^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

Irish Doctors’ Environmental Association (IDEA), czyli stowarzyszenie lekarzy irlandzkich na rzecz ochrony środowiska, wezwało rząd Irlandii do ograniczenia poziomu hałasu, na który narażeni są sąsiedzi turbin wiatrowych.

  • Według irlandzkich lekarzy, obecne normy przekraczają czterokrotnie maksymalny poziom hałasu zalecany przez Światową Organizację Zdrowia (WHO).
  • Stowarzyszenie IDEA uważa, że turbiny nie mogą być sytuowane bliżej niż 1500 metrów od domów mieszkalnych.
  • Stowarzyszenie lekarzy irlandzkich domaga się wprowadzenia w przepisach krajowych maksymalnego pułapu hałasu 30 decybeli.

Według przedstawiciela IDEA, profesora Aluna Evansa, w Irlandii „zezwala się [na budowę turbin wiatrowych] zbyt blisko miejsc zamieszkania ludzi”. Evans wskazał, że:

  • „Ze względu na impulsowy, inwazyjny, a niekiedy także ciągły charakter hałasu wytwarzanego przez turbiny wiatrowe, hałas ten może w szczególności zakłócać sen. […] Szczególnie zagrożone są dzieci i starsi. U pozbawionych snu dzieci częściej występuje otyłość, co czyni je podatnymi na cukrzycę i choroby wieńcowe w wieku dojrzałym. Sen poprawia pamięć, stąd dzieci te gorzej się uczą.” Dorośli doświadczający zakłócenia snu zagrożeni są szeregiem schorzeń, a zwłaszcza „zawałem serca, niewydolnością serca i udarem mózgu, aż po zaburzenia funkcji poznawczych i problemy psychiczne”.
  • Rząd ma obowiązek sprawowania pieczy nad obywatelami i powinien kierować się „zasadą ostrożności” zapisaną w traktacie lizbońskim. „W tym celu [Rząd] powinien zwiększyć minimalną odległość [turbin od domów] do co najmniej 1500 metrów, zgodnie z rosnącym konsensusem międzynarodowym.”

WALKA O UZNANIE SZKODLIWOŚCI TURBIN DLA ZDROWIA W IRLANDII

Już poprzednio pisaliśmy [2] o dość dramatycznych formach, jakie przybiera w Irlandii spór między lekarzami stawiającymi na pierwszym miejscu zdrowie ludzi a promotorami przemysłowej energetyki wiatrowej, którzy dążą do utrzymania wszelkich ograniczeń przestrzennych dla farm wiatrowych na absolutnie minimalnym poziomie. Dobrze znane są powiązania kluczowych polityków i urzędników państwowych, zwłaszcza w resorcie środowiska, z wielkim biznesem wiatrakowym.

W listopadzie 2013 r. Deputy Chief Medical Examiner, czyli zastępca kierownika pionu badawczo-programowego Ministerstwa Zdrowia Irlandii, napisała w piśmie skierowanym do komórki resortu środowiska, że „istnieje spójny zestaw objawów związanych z syndromem turbiny wiatrowej, który występuje u szeregu ludzi przebywających w pobliżu przemysłowych turbin wiatrowych”. Inna komórka Ministerstwa Zdrowia zwróciła się do Ministerstwa Środowiska o rozważenie potrzeby zatrudnienia specjalistów, którzy podjęliby badania nad skutkami zdrowotnymi syndromu turbin wiatrowych. Nastąpiła wtedy szybka kontrreakcja urzędników dbających o publiczny wizerunek energetyki wiatrowej, jak i samych organizacji lobbystycznych. Oczywiście żadne badania w resorcie środowiska nie zostały podjęte.

PRZYPISY

[1] „Doctors call for reduction in turbine noise”, Irish Examiner, 12 marca 2015 -- http://www.irishexaminer.com/ireland/doctors-call-for-reductionin-turbine-noise-317947.html strona internetowa stowarzyszenia IDEA to www.ideaireland.org.

[2] „Irlandia: Spór w sprawie oddziaływania wiatraków na ludzi – czy nowy etap?” (14 marca 2014) - http://stopwiatrakom.eu/ze-swiata/1199-irlandia-spor-w-sprawie-oddzialywania-wiatrakow-na-ludzi.html

Dziękujemy portalowi wind-watch.org za wskazanie tego artykułu!

Opracował: A. Aarchus, marzec 2015