portal klimat i czlowiekWspółcześni politycy zmuszają całe społeczeństwa do wiary w klimatyczne gusła i do finansowania z publicznych pieniędzy kompletnie bezużytecznych urządzeń do produkcji energii elektrycznej, czyli wiatraków. Takie zachowania wyczerpują naszym zdaniem znamiona przestępstwa przeciwko mieniu zwanego „doprowadzeniem do niekorzystnego rozporządzenia majątkiem” poprzez celowe wprowadzanie w błąd osoby trzeciej lub skorzystanie na niewiedzy tej osoby. Organy ścigania nie powinny mieć tutaj żadnych wątpliwości, gdyby tylko chciały zmierzyć się z tematem i policzyć skutki finansowe unijnego programu „Fit for 55” dla polskiej gospodarki. Jakby nie liczyć jest to kradzież stulecia warta dziesiątki miliardów euro.

Zwróćmy uwagę, że samo opowiadanie bajek i głupot nie jest karalne. Jednak jeśli takie rzeczy robią decydenci polityczni zajmujący eksponowane stanowiska rządowe, a więc są to osoby, które wydają publiczne pieniądze na realizację głupich pomysłów, to powinny one ponosić odpowiedzialność za zbędne i niecelowe wydatki publiczne noszące wszystkie znamiona oszustwa. W tych kategoriach należy bowiem postrzegać unijną politykę klimatyczną, która wymusza na wszystkich państwach członkowskich Unii Europejskiej oraz obywatelach rezygnację z korzystania z dobrodziejstw paliw kopalnych. O najnowszych pomysłach Komisji Europejskiej na walkę z klimatem pisaliśmy niedawno w tekście pt. „Klimatyczne samobójstwo na raty – Komisja Europejska przedstawi kolejne propozycje obostrzeń w unijnej polityce klimatycznej”. [1]

mask 3896113 640

Źródło: Pixabay

Tak długo, jak promujący klimatyczne głupoty politycy będą bezkarnie mogli namawiać do wydatkowania publicznych pieniędzy na dekarbonizację gospodarki, tak długo będą to robić, gdyż nie ponoszą oni konsekwencji własnych działań. Działania polityków mają za to konkretne i mierzalne efekty w postaci wydatków rządowych i wydatków osób prywatnych, chociażby w postaci co raz bardziej kosztownej energii elektrycznej i cieplnej. Skoro jest negatywny skutek, to powinna też znaleźć się osoba odpowiedzialna. Tymczasem przymusowa zrzutka „na walkę klimatem” jest postrzegana, jako działalność pożyteczna i wręcz zasługująca na pochwały, choć jest dokładnie odwrotnie.

Cieszy nas to, że prawda o idiotyzmach płynących z Komisji Europejskiej zaczyna docierać do części mediów, które wreszcie odkrywają, że skutki finansowe urzędowej walki z klimatem już są dramatyczne i dotykają każdego z nas poprzez radykalny, wielokrotny wzrost cen energii i kosztów utrzymania; że spowodują też dalszy rozrost globalnych korporacji i upadek małego i średniego biznesu w Polsce, który już teraz jest wypierany z rynku przez ponadnarodowe molochy. Warto w tym miejscu zacytować znakomitego polskiego dziennikarza i publicystę – Pawła Lisickiego, który niedawno we słowie wstępnym do tygodnika „Do Rzeczy” napisał tak o programie „Fit for 55”:

„Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że cały projekt holenderskiego polityka jest przesiąknięty duchem tak popularnego w kręgach zachodniej lewicy radykalnego ekologizmu i bliski jest marzeniom aktywistów ruchu degrowth. Chcą oni dokonać zmniejszenia i ograniczenia produkcji oraz konsumpcji. Według nich Ziemia wskutek działań człowieka i opartej na dążeniu do zysku gospodarki kapitalistycznej znalazła się w skrajnym niebezpieczeństwie i lada moment czeka nas armagedon na niebotyczną skalę. To dlatego wylewają rzeki, podnosi się poziom wód, narasta stężenie smogu. Samo istnienie człowieka, a już szczególnie działanie wolnego rynku oznaczają degradację środowiska. Dążenie do bogacenia się, do wzrostu ma rzekomo prowadzić do rozpadu naszej planety i klęski. Najważniejszym warunkiem osiągnięcia przyszłej utopii ma być ograniczenie gospodarki. W tym celu trzeba zmniejszyć emisję CO2. Inaczej ludzkość zginie. Czasu jest coraz mniej: każdy rok przybliża nas do wielkiego bum.” [2]

Rzecz w tym, że program Timmermansa nie jest czymś wyjątkowym wśród zachodnich polityków. Jest to wręcz „norma”, która – co gorsza – ma swoje umocowanie w legislacji unijnej oraz programach ONZ znanych pod hasłem „Agenda 2030” czy programami „zrównoważonego rozwoju”. Pisaliśmy o tym wielokrotnie ostrzegając, że za tym programem kryje się bestia „zielonego komunizmu”. [3] I jest to zagrożenie realne i niezwykle groźne w skutkach, zwłaszcza dla Polski, która jest krajem słabym i źle rządzonym. Słusznie redaktor Lisicki upatruje w podejściu Timmermansa ideologicznego podejścia, gdyż jakakolwiek racjonalna debata z przedstawicielami herezji klimatycznej nie ma najmniejszego sensu. Nie przyjmują oni żadnych argumentów i faktów. Nie przyswajają żadnej wiedzy a sterowani są obsesją, własnymi urojeniami i strachem przed „złowrogim” dwutlenkiem węgla. Całość tych zachowań ewidentnie wyczerpuje definicję psychozy i nadaje się tylko do leczenia a nie do publicznego obnoszenia się i udawania, że oto politycy posiedli władzę nad ziemskim klimatem.

