^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

portal wiadomosci zagraniczneJuż pierwszego dnia po objęciu urzędu, ze stron internetowych Białego Domu zniknęły sprawy związane z polityką klimatyczną, a w to miejsce nowy prezydent USA ogłosił swój nowy plan polityki energetycznej. Plan nosi nazwę: „An America First Energy Plan” i nazwa ta sama mówi za siebie. Żadnego ratowania klimatu w myśl ideologii globalnego ocieplenia. Nowy amerykański rząd zajmie się zapewnieniem dostaw taniej energii elektrycznej.

Plany prezydenta Trumpa nie powinny być żadnym zaskoczeniem dla nikogo, kto śledził kampanię wyborczą w USA. Donald Trump dawał wielokrotnie wyraz swojemu sceptycznemu poglądowi na teorię globalnego ocieplenia klimatu i będzie teraz kształtował działania USA w tym zakresie bez odnoszenia się do tej teorii. Taka postawa rządu amerykańskiego rządu, to kubeł zimnej wody na klimatycznych panikarzy zasiadających na ciepłych posadkach w Komisji Europejskiej. To cios w plecy całej misternej konstrukcji polityki klimatyczno-energetycznej lansowanej przez Berlin i jego popleczników. To wreszcie koniec wiatrakowego eldorado w Stanach Zjednoczonych, gdzie za prezydentury Obamy zainstalowano tysiące wiatraków mimo sprzeciwu lokalnych społeczności.

078

fot. Pixabay

Trzeba oddać Trumpowi, że jego pomysł na komunikację ze społeczeństwem amerykańskim jest znakomity. Mówi prostym językiem. Zwraca się bezpośrednio do obywateli. Korzysta z mediów społecznościowych, szczególnie z Twitera. I za nic ma poprawność polityczną, która tak bardzo paraliżowała Baracka Obamę.

Jego pomysł na politykę energetyczną też jest prosty i klarowny. Trump zamierza obniżyć koszty energii elektrycznej dla Amerykanów, tak by odczuli to w swoich portfelach. Jeśli to zrobi, to udowodni tym samym, że cała polityka „ratowania klimatu”, to nic więcej jak tylko zręczna marketingowa sztuczka do promowania technologii produkcji energii elektrycznej z drogich i nieprzewidywalnych źródeł.

Poniżej zamieszczamy polskie tłumaczenie komunikatu zamieszczonego na stronach Białego Domu dotyczącego polityki energetycznej Trumpa. To, co rzuca się od razu w oczy, to jej zwięzłość i jasny przekaz. Trudno to nawet porównywać z bizantyńskim stylem Komisji Europejskiej zaprezentowanym ostatnio przy okazji publikacji projektu reformy rynku energetycznego w Europie (tzw. pakietu zimowego). Setki stron regulacji prawnych, pisane trudnym językiem przeznaczonym wyłącznie dla fachowców i całkowite oderwanie od fundamentów gospodarczych w poszczególnych państwach członkowskich. Warto podkreślać za każdym razem, że pomysły Komisji Europejskiej tworzone są według koncepcji – „jedno rozwiązanie dla wszystkich”. Co wymyśli Komisja, to jest święte. Przy takim myśleniu nie ma w ogóle miejsca na jakiekolwiek różnice w sposobie realizacji celów, wyjątki czy własne krajowe ścieżki. Ideałem jest jednolitość koncepcji w całej Europie.

Dlatego też administracja Trumpa ma duże szanse na osiągnięcie sukcesu w energetyce. Właśnie dlatego, że nie stawia przed tą branżą zadania ratowania klimatu czy też zadania walki z globalnym ociepleniem, a jeden cel – obniżka kosztów energii.


„An America First Energy Plan”

Energia jest istotną częścią amerykańskiego stylu życia i podstawą gospodarki światowej. Administracja prezydenta Trumpa zobowiązuje się do prowadzenia takiej polityki energetycznej, która obniży koszty energii dla ciężko pracujących Amerykanów i będzie prowadzić do maksymalnego wykorzystania zasobów amerykańskich, uniezależniając nas od zagranicznej ropy naftowej.

Zbyt długo znosiliśmy utrudnienia w związku z przepisami regulującymi przemysł energetyczny. Prezydent Trump zobowiązuje się do wyeliminowania szkodliwych i niepotrzebnych programów, takich jak „Climate Action Plan” [Plan działania na rzecz klimatu] czy „Waters of the U.S.” [Ochrona wód USA]. Usunięcie tych ograniczeń wpłynie na wzrost płac pracujących Amerykanów o ponad 30 mld $ w ciągu następnych 7 lat.

Rozsądna polityka energetyczna musi w pierwszej kolejności brać pod uwagę fakt, że Ameryka dysponuje ogromnym, niewykorzystanym zasobem krajowych rezerw energetycznych. Administracja Trumpa zrewolucjonizuje wydobycie gazu łupkowego i ropy łupkowej, co przyczyni się do stworzenia nowych miejsc pracy i osiągnięcia dobrobytu przez miliony Amerykanów. Musimy zacząć wykorzystywać szacowane na 50 bilionów dolarów, dotąd nie wykorzystane zasoby łupków, ropy naftowej i gazu ziemnego, zwłaszcza te, które znajdują się na gruntach federalnych, będących własnością Amerykanów. Dzięki przychodom z produkcji energii będziemy mogli odbudować nasze drogi, szkoły, mosty i infrastrukturę publiczną. Tańsza energia będzie także wielkim impulsem dla rozwoju amerykańskiego rolnictwa.

Administracja Trumpa będzie również wspierać czyste technologie węglowe oraz przyczyni się do ożywienia przemysłu węglowego Stanów Zjednoczonych, który zbyt długo pozostawał zaniedbany.

Zwiększenie krajowej produkcji energii, oprócz tego, że będzie służyć naszej gospodarce, przyczyni się także do podniesienia bezpieczeństwa narodowego. Prezydent Trump ma na celu osiągnięcie niezależności energetycznej od naftowego kartelu OPEC oraz od tych narodów, których działalność godzi w nasze interesy. Jednocześnie będziemy współpracować z naszymi sojusznikami znad Zatoki Perskiej, by rozwijać pozytywne relacje w zakresie energetyki w ramach naszej strategii antyterrorystycznej.

Wreszcie, nasze zapotrzebowanie na energię musi iść w parze z odpowiedzialnym gospodarowaniem środowiskiem naturalnym. Ochrona powietrza, wody, naszych naturalnych siedlisk oraz zachowanie naszych rezerw i zasobów pozostanie głównym priorytetem. Prezydent Trump ponownie skoncentruje pracę EPA [Enviromental Protection Agency – amerykańska Agencja Ochrony Środowiska] na jej zasadniczej misji, którą jest ochrona naszego powietrza i wody.

Lepsza przyszłość zależy od polityki energetycznej, która będzie pobudzać naszą gospodarkę, zapewni nam bezpieczeństwo i ochronę naszego zdrowia. Zgodnie z polityką energetyczną administracji Trumpa, tak postrzegana przyszłość może stać się rzeczywistością.

Opracowanie i tłumaczenie Redakcja stopwiatrakom.eu

Źródło: https://www.whitehouse.gov/america-first-energy (publikacja 21.01.2017 r.)