^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

portal wiadomosci zagranicznePrezydent Francji, Emmanuel Macron, zapowiada wprowadzenie zmian we francuskiej Konstytucji. Jedną z nich miałoby być dopisanie w art. 1 ustawy zasadniczej hasła o walce z globalnym ociepleniem. Przeciwko takim zapisom protestują francuscy (i nie tylko) naukowcy. Nie godzą się na sprawowanie kurateli nad racjonalnym myśleniem przez ideologię polityczną. Lista sygnatariuszy protestu znajduje się poniżej.

Jest ona przywołana w treści artykułu z dnia 10 sierpnia b.r., autorstwa Dov Kravi, zatytułowanym „Une vérité qui dérange: le réchauffement climatique ralentit. L'alarmisme climatique ne doit pas être inscrit dans la Constitution” (Niewygodna prawda: spowolnienie globalnego ocieplenia. Nie wolno wpisywać klimatycznego alarmu do konstytucji), który ukazał się w dniu 10 sierpnia b.r. na łamach pisma causer.fr. [1]

Pierwsza cześć tytułu artykułu (Une vérité qui dérange - Niewygodna prawda) nawiązuje do tytułu wykładu Al Gore'a z roku 2006 (An Inconvenient Truth), ale zawiera całkowicie inne przesłanie.

IMG 20180804 195644

fot. Materiały własne redakcji

Skromne w ubiegłym stuleciu globalne ocieplenie znacznie spowolniło w ciągu ostatnich 20 lat, pomimo, że emisja CO2 na przestrzeni minionych 50 lat wzrosła trzykrotnie. Tymczasem już sama pogoda może nastrajać ludzkość histerycznie, napisał w swoim artykule Dov Kravi. Od 30 lat wmawia się nam bowiem, że doświadczamy niepokojącego epizodu, zwanego globalnym ociepleniem i że to my jesteśmy za ten epizod odpowiedzialni. Za każde nadzwyczajne wydarzenie meteorologiczne obarcza się obecnie odpowiedzialnością człowieka. W taki sposób opisywano rzekome zagrożenia, jak przykładowo huragan Irma, który miał zapowiadać nadchodzącą apokalipsę i potwierdzić winę ludzkości, chociaż tego typu zjawiska meteorologiczne nie są ani nowe ani  bardziej intensywne, ani też statystycznie liczniejsze niż to miało miejsce w minionych stuleciach.

Poziomy oceanów, temperatura, susze, powodzie, ekstremalne wydarzenia, stan lodowców... Precyzyjne dane dotyczące stanu naszej planety, przy obecnych środkach przekazu są nam dostarczane bardzo szybko i w dużej ilości. Ich interpretacja jest, niestety, bardzo często daleka od obiektywizmu. A wszystko dlatego, aby w najbliższych latach alarmować świat stanem planety. Jednak szerokie, historyczne spojrzenie na problem utwierdza nas w przekonaniu, że wcale nie doświadczamy szczególnego epizodu klimatycznego na tle minionych wieków czy tysiącleci.

Co do prognoz Al Gore'a, to topnieją one szybciej niż lodowce, stwierdził Dov Kravi.

Skromne w ubiegłym stuleciu globalne ocieplenie znacznie spowolniło na przestrzeni ostatnich 20 lat, przeciwnie do prognoz wynikających z modeli apologetów globalnego ocieplenia i to pomimo potrojenia emisji CO2 na przestrzeni minionych 50 lat.

Pojawienie się w 2015 r. zjawiska meteorologicznego (nie klimatycznego), całkowicie naturalnego, zwanego El Niňo [2] pozwoliło, kolejny raz, „sprzedawcom strachu” straszyć „rekordem globalnej temperatury”. Należy też pamiętać o prognozach Al Gore'a, formułowanych w okresie kiedy otrzymywał Pokojową Nagrodę Nobla w 2007 r., według których lodowce Arktyczne powinny się całkowicie stopić w ciągu 10 lat. Tymczasem w roku 2017 powierzchnia lodowców wykazywała tendencję stabilną.

Należy też zauważyć, że wyniki badań, w tym obserwacji satelitarnych i modeli komputerowych, opublikowane w 2016 r. [3], potwierdzają  wzrost zazielenienia naszej planety, głównie dzięki zwiększeniu CO2 w atmosferze. W ciągu 30 lat drzewa i rośliny zajęły dodatkowe 18 mln km2, co stanowi dwukrotność powierzchni Stanów Zjednoczonych. Głównym czynnikiem, bo w 70%, tego „zielonego boomu” na całym świecie, jest przede wszystkim zwiększenie stężenia CO2 w atmosferze. Od dawna wiadomo, że w cyklu fotosyntezy to dwutlenek węgla jest gazem życia.

Klimat naszej planety zawsze się zmieniał. Można byłoby mnożyć do woli tego przykłady. W obliczu tej zmienności, wszystko wskazuje na to, że najbardziej racjonalnym rozwiązaniem jest prosta, progresywna adaptacja. Proponowane obecnie rozwiązania, dotyczące ograniczenia emisji CO2 to ogromne obciążenia finansowe dla społeczeństwa. To absurd ekonomiczny i jednocześnie żałosny paradoks ze zgubnymi skutkami dla środowiska, zaznacza Dov Kravi.

