^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

 

portal dekarbonizacjaMamy własny surowiec energetyczny w postaci węgla kamiennego i brunatnego, który może i powinien zostać wykorzystany do budowy polskiego potencjału gospodarczego. Jednak to, czy gazyfikacja węgla na skalę przemysłową będzie opłacalna zależy od bardzo wielu czynników, w tym od postawy Komisji Europejskiej, która może zablokować na wiele sposobów rozwój tej technologii w Polsce.

 List intencyjny Spółki Tauron oraz Grupy Azoty

Jak podał portal biznesalert.pl 20 kwietnia br Spółka Tauron oraz Grupa Azoty podpisały list intencyjny w sprawie współpracy przy projekcie budowy instalacji zgazowania węgla. Przy uroczystym podpisywaniu listu obecny był Wicepremier Mateusz Morawiecki oraz Minister Energii Krzysztof Tchórzewski. Mateusz Morawiecki mówił, że Polska jako kraj bogaty w złoża węgla, powinien mieć taką instalację. Jego zdaniem to krok w kierunki reindustrializacji gospodarki, który zmniejszy uzależnienie Polski od importu produktów chemicznych. Będziemy mogli wykorzystać do ich produkcji własny gaz syntezowy. Minister Energii Krzysztof Tchórzewski dodał, że zgazowanie węgla to odważny krok ku przyszłości. Minister uważa, że już w 2020 roku, powinien zostać zgazowany pierwszy mln ton węgla. Zdaniem Ministra Energii normy środowiskowe determinują działania polskiego przemysłu i energetyki. Wspólny projekt Grupy Azoty i Tauronu może pomóc w wypełnieniu zobowiązań wynikających z polityki klimatyczno-energetycznej Unii Europejskiej. Więcej o tym projekcie można dowiedzieć się z materiału spółki Tauron: Materiał filmowy spółki Tauron

645. Zagzowanie węgla

fot. fragment materiału spółki Tauron

Podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii Andrzej Piotrowski podczas V Forum Gospodarki Niskoemisyjnej w Warszawie mówił:

„Mamy kolejne próby rozwiązywania tego problemu [emisji zanieczyszczeń – przyp. redakcji] przez Komisję Europejską. Mamy nasilenie norm emisyjnych, których spełnienie będzie bardzo trudne. Pojawia się BAT, czyli najlepsze technologie, których trzeba użyć w energetyce. Osiągnięcie tych wskaźników przez nasz sektor energetyczny jest chwilami bardzo trudne. Bazujemy na węglu kamiennym i brunatnym. Proces technologiczny pozyskiwania węgla brunatnego wymusza pojawianie się zanieczyszczeń, które wiążą się z wielkimi kosztami z tytułu ograniczeń w Unii Europejskiej. Jeżeli położymy na stole odpowiednie pieniądze, to możemy zrobić praktycznie wszystko. Gospodarka wymaga trzeźwego myślenia. Japończycy mają technologię zgazowania węgla i elektrownię ze sprawnością 48 procent. Następna ma mieć sprawność nawet 50 procent, co oznacza radykalną redukcję emisji CO2 w procesie zgazowania.”

[Nasz komentarz] Zgazowanie węgla na skalę przemysłową w Polsce jest realne i bardzo pożądane, tak dla samego górnictwa, jak i chemii. Aby to było możliwe, konieczne jest ścisłe powiązanie planów rozwojowych obu tych sektorów. Sprawa jest o tyle nieskomplikowana, że znajdują się one pod kontrolą państwa i decyzje w tej sprawie mogą zapaść na szczeblu politycznym. Jak wskazał prof. AGH, dr hab. Marek Ściążko, widać dzisiaj wolę polityczną niezbędną do tego aby projekt zgazowania węgla wyszedł z fazy projektowej do fazy realizacji. Za poprzednich rządów takiej woli nie było.

Korzyści z rozwoju takiej technologii są oczywiste. Utrzymujemy w Polsce wydobycie węgla i miejsca pracy; otrzymujemy surowiec dla własnego przemysłu chemicznego (metanol i amoniak) i zmniejszamy zapotrzebowanie na importowany gaz ziemny. Możliwy jest też rozwój czystych technologii węglowych.

Zagrożeniem dla rozwoju tej technologii jest oczywiście polityka klimatyczno-energetyczna Unii Europejskiej, która oparta jest na założeniu o konieczności całkowitej „dekarbonizacji” gospodarki. Na mocy decyzji o charakterze politycznym, opartej o czysto ideologiczne założenia, wypiera się węgiel i jego pochodne z energetyki i innych sektorów, choć nie ma za tym racjonalnych argumentów ekonomicznych. Zapotrzebowanie na węgiel, gaz i ropę naftową w Europie wciąż istnieje. Jedyne co się zmieniło, to brak tych surowców w krajach Europy Zachodniej. Tylko kraje Europy Środkowej (wraz z obszarem b. NRD) dysponują złożami węgla nadającymi się do wydobycia. Polityka klimatyczno-energetyczna jest więc nie tyle za „ochroną klimatu”, bo udział Unii Europejskiej w światowej gospodarce oscyluje w granicach 10% PKB, a więc mało znaczący, ile przeciwko węglowi. Gazyfikacja węgla może się okazać kluczowym instrumentem dla ratowania naszego przemysłu.

Sadźmy lasy, rozbierajmy wiatraki.

Redakcja stopwiatrakom.eu

Źródło:

[1] http://biznesalert.pl/tchorzewski-2020-roku-polska-chce-zgazowac-milion-ton-wegla/

[2] http://www.me.gov.pl/node/27134

[3] http://www.energetyka24.com/582614,morawiecki-zgazowanie-wegla-projektem-przyszlosci

[4] http://gornictwo.wnp.pl/prof-sciazko-zgazowanie-wegla-w-chemii-oplacalne-w-energetyce-niekoniecznie,297095_1_0_0.html

[5] http://biznesalert.pl/piotrowski-zgazowanie-wegla-razy-drozsze-innych-metod/

stopwiatrakom stopka 1