^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

W marcu br. Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny opublikował stanowisko w sprawie minimalnej odległości farm wiatrowych od zabudowy mieszkalnej, w którym uśredniając wyniki różnych badań naukowych z całego świata wskazano, jako odległość minimalną 2 km. [1]

Stanowisko to spotkało się z pryncypialną, choć nieuzasadnioną krytyką lobby wiatrakowego [2], mimo że oparte jest ono o informacje wynikające ze współczesnych badań naukowych nad wpływem elektrowni wiatrowych na zdrowie ludzi. Aby pokazać, że opinia Państwowego Zakładu Higieny jest głęboko umotywowana i uzasadniona Instytut opublikował właśnie aneks do swojego stanowiska zawierający listę prawie 500 publikacji naukowych, które brał pod uwagę przy analizie sprawy. Lista w załączeniu.

W związku z tą publikacją nasuwa się oczywiste pytanie, czy po raz kolejny branża będzie zaprzeczać istnieniu negatywnego oddziaływania elektrowni wiatrowych na zdrowie ludzi czy też w końcu przyzna, że problem ten istnieje i że jedynym rozwiązaniem jest ustawowe odsunięcie lokalizacji elektrowni wiatrowych od zabudowy mieszkalnej i form ochrony przyrody. Oczywiście można dalej zaprzeczać, głośno krzyczeć i udowadniać, że jest inaczej, ale to już nic nie da. Co najwyżej odwlecze to nieuchronny koniec całej branży o kilka miesięcy.

Panie i Panowie posłowie, uchwalcie w końcu ustawę odległościową. Macie argumenty podane na tacy.

Redakcja portalu stopwiatrakom.eu

Przypisy:

[1] Pisaliśmy o tym tutaj, wskazując dlaczego krytyka stanowiska PZH jest chybiona: http://stopwiatrakom.eu/aktualnosci/1830-odpowied%C5%BA-na-komentarz-eksperta-polskiego-stowarzyszenia-energetyki-wiatrowej,-dr-geoffa-leventhalla.html

[2] http://www.pzh.gov.pl/stanowisko-narodowego-instytutu-zdrowia-publicznego-panstwowego-zakladu-higieny-w-sprawie-farm-wiatrowych/