^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

197. foto 005Jak powszechnie wiadomo elektrownie wiatrowe, ten cud techniki XXI w., nie psują się w ogóle. Nie podlegają awariom, nie rzucają lodem i nie gubią śmigieł. Pewnie dlatego, będąc tak doskonałymi urządzeniami, nie podlegają w ogóle dozorowi technicznemu ze strony Urzędu Dozoru Technicznego. Psuć się mogą windy, wózki widłowe czy inne ciągniki, ale elektrownia wiatrowa jest zawsze sprawna. Jej zepsucie się jest tylko teoretycznie możliwe i jeśli przestrzegane są przepisy ppoż. i bhp, a obsługa odpowiednio wyszkolona i czujna, to żadnego zagrożenia stwarzać ona nie będzie.

Ostatnio przeczytaliśmy w jednym z raportów oddziaływania na środowisko poświęconym budowie farmy wiatrowej pomnikowe zdanie, które warte jest upowszechnienia (pisownia oryginalna) - „W sytuacji nadzwyczajnej (katastrofa budowlana) może dojść do zniszczenia, np. przewrócenia się, konstrukcji turbiny wiatrowej lub oderwania fragmentów śmigła. Zdarzenie takie jest teoretycznie wykluczone, gdyż konstrukcja turbiny spełnia wszelkie normy w zakresie wytrzymałości i obciążeń.”. Nazwiska autora cytatu nie podajemy, by nie robić mu reklamy.

Autorowi tego bon mot dedykujemy jednak poniższy tekst o awarii elektrowni wiatrowej w Rymanowie, gdzie od turbiny odpadły wszystkie trzy śmigła na raz. Teoretycznie jest to niemożliwe, ale praktyka wciąż upiera się przy swoim.

link: Awaria w Rymanowie

Zdjęcia elektrowni wiatrowej autorstwa Pani Małgorzaty Wołczańskiej zamieszczamy dzięki uprzejmości portalu Rymanowiak.pl. Dziękujemy.

197. foto 003197. foto 002197. foto 004

197. foto 001