^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

portal prasowkaDaniel Obajtek – prezes zarządu gdańskiej Energa SA podczas konferencji prasowej w dniu 11 września 2017 r. ogłosił, że spółka zależna Energa-Obrót SA zaprzestała realizacji aż 22 umów ramowych na zakup praw majątkowych wynikających ze świadectw pochodzenia z wytwórcami energii elektrycznej z wiatru. Skala roszczeń  spółki w stosunku do producentów OZE oraz bankom szacowana jest na kwotę 600 mln zł.

Prezes Obajtek wyraźnie mówił, że:

„22 umowy są skrajnie szkodliwe dla spółki, są to umowy wieloletnie – zawarte na 15-20 lat, bez możliwości wypowiedzenia, a ich wartość cenowa jest jak 1 do 10. Grupa traciła na tych umowach ok. 260 mln zł rocznie, a do końca trwania tych umów w grę wchodziłoby ok. 2,1 mld zł”. [1]

118. Energa foto

fot. portal wgospodarce.pl

Z informacji przekazanej przez spółkę wynika, że: „umowy te zostały zawarte w latach 2007-2013, gdy nadzór właścicielski nad Grupą Energa sprawowali kolejni ministrowie Skarbu Państwa z rządu Platformy Obywatelskiej: Aleksander Grad, Mikołaj Budzanowski i Włodzimierz Karpiński. Ideą było związanie spółki Energa-Obrót S.A. wieloletnimi, niewypowiadalnymi kontraktami z zagranicznymi właścicielami farm wiatrowych, na mocy których spółka zmuszona była nabywać zielone certyfikaty bez względu na ich cenę, która zależała od zmiennych całkowicie niezależnych od spółki i znajdujących się poza jej kontrolą.”

„(…) Taka sytuacja skutkowała powstawaniem po stronie spółki Energa-Obrót S.A. gigantycznych strat w postaci różnicy pomiędzy ceną rynkową zielonych certyfikatów a ceną ich zakupu. Tylko w ostatnich latach szacowane straty Grupy Energa wyniosły ok. 600 mln zł, sięgając nawet 30 mln zł miesięcznie. Spółka zmuszona była płacić całkowicie nierynkową cenę na rzecz właścicieli farm wiatrowych, za którymi od początku stał i nadal stoi zagraniczny kapitał z Niemiec, Hiszpanii, Austrii, Japonii czy USA, współfinansowany przez zachodnie banki.” [2]

118.2 Energa foto2

fot. Energa.pl

„Działania z jakimi się zetknęliśmy i jakie obecnie regulujemy i naprawiamy noszą znamiona, przepraszam za kolokwialnie określenie, afery bądź tzw. przekrętu – mówi Adam Kasprzyk rzecznik prasowy Grupy Energa.” [3]

logo stop wiatrakom mini[Nasz komentarz] Gratulujemy prezesowi Obajtkowi i całemu zarządowi Energa SA odwagi w zmierzeniu się lobby wiatrakowym. Od samego początku uważamy, że biznes wiatrakowy oparty jest na fikcjach, które służą jedynie zarabianiu pieniędzy na naiwnych, co to uwierzyli w globalne ocieplenie i że energia ma kolor zielony. Na przestrzeni ostatnich 20 lat powstał cały przemysł, którego głównym orężem stały się bałamutne opowieści o ekologicznych wiatrakach, podczas gdy w tle i po cichu wybrane grupy beneficjentów czerpały miliardowe korzyści z wypracowanego systemu dotacji publicznych.

Będziemy kibicować Energa SA w realizacji zamiaru pozbycia się finansowego garba w postaci szkodliwych umów. Rzecz w tym, żeby pozostałe nasze spółki energetyczne zrobiły dokładnie to samo. Jesteśmy przekonani, że umowy te były zawierane wg. podobnego schematu, co i w Energa SA. Warto upublicznić te sprawy, gdyż w grę wchodzą straty finansowe rzędu miliardów złotych, które obciążają majątek publiczny. Apelujemy do rządu o powołanie komisji śledczej w tej sprawie, która zajęłaby się zbadaniem całego systemu funkcjonowania energetyki wiatrowej w Polsce na przestrzeni ostatnich 10 lat. Pisaliśmy o tym w naszym komentarzu z dnia 23 lipca 2017 r. link: http://stopwiatrakom.eu/aktualnosci/2287-sejm-rp-uchwalono-„małą”-nowelizację-ustawy-o-oze,-z-której-branża-wiatrakowa-nie-będzie-zadowolona.html

Cieszy nas też to, że tematy energetyki wiatrowej i OZE trafiły do wszystkich mediów w Polsce. Regularnie piszą na ten temat nie tylko branżowe media, ale także media mainstraemowe. Widać wyraźne zaniepokojenie lobby wiatrakowego i bankowego, które na dokonanych już zmianach w przepisach prawnych tracą duże pieniądze. Jeżeli jednak rząd Prawa i Sprawiedliwości ugnie się pod presją tych lobby i odpuści branży podatki czy też minimalną odległość, co wieszczą niektóre zielonolubne media, to znaczy, że nie można już wierzyć nikomu.

Sadźmy lasy, rozbierajmy wiatraki

Redakcja stopwiatrakom.eu

Źródło:

[1] https://wpolityce.pl/gospodarka/357477-energa-walczy-o-odzyskanie-600-mln-zl-obajtek-uniewaznienie-szkodliwych-umow-zahamuje-straty

[2] https://media.energa.pl/pr/368623/prezes-daniel-obajtek-kontynuuje-porzadkowanie-grupy-energa 

[3] http://wgospodarce.pl/informacje/40344-przekret-wart-2-miliardy-daniel-obajtek-walczy-o-energe-aktl

stopwiatrakom stopka 1