^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

Tekst pojawił się 6 grudnia 2015 r. na stronie facebookowej grupy „Victims of Industrial Wind”. Autorką jest Melodie Fuller-McLane.

Kochany Święty Mikołaju,

jestem sąsiadką farmy wiatrowej Georgia Mountain.

Na Gwiazdkę proszę tylko o to, żebym się mogła dobrze wyspać. Mieszkam na górze Georgia, w stanie Vermont w USA, 1150 metrów od farmy wiatrowej Georgia Mountain. Bardzo staram się być dobrą sąsiadką i nie skarżyć się za każdym razem, kiedy nie mogę spać, bo turbiny są zbyt głośne. Ja wiem, że przez takie skargi urzędnicy mają dużo papierkowej roboty. Poza tym skargi utrudniają życie panom na farmie wiatrowej.

Prawdę powiedziawszy, te skargi to dla mnie też kłopot. Jak już zdarzy się taki mały cud i jakaś moja skarga zostanie rozpatrzona, to przez następne miesiące muszę zwalniać się z pracy i jechać samochodem przez godzinę do Montpelier (stolica stanu) i składać osobiście całe stosy papierów. Święty Mikołaju! Byłoby dużo prościej, gdybyś zrobił coś cudownego i żeby ten hałas zniknął raz na zawsze.

Czy mógłbyś przy okazji poprosić członków naszego stanowego parlamentu w Montpelier, żeby zgłosili w czasie obecnej sesji jakieś rozsądne projekty ustaw, żeby to samo nie przydarzyło się naszym sąsiadom w Swanton, Fairfield i w Irasburgu? Kochany Mikołaju, gdybyś mógł pomóc im też coś zrobić z tym, że obecne dopuszczalne limity dla hałasu emitowanego z farm wiatrowych są zbyt wysokie, to byłoby świetnie. Inna rzecz, która by się przydała, to jakieś obowiązkowe minimalne odległości od domów.

Jak już tak się rozpędziłam z moimi życzeniami, to poproszę także o ciągłe monitorowanie hałasu na zbudowanych już farmach. Jak bym nie mogła znowu spać, to zajrzałabym wtedy na stronę w Internecie i sprawdziła, jaki jest prawdziwy poziom hałasu. Wtedy bym zadzwoniła na farmę i poprosiła tych panów, by wyłączyli turbiny.

Ja wiem, że tak naprawdę nie powinnam prosić o te wszystkie rzeczy. Powinnam zaakceptować fakt, że jestem po prostu „uboczną ofiarą” naszego stanowego wyścigu, żeby zrealizować ambitne cele Gubernatora Shumlina w dziedzinie odnawialnych energii. Obiecuję, że będę grzeczna przez resztę mojego życia, bylebyś tylko, Kochany Mikołaju, zrobił tak, żebym mogła spać.

Ojej, chyba mam jeszcze jedną prośbę. Święty Mikołaju, czy mógłbyś wyłączać słońce po południu w weekendy? Widzisz, kiedy nie mogę spać przez cały tydzień, to staram się odsypiać w weekendy po południu. Ale kiedy słońce zaczyna zachodzić za turbiny wcześnie po południu, to w mojej sypialni pojawia się migocący cień i to mnie budzi.

Z góry dziękuję za spełnienie choćby jednej z tych rzeczy, o które proszę.

Melodie McLane

Źródło:

https://www.facebook.com/groups/740453565984169/permalink/1162037010492487/?pnref=story