^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

portal woja z co2 2Pisaliśmy już o tym, że 13 października br. ministrowie środowiska Unii Europejskiej ustalili propozycje redukcji emisji CO2 w sektorach non-ETS (rolnictwo, leśnictwo, transport, budownictwo oraz gospodarka komunalna) i że wynegocjowany limit emisji oznaczać będzie daleko idące ograniczenia w rozwoju naszej gospodarki. Całkowitym „przypadkiem” jest to, że dotyczy to akurat tych sektorów gospodarki, które są mocno konkurencyjne dla „starych” państw członkowskich Unii Europejskiej. Jednak są środowiska w Polsce, które nie są zadowolone z przyjętego stanowiska negocjacyjnego.

 

Koalicja Klimatyczna, zrzeszająca „zielone” organizacje walczące z klimatem i popierające energetyczną pierestrojkę wydała oświadczenie, którego treść zamieszczamy poniżej w całości.

Rządy państw UE chowają głowy w piasek

Ministrowie środowiska przyjęli stanowisko w kwestii rozporządzenia ESR podczas dzisiejszej Rady ds. Środowiska (ENVI). Zaproponowane zapisy są rozmydlone i nie ograniczą emisji gazów cieplarnianych z sektorów non-ETS w takim stopniu, aby przyczynić się do zrealizowania celów Porozumienia Paryskiego. 

Obecnie obowiązujący UE cel zakłada redukcję emisji gazów cieplarnianych z sektorów non-ETS o 30% w latach 2021-2030. Eksperci alarmują, że jest on stanowczo za niski, aby przyczynić się ograniczenia wzrostu średniej temperatury globalnej znacznie poniżej 2 stopni Celsjusza, nie mówiąc już o zahamowaniu go na poziomie 1,5 stopnia. Zaproponowane przez Radę ds. Środowiska zapisy dodatkowo ten cel osłabią, przez co poziom redukcji emisji spadnie z wymaganych 30% do zaledwie 23%.

Ministrowie środowiska odrzucili zaproponowane przez Parlament Europejski stanowisko, by punkt wyjścia redukcji został powiązany z rzeczywistymi poziomami emisji. Nie przyjęli także kompromisowej propozycji Niemiec, która pozwoliłaby ograniczyć emisje o 100Mt CO2e. Ponadto podjęli decyzję o podniesieniu tzw. rezerwy bezpieczeństwa do 115 Mt CO2e, co jeszcze bardziej osłabiło znaczenie rozporządzenia w kwestii ochrony klimatu.

„Decyzje Rady niestety pokazują daleko idącą rozbieżność pomiędzy deklaracjami UE co do woli w zakresie ochrony klimatu, a rzeczywistymi działaniami, które oddalają nas od realizacji celów Porozumienia Paryskiego” – podkreśla Krzysztof Jędrzejewski z Koalicji Klimatycznej.

Rozporządzenie ESR stanowi jedno z kluczowych narzędzi wdrażania Porozumienia Paryskiego. Sektory non-ETS, do których należą m.in. transport, budownictwo, rolnictwo i gospodarka odpadami, odpowiadają bowiem za około 60% emisji GHG.

Prawdopodobnie już w listopadzie rozpocznie się trilog, czyli negocjacje pomiędzy Parlamentem Europejskim, Komisją Europejską i Radą ds. Środowiska (ENVI) odnośnie rozporządzenia ESR.

Dodatkowe materiały:

Zmiany w stosunku do poprzedniej propozycji: http://bit.do/dQEvK 

logo stop wiatrakom mini[Nasz komentarz] Zwracamy uwagę na to oświadczenie Koalicji Klimatycznej, gdyż w dalszym ciągu istnieje daleko idące zagrożenie dla polskiej gospodarki ze strony realizowanej przez Unię Europejską polityki klimatyczno-energetycznej i popierających ją organizacji Z jednej strony wiemy już, że Energiewende poniosła całkowitą klapę, gdyż w Niemczech mimo zainstalowania tysięcy wiatraków oraz milionów paneli fotowoltaicznych emisja CO2 nie uległa zmniejszeniu na przestrzeni ostatnich 10 lat. Widać więc, że mamy do czynienia z polityką, która jest co najmniej nieskuteczna, a przy okazji niezwykle kosztowna.

Z drugiej strony wiemy też, że teoria o globalnym ociepleniu klimatu na Ziemi nie wytrzymuje konfrontacji z faktami. Pisaliśmy już o tym, że modele klimatyczne, na które legły u podstaw Porozumienia paryskiego z 2015 r. o redukcji światowej emisji CO2 okazały się być nieprawdziwe i ich wyniki były celowo naginane pod z góry znaną tezę o gwałtownym wzroście temperatury. Tymczasem średnia temperatura na Ziemi raz rośnie, raz spada i nie stało się nic szczególnego w ostatnich 150 latach, by konieczne było „ratowanie klimatu” poprzez likwidację przemysłu i wprowadzanie na siłę OZE do energetyki.

Zadajemy sobie wciąż pytanie, dlaczego mimo posiadanej przez europejskich decydentów wiedzy, bo zakładamy, że jednak coś oni wiedzą, wciąż mamy robić coś, co nie jest efektywne, nie ma żadnego wpływu na globalne emisje CO2, kosztuje podatników dużo pieniędzy a jednocześnie ogranicza możliwości rozwoju kraju? W imię jakich racji mamy popierać realizację Porozumienia paryskiego, które zostało oparte na nieprawdziwych danych?

Widać jasno, że Unia Europejska zapędziła się w kozi róg z tą swoją polityką klimatyczno-energetyczną i zamiast zamknąć ten rozdział raz na zawsze, to próbuje się przenosić błędną na kolejne sektory gospodarki. Niektórzy politycy zwyczajnie nie umieją przyznać się do błędów i podać do dymisji. Wolą brnąć w kolejne kłamstwa i słuchają tylko finansowanych przez siebie klakierów.

Sadźmy lasy rozbierajmy wiatraki

Redakcja stopwiatrakom.eu

Źródło
http://koalicjaklimatyczna.org/lang/pl/page/Aktualności/id/2/view/rzady_panstw_ue_chowaja_glowy_w_piasek/

stopwiatrakom stopka 1