbardziej złożonym systemem na naszej planecie i należy go badać metodami, które są dla niego odpowiednie i zgodne z jego poziomem złożoności. (…)

Wszelkie dowody wskazują na to, że modele klimatyczne ONZ przeceniają wpływ człowieka (tj. emisji CO2, których przyczyną jest działalność człowieka), a nie doceniają roli naturalnej zmienności klimatu, zwłaszcza będącej efektem aktywności Słońca, Księżyca i dekadalnej oscylacji oceanicznej.”  [3]

Skoro to nie dwutlenek węgla odpowiada za zmiany klimatu na Ziemi, to może warto wyciągnąć logiczne wnioski i zakończyć wreszcie kosztowną i niezwykle szkodliwą gospodarczo i społecznie politykę klimatyczno-energetyczną polegającą na odchodzeniu od paliw kopalnych oraz stawianiu wszędzie, gdzie tylko się da elektrowni wiatrowych.

Opracowanie, tłumaczenie i komentarz

Redakcja stopwiatrakom.eu

Przypisy:

[1]  https://www.perspectaweather.com/blog/2019/6/19/1030-am-now-entering-a-deep-solar-minimum-and-the-latest-forecast-for-solar-cycle-25-suggests-it-may-be-the-weakest-cycle-in-200-years Tekst został opublikowany w dniu 19.06.2019 r.

[2] Według stanu na dzień 15 sierpnia 2019 r. było już 154 dni bez skazy na Słońcu, co oznacza, że przez 67,8 % obecnego roku nie występowały plamy na Słońcu. Dane za stroną:  https://www.spaceweatherlive.com/en/solar-activity/solar-cycle

[3] http://stopwiatrakom.eu/wiadomo%C5%9Bci-zagraniczne/2755-wp%C5%82yw-co2-na-klimat-jest-przedstawiany-w-bezpodstawnie-przesadny-spos%C3%B3b,-a-katastroficzne-prognozy-s%C4%85-nierealistyczne-%E2%80%94-90-czo%C5%82owych-naukowc%C3%B3w-w%C5%82oskich-pisze-do-przyw%C3%B3dc%C3%B3w-w%C5%82och.html – Tekst został opublikowany w dniu 5 lipca 2019 r.