portal prasowkaNikt nie lubi płacić podatków i tak po ludzku trudno się dziwić tym, którzy próbują unikać ich płacenia. Jednak branża wiatrakowa, nie czekając na uchwalenie ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych, nie ustawała w atakach na zmianę prawnej definicji budowli w odniesieniu do elektrowni wiatrowej, która spowodowała uznanie samej turbiny za część elektrowni wiatrowej i opodatkowanie jej jako całości. Sami inwestorzy wciąż szukają sposobu by zmienić przepisy i naciskają na rząd i Sejm.

Na portalu www.pb.pl ukazał się artykuł pt.: „Wolnoamerykanka w wiatrakach” Magdaleny Graniszewskiej, który dezawuuje obowiązujące przepisy w zakresie opodatkowana elektrowni wiatrowych. Autorka artykułu pisze:

„Jedni mają szczęście, inni go nie mają. Właściciele farm wiatrowych w Polsce czują to na własnej skórze. Część z nich zapłaci w tym roku gminie podatek taki jak rok temu, ale większość będzie musiała się wykrwawić na kilkakrotnie wyższy. Decyduje szczęście, czyli charakter szefa gminy, na którego trafili”.

1. Lepka Łapka odc. 037

Takie postawienie sprawy niczego nie dowodzi, poza brakiem rozeznania w sytuacji mechanizmów ustalania wysokości podatków w gminach oraz metod wpływu na lokalne władze, jakie stosują inwestorzy, by wpłynąć na korzystne dla siebie decyzje. To nie ma nic wspólnego ze szczęściem. Jest wręcz przeciwnie, bo wśród wójtów czy burmistrzów wiara w magiczną moc wiatraków jest bardzo powszechna i silna, że zrobią oni wszystko, by ich nie opodatkowywać, do jawnego łamania prawa włącznie. O tych zmianach pisaliśmy już wcześniej wskazując, że przepisy są całkiem jasne, tylko brakować będzie woli ich egzekwowania po stronie wójtów i burmistrzów zblatowanych z inwestorami. Jak widać nie myliliśmy się.

http://stopwiatrakom.eu/przeglad-lokalny/2119-podatek-od-wiatrak%C3%B3w-%E2%80%93-samorz%C4%85dy-interpretuj%C4%85-jak-im-si%C4%99-podoba,-a-co-na-to-rz%C4%85d.html

http://stopwiatrakom.eu/w-skrocie/2051-podatek-od-wiatrak%C3%B3w-zmiany-w-przepisach-od-1-stycznia-2017-r.html

A więc kto tak naprawdę wprowadza bałagan interpretacyjny? Ministerstwo Finansów, nie widzi tutaj żadnego problemu. Z odpowiedzi jaką otrzymał Plus Biznesu wynika, że Ministerstwo przepisy uważa za jasne, a podatki dla wiatraków powinny w tym roku wzrosnąć, a te gminy gdzie stoją wiatraki powinny mieć zwiększone dochody.

„Rozstrzygnięcia organów podatkowych (wójtów, burmistrzów, prezydentów miast) wskazujące, że opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości podlegają jedynie części budowlane elektrowni wiatrowej są niezgodne z obowiązującymi przepisami. Ministerstwo Finansów nie prowadzi prac nad wydaniem interpretacji ogólnej z uwagi na jednoznaczną interpretację przepisów podatkowych”.

Skoro przepisy ustawy odległościowej są jasne i nie wymagają zmian, to co stoi na przeszkodzie, by zacząć je egzekwować? Nie ma co przerzucać całej odpowiedzialności na obecny ustrój samorządowy, który kreuje wójtów, burmistrzów czy prezydentów na organy o dużej samodzielności i pozostających poza efektywną kontrolą ze strony rady gminy oraz samych mieszkańców. Nawet ewidentne naruszenia prawa nie wiążą się z utratą stanowiska, a możliwość przeprowadzenia referendum jest ograniczona w taki sposób, by nikt „władzy ludowej” nie mógł zrobić krzywdy. To wszystko wymaga zmian i zwiększenia partycypacji społecznej w procesach decyzyjnych, które nie mogą mieć charakteru fikcyjnych konsultacji społecznych, ale udziału we współrządzeniu. Inaczej żaden rząd i Sejm nie będą w stanie efektywnie sprawować swojej władzy.