Według Autora, obecna transformacja energetyczna Francji to ślepy zaułek. Spowoduje ona wzrost cen energii, przynosząc korzyści jedynie inwestorom lekceważącym fakt, że promują oni niestabilne źródła energii, a więc źródła bardzo drogie. Przykładem może być Australia, której nadmierne wsparcie dla energetyki niestabilnej spowodowało ostatnio wyłączenia prądu wielu odbiorcom. Innym przykładem mogą być Niemcy, gdzie energia w wyniku realizowanej transformacji energetycznej (Energewende) jest dwukrotnie droższa niż we Francji, przy jednoczesnej emisji CO2 przypadającej na mieszkańca, dwukrotnie wyższej.

Wszystko to pokazuje, że obecny entuzjazm dla tego typu transformacji energetycznej ma bardziej wydźwięk magiczny niż racjonalny.

Autor artykułu stawia też pytania: który z obrońców środowiska we Francji może być usatysfakcjonowany faktem, że ustawę o ochronie bioróżnorodności nie stosuje się do wiatraków i jak uzasadnić fakt, że na wybudowanie szopy ogrodowej, o powierzchni 6 m2, niezbędne jest pozwolenie na budowę, a na budowę wiatraka o wysokości 150 m (trzykrotność wysokości Łuku Triumfalnego) już nie?

Ostatecznie Autor konkluduje, że polityka klimatyczna skazana jest z góry na niepowodzenie. Nawet najbardziej kosztowne wysiłki Unii Europejskiej (co najmniej 20% wspólnotowego budżetu w latach 2014-2020!), mają jedynie śmieszny wpływ z uwagi na skromny udział UE w globalnej emisji CO2. Taki kraj jak Chiny, który emituje tyle samo CO2 co UE i USA razem, już wkrótce utopi unijne wysiłki. Jest to bowiem kraj, który jest największym „producentem” gazów cieplarnianych, i którego zobowiązano, podczas porozumienia paryskiego, do ograniczenia wzrostu emisji …. począwszy od 2030 r.

Nadszedł więc już czas, aby zaprzestać straszyć społeczeństwo zmianami klimatycznymi czy wątpliwymi z punktu widzenia naukowego teoriami. Nasza planeta, a zwłaszcza kraje europejskie mają obecnie wystarczająco dużo innych, poważniejszych, realnych problemów do rozwiązania.

Według Autora artykułu, francuskie Zgromadzenie Narodowe, swoimi obecnymi działaniami, budzi lęk w społeczeństwie, a przecież obywatel nie powinien być ciągle straszony i niepokojony nieracjonalną, nieustającą propagandą o groźbie przegrzania Ziemi. Tymczasem komisja prawna Zgromadzenia Narodowego zaproponowała już zapis „walki ze zmianami klimatycznymi” w emblematycznym, pierwszym artykule Konstytucji.

Ilustruje to, jakże smutne zamieszanie pomiędzy nauką i polityką, które się zagnieździło w temacie zmian klimatycznych. Pomysł nowego zapisu w Konstytucji, jak stwierdza się w artykule, musi być natychmiast zwalczony przez tych wszystkich, dla których Konstytucja nie ma za zadanie propagowanie cnót czy szerzenia zbiorowych lęków.

Artykuł kończy się swoistym apelem do społeczeństwa, że należy wezwać władzę ustawodawczą do porzucenia tego pomysłu i nie dopuścić do zniekształcenia Konstytucji, która reprezentuje podstawowe prawa Narodu.

Sygnatariusze apelu:

Jean-Claude Bernier (chemik, emerytowany profesor Uniwersytetu w Strasburgu)

Pierre Darriulat (fizyk, członek Akademii Nauk)

Reynald Du Berger (geofizyk, emerytowany profesor Uniwersytetu w Quebec w Chicoutimi)

Jacques Duran (fizyk, honorowy dyrektor studiów w Szkole fizyki i chemii przemysłowej w Paryżu)

François Gervais (fizyk, emerytowany profesor Uniwersytetu w Tours)

Richard Lindzen (fizyk atmosfery, członek Amerykańskiej Akademii Nauk, były szef katedry Alfreda Sloana, przewodniczący Massachusetts Institute of Technology)

Henri Masson (specjalista w zakresie zarządzania i technologii środowiskowych i energetycznych, emerytowany profesor Uniwersytetu w Antwerpii)

Jean-Robert Pitte (Geograf, Perpetual Secretary of Academy of Moral and Political Sciences)

Jean-Claude Pont (historyk i filozof nauk, profesor honorowy na Uniwersytecie Genewskim)

Alain Préat (geolog, profesor Wolnego Uniwersytetu w Brukseli)

Rémy Prud'homme (ekonomista, emerytowany profesor na Uniwersytecie Paris-Est)

Benoît Rittaud (matematyk, wykładowca Paris-13 Sorbonne, Paris Cité University)

Isabelle Rivals (statystyk, wykładowca w Wyższej Szkole Fizyki i Chemii Przemysłowej w Paryżu).

Opracowanie i tłumaczenie B.B.

Redakcja stopwiatrakom.eu

Przypisy:

[1] https://www.causeur.fr/revision-constitutionnelle-alarmisme-climatique-153552

[2] https://pl.wikipedia.org/wiki/El_Ni%C3%B1o

[3] https://www.lemonde.fr/planete/article/2016/04/27/la-terre-verdit-grace-aux-emissions-de-co2_4909274_3244.html?