^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

portal wiadomosci zagraniczneKomisja Europejska nie odpuszcza i w najbliższym czasie chce wprowadzić kolejne rozwiązania uderzające w polski węgiel. Kijem do bicia naszej gospodarki mają być wyższe ceny praw do emisji CO2. Stworzony w 2005 r. system handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) jest kluczowym elementem polityki UE związanej z „walką ze zmianami klimatu”. W zamierzeniu autorów miał zachęcić m.in. wytwórców energii i zakłady energochłonne do zielonych inwestycji.

Polega on na tym, że Bruksela określa limit dozwolonej w UE emisji CO2 i rozdziela go na poszczególne przedsiębiorstwa (pułap ten jest stopniowo obniżany). Przedsiębiorstwa realizują swoje zobowiązania, przedstawiając co roku do tzw. umorzenia uprawnienia zakupione na rynku lub otrzymane za darmo.

Polska energetyka szacuje, że plany KE mogą zwiększyć łączny koszt zakupu uprawnień CO2 w latach 2021-2030 z szacowanych dotychczas 86 mld zł do 175 mld zł i doprowadzić do wzrostu cen dla odbiorców końcowych o 20%. Do skoku cen uprawnień do emisji CO2 w kolejnej dekadzie ma dojść dzięki stopniowemu wycofywaniu kolejnych uprawnień z rynku. Dziś umarza się rokrocznie 1,74% z nich, ale Komisja Europejska nie jest zadowolona z obecnych niskich cen uprawnień. Dlatego już rok temu mówiono o podniesieniu limitu umorzeń do 2,2%. Obecnie mówi się już o 2,4%. To niejedyny mechanizm, o którym dyskutuje się na szczeblu unijnym. Wśród propozycji pojawia się też jednorazowe zdjęcie pewnej puli uprawnień z rynku i zwiększenie ich liczby w ramach tzw. rezerwy. [1]

Taki sposób odgórnego regulowania cen uprawnień ma na celu sztuczne zawyżenie kosztów wytwarzania energii z węgla bez żadnego ekonomicznego uzasadnienia i powoduje, że bardziej atrakcyjne staną się źródła OZE. Z powodu wysokich kosztów unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2 eksperci zwracają uwagę, że istnieje ryzyko przenoszenia produkcji przez jego uczestników poza Unię Europejską. Na zjawisko „ucieczki emisji” (ang. carbon leakage) narażone są przede wszystkim sektory energochłonne, które muszą mierzyć się z konkurentami objętymi mniej rygorystycznymi reżimami niż EU ETS lub w ogóle im niepodlegającymi. [2] O istnieniu takiego mechanizmu wiadomo od dawna, ale Komisja ignoruje takie sygnały płynące z rynku. Ideologia jest bowiem ważniejsza.

Jak widać, Komisja Europejska nie ustaje w coraz to nowych pomysłach zmierzających do wyeliminowania elektrowni węglowych z unijnego systemu elektroenergetycznego oraz węgla z gospodarki. Obecny układ sił politycznych w parlamencie europejskim (socjaliści plus chadecy) daje praktycznie gwarancję, że wszystkie te pomysły zostaną przegłosowane i w najbliższym czasie obok „zimowego pakietu energetycznego” dostaniemy też i „pakiet letni” z jeszcze większymi niespodziankami. A wszystko to zgodnie ze spiżową myślą sformułowaną przez Józefa Wissarionowicza Dżugaszwilego, że „W miarę postępów socjalizmu, walka klasowa zaostrza się”.

Rok 2017 będzie o tyle ważny, że w trzech kluczowych dla europejskiej sceny politycznej krajach zbliżają się wybory. We Francji – wybory prezydenckie, a w Niderlandach i w Niemczech – wybory parlamentarne. W obliczu przybierających na sile ruchach „eurosceptycznych” Komisja Europejska zintensyfikowała swoje prace nad polityką klimatyczno-energetyczną i będzie przepychać na siłę coraz to bardziej wyśrubowane normy i restrykcyjne przepisy pod hasłem walki z globalnym ociepleniem. Skutki wprowadzenia tych regulacji będą po prostu nieodwracalne dla takich gospodarek jak polska, powodując tym samym coraz większe uzależnienie od zagranicznych technologii i surowców energetycznych.

A tym czasem przyszła zima i mróz … i czy to oznacza, że praca tysięcy wiatraków przyniosła efekt? W końcu finałem walki z globalnym ociepleniem klimatu ma być jego ochłodzenie.

Sadźmy lasy, nie budujmy wiatraków.

Redakcja stopwiatrakom.eu

Źródło:

1. http://www.rp.pl/Energianews/312119922-Nowe-regulacje-Unii-Europejskiej-zmniejsza-oplacalnosc-wytwarzania-pradu-z-wegla.html#ap-2

2. http://www.teraz-srodowisko.pl/aktualnosci/system-handlu-uprawnieniami-do-emisji-wymaga-poprawy-2818.html