Wracając do podatków od wiatraków, to czas chyba najwyższy, by Regionalne Izby Obrachunkowe przyjrzały się dochodom gmin z tego tytułu. Brak opodatkowania elektrowni wiatrowych zgodnie z nowymi przepisami, to jest działanie na szkodę gminy, zwłaszcza w sytuacji kiedy budżety świecą pustkami. Jeśli wójt czy burmistrz kombinuje z podatkami na wiatrakach, to wystarczy by rzecznik dyscyplinarny przy RIO zajął się takim przypadkiem. Uczciwa grzywna i obowiązek pokrycia szkody z własnego majątku wyleczą każdego wójta z miłości do wiatraków.

Dziwi nas za to stanowisko posła sprawozdawcy Bogdana Rzońcy (PIS), który był przecież osobą odpowiadającą za nowe przepisy, a który miał dla „Plus Biznesu” wypowiedzieć się w ten oto sposób:

„Wójtowie, na podstawie przepisów, spokojnie mogą ustalać podatek na zeszłorocznym, niższym poziomie. Jeśli chodzi o tych, którzy nie chcą tego zrobić, to mogę zauważyć, że niektórzy uprawiają na tych przepisach politykę. Obwiniają partię rządzącą. Choć w dłuższym terminie trzeba pewnie przejrzeć te przepisy.”

Wygląda na to, że niektórzy posłowie nie do końca rozumieją przepisy, które sami uchwalali, a przecież wystarczyłoby zadzwonić do redakcji i zapytać. Zawsze chętnie pomożemy. O konieczności przyjęcia definicji elektrowni wiatrowej zawartej w „ustawie odległościowej” jako składającej się z fundamentu, wieży i elementów technicznych jako budowli w myśl Prawa budowlanego, do celów opodatkowania podatkiem od nieruchomości jednoznacznie przesądza przepis art. 17 „ustawy odległościowej”, w którym ustawodawca wskazał wprost, że od dnia wejścia w życie „ustawy odległościowej” do dnia 31 grudnia 2016 r., podatek od nieruchomości dotyczący elektrowni wiatrowej ustala się i pobiera zgodnie z przepisami obowiązującymi przed dniem wejścia w życie ustawy.

Wyższe opodatkowanie wynika nie tyle ze zmian w prawie podatkowym, ale przepisach prawa budowlanego, do którego odsyła ustawa o podatkach lokalnych. Obiektem budowlanym, w rozumieniu Prawa budowalnego będzie budowa w postaci elektrowni wiatrowej, na którą składać się będą zarówno części budowlane, jak i techniczne w postaci turbiny wiatrowej, która jest najcenniejszym jej elementem.

W naszej ocenie powyższe w sposób jednoznaczny i nie dający żadnego pola do przyjęcia innej wykładni tego przepisu wskazuje, że zamysłem ustawodawcy była zmiana sposobu dotychczasowego rozumienia pojęcia elektrowni wiatrowych, w kontekście opodatkowania ich podatkiem od nieruchomości i objęcia nim od 1 stycznia 2017 r. oprócz fundamentu i wieży także elementów technicznych elektrowni wiatrowych.

Sadźmy lasy, nie budujmy wiatraków.

Redakcja stopwiatrakom.eu

Źródło:

1. https://www.pb.pl/wolnoamerykanka-w-wiatrakach-855679

2. Polecamy też wysłuchanie wypowiedzi Ministra Rozwoju i Finansów na posiedzeniu Komisji Infrastruktury w dn. 09.02.2017 r. w sprawie opodatkowania EW - http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/transmisje_arch.xsp?unid=4A4ED34EF06A1401C12580BA0039120F

stopwiatrakom stopka 1