Tymczasem fakty są takie, że ziemski klimat nieubłaganie wkracza w okres ochłodzenia spowodowany słabszą aktywnością Słońca. Obecny, 25 cykl słoneczny jest bardzo słaby i zwiastuje kolejne minimum aktywności naszej gwiazdy. Warto spojrzeć na wykres przedstawiający średnie temperatury na Grenlandii w okresie ostatnich 10.000 lat odtworzone na podstawie rdzeni lodowych. Współczesne ocieplenie nie może nawet równać się z okresem ocieplenia w Średniowieczu czy też w okresie rozkwitu Imperium Rzymskiego. Dzisiaj jest już dużo chłodniej, choć to dopiero przedsmak nowej zimnej epoki.

1256.1 gisp2 projection

Źródło: https://electroverse.net/dr-roger-higgs-letter-to-john-kerry-global-warming-and-cooling-mimic-suns-magnetic-activity-not-co2/

Warto zapamiętać i słowa te kierujemy do naszych polityków, że: „Wszystkie dotychczasowe ludzkie cywilizacje rozkwitały w okresach ciepłych (spowodowanych wysoką aktywnością słoneczną), i nasza współczesna cywilizacja niczym nie różni się od tych poprzednich. W sytuacji odwrotnej, jak to miało miejsce od niepamiętnych czasów, gdy nadchodzi okres zimny, to społeczeństwa zaczynają ze sobą walczyć. Systemy ogrzewania, wprowadzone w ciągu niezawodnych i przewidywalnych lat ciepłych, szybko zaczynają zawodzić. Gdy klimat się pogarsza, to i zwykle upadają imperia. Rządzące elity tracą kontrolę, gdy brakuje jedzenia i zaczyna panować głód, a wściekłe masy ludzkie szukają odpowiedzi, kozłów ofiarnych i pożywienia.” [4]

„Winter is coming”

Polityka klimatyczna jest niezwykle droga, wymaga zużycia surowców mineralnych w większym stopniu niż tradycyjne gałęzie przemysłu, zanieczyszcza środowisko naturalne i nie przynosi żadnych widocznych efektów dla ziemskiego klimatu, gdyż tym i tak steruje aktywność Słońca, a nie politycy. Dekarbonizacja to prosty scenariusz na kompletną katastrofę gospodarczą i całkowitą marginalizację Europy na świecie.

Tłumaczenie, opracowanie i komentarz

Redakcja stopwiatrakom.eu

Przypisy:

(1) Publikacja dostępna jest tutaj: http://stopwiatrakom.eu/aktualnosci/2988-klimatyczne-samob%C3%B3jstwo-na-raty-komisja-europejska-przedstawi-kolejne-propozycje-obostrze%C5%84-w-unijnej-polityce-klimatycznej.html – publ. z dn. 08.07.2021 r.

(2) Cytujemy za tekstem Pawła Lisickiego pt. „Ucieczka przed apokalipsą” opublikowanym w nr 30/435 „Do Rzeczy” z dn. 26.07.2021 – 01.08.2021 r.

(3) O „Agendzie 2030” pisaliśmy m.in. tutaj: http://stopwiatrakom.eu/aktualnosci/2060-agnieszka-stelmach-o-ideologii-zr%C3%B3wnowa%C5%BConego-rozwoju.html – publ. z dn. 23.11.2016 r.

(4) https://electroverse.net/dr-roger-higgs-letter-to-john-kerry-global-warming-and-cooling-mimic-suns-magnetic-activity-not-co2/ - publ. z dn. 6.08.2021 r.


Wszechobecna propaganda klimatyczna w mediach głównego nurtu oparta jest o kilka mitów, które są nieustannie promowane wbrew oczywistym faktom i elementarnej wiedzy naukowej, zwłaszcza mit o szkodliwości dwutlenku węgla i jego szczególnej roli gazu cieplarnianego. Poglądy przeciwne i poddające w wątpliwość „ustaloną naukę o klimacie” są zaciekle eliminowane z obiegu publicznego, wszystko po to, by nie dopuścić do powstania nawet najmniejszych wątpliwości wśród polityków, dziennikarzy i wyborców, a już szczególnie dzieci i młodzieży w wieku szkolnym. W ten sposób bełkot klimatyczny rozlewa się po infosferze publicznej i uniemożliwia rzetelną debatę o przyczynach, skutkach i kosztach „walki z klimatem”. Skala manipulacji i dezinformacji jest na tyle duża, że konieczne jest posługiwanie się zupełnie innymi pojęciami umożliwiającymi prawidłowe nazwanie rzeczywistości bez jej przeinaczania. Prawda sama się nie obroni i wymaga codziennej pracy a zwłaszcza posługiwania się innym językiem niż klimatyczni histerycy i naciągacze. Dlatego misją naszego portalu jest obrona prawdy naukowej i polskich interesów politycznych oraz gospodarczych w czasach inwazji post-prawd, kłamstw i przeinaczeń.

Wszystkim naszym darczyńcom serdecznie dziękujemy. Portal utrzymuje się wyłącznie z prywatnych datków i nie korzystamy z żadnych publicznych pieniędzy. Takie finansowanie gwarantuje nam pełną niezależność a Czytelnikom publikacje, których nie znajdziecie nigdzie indziej. Prosimy o wpłaty na konto w PKO BP SA: 53 1020 2791 0000 7102 0316 5867

Tytuł wpłaty: "Darowizna na stopwiatrakom.eu"

Dziękujemy Państwu za życzliwe wsparcie!