^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

portal wiadomosci zagraniczneNiewiele rzeczy jest nas w stanie zadziwić, ale niemiecki kardynał Kościoła katolickiego Reinhard Marx postarał się i to mocno. W piątek 27 października 2017 r., podczas otwarcia konferencji w Watykanie poświęconej przyszłości Europy „Przemyśleć Europę. Chrześcijański wkład w przyszłość projektu europejskiego” podkreślił, że: „Unia Europejska i cała Europa stoją w obliczu wielkich wyzwań”, a najważniejszym z nich są „zmiany klimatu”.

Trzy wyzwania stojące przed Europą zdaniem kardynała Marxa

W swoim wystąpieniu kardynał Marx wymienił trzy najważniejsze jego zdaniem sprawy stojące przed Europą. I tak są to:

  • Zmiany klimatyczne i związana z tym potrzeba zmiany średniego okresu naszego niezrównoważonego stylu życia. Dotyczy to również kwestii kosztów zmian ekologicznych i podziału kosztów.
  • Rosnące zmiany w świecie pracy poprzez cyfryzację produkcji, szczególnie przez wykorzystywanie robotów. Stwarza to niepewne warunki pracy oraz powoduje wysokie bezrobocie wśród młodzieży w poszczególnych krajach. 
  • Napływ uchodźców do Europy w wyniku kryzysu uchodźczego. Przyczyny tej migracji są różnorodne, a wśród nich także europejski styl życia, często na koszt innych. Zrównoważone rozwiązania i odpowiedzi wymagają kompleksowego spojrzenia.[1]

131. Pope and Marx 640x480

fot. Breitbart.com

Uzasadniając to stanowisko kardynał Marx wskazał na następujące elementy:

„Dostrzegalna jest tendencja do poszukiwania odpowiedzi w przeszłości, w obliczu tych głównych wyzwań, które stoją przed nami. Ale byłby to źle pomyślany „powrót do sprawdzonych rozwiązań”, które są często tylko nostalgiczną i romantyczną idealizacją przeszłości. Tak właśnie mówią populistyczne i zacofane siły polityczne, ale to nie jest nasza perspektywa.”

„Unia Europejska, czy szerzej „Projekt europejski” ma wielki wpływ na nas. Ten projekt przyczynił się znacząco w ciągu ostatnich ponad 60 lat do osiągnięcia pokoju, solidarności, rozwoju i postępu w Europie. Jednocześnie, wielu obywateli Unii Europejskiej oddala się od idei europejskiej: Unia wydaje się coraz bardziej technokratyczna; Ludzie mają nastawienie konsumpcyjne. Z jednej strony wszystko dostają od „Brukseli” i są rozczarowani, gdy tego nie dostają. Z drugiej strony, nie angażują się w ogóle i nie są skłonni uznawać „projektu europejskiego” za „własny projekt.”

„W obliczu tych wyzwań i złożonych sytuacji powstaje pytanie: jak i jaki Kościół może przyczynić się do znalezienia odpowiedzi? Nie mamy gotowych odpowiedzi i rozwiązań, bo my nie kształtujemy konkretnej polityki. Ale wydaje się nam niezbędne korzystanie z różnych doświadczeń wielu osób, z ich różnymi oczekiwaniami i z ich bogactwem i różnorodnymi talentami, tak by „projekt europejski” umieścić z powrotem w centrum.”

Promocja Energiewende, mimo jej porażki w samych Niemczech

Komentując wystąpienie niemieckiego kardynała, portal Breitbart [2] wskazał, że wyróżnienie „zmian klimatu”, jako najważniejszego problemu w Europie jest wynikiem nastawienia całego niemieckiego społeczeństwa. Z badań opublikowanych w sierpniu zeszłego roku okazało się, że „zmiana klimatu” było głównym problemem dla ponad 70% Niemców, podczas gdy mniej niż połowa badanych wskazywała na  masową migrację, jako powód do niepokoju. Zarówno kanclerz Merkel, jak i Niemcy lubią się chwalić, że są liderami w walce ze zmianami klimatu; lubią mówić o swoim „ambitnym” programie transformacji energetycznej (Energiewende), jako sukcesie.

