^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

Źródło: email od Waldemara Kwiatkowskiego Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. – Dziękujemy!

Zdjęcie przedstawia turbinę ok. 600 kW ustawioną całkowicie bezpiecznieprzy trasie Częstochowa-Katowice DK-1, kilkadziesiąt metrów od obiektu hotelowo-gastronomicznego (zajazd) i 200 metrów od centrum handlowego w gminie Poczesna, powiat częstochowski, województwo śląskie. Gratulujemy władzom i organom szczebla gminnego, powiatowego i wojewódzkiego ich mądrej decyzji, by zatwierdzić tę instalację.

UWAGA: Obserwator Wiatru niniejszym ogłasza konkurs fotograficzny na najbezpieczniej usytuowaną turbinę wiatrową w naszym kraju! Najciekawsze zdjęcia i opisy zamieścimy w naszym serwisie (na inne nagrody nie mamy funduszy…)

Generalnie turbiny wiatrowe są prawdziwym cudem techniki, przynajmniej w świetle polskich regulacji prawnych. NIE stanowią mianowicie ŻADNEGO zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego .

REALNE ZAGROŻENIE ŻYCIA LUDZKIEGO – ŻE CO???

Kwestia zagrożeń związanych z turbinami wiatrowymi generalnie nie interesuje polskich dziennikarzy. Spektakularne katastrofy odnotowywane są na portalach informacyjnych (typu tvn…), ale na jakąkolwiek analizę bezpiecznych odległości w polskiej prasie się jeszcze nie natknęliśmy.

Z tym większym zaskoczeniem przeczytaliśmy na portalu dziennik.pl , że wiatraki mogą stanowić realne zagrożenie dla życia ludzkiego

Pod adresem elektrowni wiatrowych kierowanych jest wiele zarzutów. Jedni mówią, że zanieczyszczają krajobraz, inni – że to zabójcy ptaków. Ale mieszkańcy Rymanowa w województwie podkarpackim mogliby do tej listy dodać jeszcze realne zagrożenie dla życia ludzkiego. W tej małej gminie w ubiegłym roku doszło do dwóch poważnych wypadków. Najpierw z jednej z elektrowni odpadła obudowa wirnika. Trzy tygodnie później z innej oderwała się łopata śmigła. Ważący 300 kg element spadł 200 m od wiatraka.

Nie kwestionując dobrych intencji autora akurat tego artykułu, czytelnik polskich mediów zauważa, że energetyka wiatrowa ma w sobie coś takiego, że ożywia w polskim dziennikarstwie wzorce rodem z sowieckiej Prawdy. Aby dowiedzieć się o istnieniu realnego zagrożenia dla życia ludzkiego, potrzeba było sukcesu naszych naukowców (bo to jest główny news artykułu), którzy zdążyli już opracować metodę diagnozowania awarii w turbinach. W ten sposób czytelnik polskich mediów dowiaduje się o tym zagrożeniu dopiero wtedy, gdy pojawiają się szanse na to, by je choć trochę ograniczyć. Dziennikarz podaje „anegdotę z Rymanowa”, ale już nie zadaje pytania, ile podobnych „rozrzuceń” elementów wiatraków miało miejsce w Polsce w ostatnich latach.

http://edukacja.dziennik.pl/eureka-dgp/wynalazki/artykuly/452759,wietrzna-diagnostyka.html