^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

portal wiadomosci zagraniczneJak podała agencja Reuters sprawa finansowania zmian klimatu spadła z ustaleń szczytu G20 na skutek sprzeciwu USA, Arabii Saudyjskiej oraz innych państw, które uczestniczyły w spotkaniu w Baden-Baden (Niemcy). Jak powiedział urzędnik proszący o zachowanie anonimowości „Sprawa zmian klimatu została odłożona na jakiś czas”.

To jest bardzo dobra wiadomość dla nas wszystkich, gdyż jeszcze na poprzednim szczycie w lipcu 2016 r. w chińskim mieście Chengdu, przywódcy grupy G20 zachęcali wszystkich sygnatariuszy Porozumienia Paryskiego w sprawie zmian klimatu do jak najszybszego jego ratyfikowania i realizacji.

Zmiana na stanowisku prezydenta USA spowodowała, że Donald Trump, który nazywał globalne ocieplenie „oszustwem”, nie zamierza finansować takich programów. W konsekwencji będzie on obcinał budżet amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska i wycofywał się z programów dotyczących zmian klimatycznych.

Morawiceki z Baden Baden

fot. zdjęcie z programu TVP – Gość Wiadomości

W szczycie G20 uczestniczył też wicepremier Mateusz Morawiecki, który zaznaczył, że:

Polityka klimatyczna UE jest mocnym uderzeniem w polski przemysł, polską energetykę opartą na węglu. Dodał, że priorytetem rządu jest dbanie o polską gospodarkę.”

„Cała polityka klimatyczna UE jest mocnym uderzeniem w polską energetykę, w polski przemysł, w polską energetykę opartą na węglu”.

Z całym wywiadem można zapoznać się tutaj: http://vod.tvp.pl/29228253/17032017

[Nasz komentarz] Z dziennikarskiego obowiązku należy odnotować, że Kanclerz Angela Merkel, jako gospodarz szczytu G20, poniosła prestiżową porażkę, gdyż temat „transformacji energetycznej” traktuje jako swoją osobistą misję. Brak spraw klimatycznych w ustaleniach szczytu oznacza, że przywódcy najbardziej rozwiniętych krajów woleli skupić się na rzeczywistych problemach finansowych świata, a nie tych wymyślonych. Można to nazwać „efektem Trumpa”, a nowy prezydent USA, przez swojego szefa ds. budżetu – Mick’a Mulvaney’a, w charakterystycznym dla siebie stylu oznajmił, że wydawanie pieniędzy Amerykanów na programy klimatyczne, to strata pieniędzy „waste of (Americans’) money”. Trudno się nie zgodzić z takim poglądem, gdyż wydawane pieniądze na „ratowanie klimatu” są realne i liczone w miliardach euro, zaś efekty żadne. Ciężko jest bowiem wskazać, kiedy i gdzie ten klimat został uratowany i w jaki sposób.

Widać już jasno, że nowa amerykańska administracja będzie ważnym sojusznikiem Polski także w sprawach „zmiany klimatu”. Można i należy wręcz skorzystać z pomocy Amerykanów, w osłabieniu dekarbonizacyjnych planów Niemiec. W przeciwnym razie zostaniemy bez własnego górnictwa i bez energetyki, a z niemieckimi wiatrakami stawianymi na siłę, bez opamiętania i byle gdzie. Wniosek z tego jest taki, że rząd może i powinien rozmawiać o energetyce z prezydentem Trumpem, a nie Komisją Europejską owładniętą obsesją „ratowania klimatu” bez względu na efekty i cenę.

Sadźmy lasy, nie budujmy wiatraków

Redakcja stopwiatrakom.eu

Przypisy:

[1] http://www.reuters.com/article/us-g20-germany-climatechange-idUSKBN16O1S1

[2] http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-gospodarka/178439,klimatem-w-polska-gospodarke.html

stopwiatrakom stopka 1