Breitbart wskazuje, że transformacja energetyczna podwoiła ceny energii elektrycznej w Niemczech, co wielu analityków wskazało jako przyczynę słabego wyniku samej kanclerz Merkel w wyborach federalnych we wrześniu br. Koszty Energiewende wynoszą w sumie około 650 miliardów euro. Rachunek ten mocno ciąży na barkach niemieckich podatników. I jeszcze jedna ważna rzecz. Pomimo licznych przepisów, które mają przeciwdziałać zmianom klimatu, Niemcy w ogóle nie zrealizowały żadnego ze swoich celów związanych z obniżeniem emisji CO2, gdyż emisja w ogóle się nie zmniejszyła. (wyróżnienie redakcji)

logo stop wiatrakom mini[Nasz komentarz] O tym, że niemiecka gospodarka utrzymuje wysoki poziom emisji CO2 pisaliśmy w naszej publikacji z 24 marca 2017 r. link do publikacji Z tego faktu płynie oczywista konkluzja, którą warto przypomnieć.

„Energiewende posiada dwa wyraźnie zaznaczone cele. Cel pierwszy, czysto propagandowy i sprzyjający kreowaniu wizerunku, który ma ukazywać Niemcy jako światowego lidera „zielonej” gospodarki walczącego ze zmianami klimatu. Służy to oczywiście wzmacnianiu politycznej pozycji Niemiec w Europie i na świecie. Jednak obok celów wizerunkowych są także konkretne cele biznesowe i polityczne. (…) Wprowadzenie prawnej regulacji emisji CO2 jest zatem dobrym narzędziem kontroli nad całymi gospodarkami i uparte dążenie ze strony Komisji Europejskiej oraz Niemiec do prowadzenia „ambitnej” polityki klimatyczno-energetycznej służy temu właśnie celowi. Mówiąc wprost, decyzja o wielkości emisji CO2 w danym kraju skutkuje o możliwości rozwoju konkretnej gospodarki. Przy pomocy tego narzędzia możliwe jest sterowanie gospodarkami poszczególnych krajów europejskich i nie chodzi tutaj o ochronę klimatu, ale o umocnienie pozycji niemieckiej gospodarki w roli światowego lidera.”

Przypominamy o tym dlatego, że wystąpienie kardynała Marxa w sprawie najważniejszych wyzwań stojących przed Europą dobitnie pokazuje stan umysłów u naszych zachodnich sąsiadów. Na przykładzie niemieckiego kardynała widać, że nawet purpuraci Kościoła katolickiego mogą zostać czarownikami w kościele globalnego ocieplenia i nie czują oni ani wstydu, ani tym bardziej zażenowania tym, co mówią i robią. Niedługo dowiemy się zapewne, że biblijny potop był wynikiem globalnego ocieplenia spowodowanego nadmierną emisją dwutlenku węgla przez ludzkość.

Zaangażowanie niemieckiego kościoła w promowanie zielonego komunizmu pokazuje, że jak Pan Bóg chce kogoś ukarać, to mu rozum odbiera. Trudno o lepszy dowód na opętanie nową zieloną religią, niż wystąpienie Reinharda Marxa, który w swoim wystąpieniu zdążył też skrytykować populistów, wrogów postępu i eurosceptyków, jako wrogów „Projektu europejskiego”. Widać, że pruska dyscyplina i jednolitość poglądów obowiązują nie tylko we wszystkich niemieckich partiach oraz mediach, ale i w niemieckim Kościele. Każą straszyć zmianami klimatu, no to straszymy. Ordnung muss sein.

Redakcja stopwiatrakom.eu

Źródło:

[1] http://press.vatican.va/content/salastampa/it/bollettino/pubblico/2017/10/27/0743/01615.html

[2] http://www.breitbart.com/london/2017/10/27/german-cardinal-number-one-challenge-facing-europe-is-climate-change/ 

stopwiatrakom stopka 1