^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

węgielObserwując ekspansję elektrowni wiatrowych w Polsce można by pomyśleć, że brakuje nam nośników energetycznych w kraju i koniecznie musimy produkować prąd z czego się tylko da i jak najdrożej się da. Tymczasem nasi zachodni sąsiedzi, mimo przestawienie energetyki na OZE rok w rok zwiększają produkcję energii elektrycznej z węgla. Przypadek? Niekoniecznie, gdyż zużycie węgla rośnie też na całym świecie - w ubiegłym roku globalnie o 3 proc., i to szybciej, niż jakiekolwiek inne paliwo. Węgiel jest tańszym surowcem do produkcji energii od gazu ziemnego, słońca czy wiatru. Co więcej z węgla można wyprodukować i gaz i ropę naftową - technologia gazyfikacji węgla jest znana od dawna i równie dobrze możemy jeździć na benzynie syntetycznej. A Niemcy stawiają u siebie kolejne elektrownie węglowe o wysokiej sprawności i jakoś Komisja Europejska nie protestuje, nie nakłada sankcji i ani myśli o likwidacji tych elektrowni. Co więcej, Niemcy dotują swoje górnictwo i zrobią wszystko, by dalej tak było.  A w Polsce Kompania Węglowa pod kreską. Czas, by przestać udawać w Polsce, że energia elektryczna bierze się z powietrza i najwyższa już pora w sposób poważny podejść do energetyki węglowej. Możemy sami stawiać nowoczesne elektrownie węglowe, pracujące na krajowym surowcu. A jeśli już mamy rozwijać odnawialne źródła energii, to mamy bogate zasoby wód geotermalnych i możemy ogrzewać się ciepłem z ziemi. Powiedzmy wiatrakom "Do widzenia!"