^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

portal dekarbonizacjaNajnowszy raport Europejskiej Agencji Środowiska (EEA) o emisji gazów cieplarnianych w Unii Europejskiej nie pozostawia wątpliwości, że pomimo prowadzonej od wielu lat „ambitnej” polityki klimatycznej, emisje wciąż rosną. [1] Całkowita emisja gazów cieplarnianych (GHG) w 2017 r. wzrosła o 0,5% w stosunku do 2016 r. i do osiągnięcia celu redukcyjnego na poziomie Unii wyznaczonego na 2020 r. wciąż brakuje redukcji o kolejne 20%. Nawet przy założeniu, że w ogóle istnieje potrzeba prowadzenia czegoś takiego jakiego, jak polityka redukcji emisji gazów cieplarnianych, to nie można nie zauważyć, że dotychczasowe działania na poziomie Unii są zwyczajnie nieskuteczne. Zadajemy sobie wciąż to samo pytanie – po co jest ta cała polityka klimatyczna, skoro nie przynosi ona żadnych efektów?

Jednym z dogmatów religii klimatycznej jest wiara w konieczność redukcji emisji gazów cieplarnianych (GHG), które rzekomo szkodzą klimatowi na Ziemi. W tym celu w państwach członkowskich Unii Europejskiej stworzono cały system zliczający emisje takich gazów pochodzące ze wszystkich sektorów gospodarki. Opublikowany właśnie raport Europejskiej Agencji Środowiska z danymi za 2017 r. pokazuje, że nie ma progresu w walce z emisjami gazów cieplarnianych. Co więcej, na poziomie Unii poziom emisji GHG, niewiele, ale rośnie.

1018.1 Wykres globalny emisji EU28

Źródło: Annual European Union greenhouse gas inventory 1990-2017 and inventory raport 2019 (pub.27.05.2019)

Biorąc pod uwagę długoletnią perspektywę redukcji emisji gazów cieplarnianych począwszy od roku 1990, to widać, że spadek poziomu emisji jest powolny (-23,5% przez 27 lat) i w ostatnich czterech wykazanych na wykresie latach (2014-2017) mamy do czynienia wręcz ze stagnacją. Na wykresie widać za to świetnie, jak kryzys na rynkach finansowych w 2008 r. odbił się mocno na gospodarce. Wówczas spadek emisji GHG był mocny, ale wynikał on ze spadku produkcji, a nie z jakichkolwiek innych czynników. Te same tendencje widać na wykresie pokazującym wyłącznie emisje dwutlenku węgla w krajach Unii za okres 1990-2017.

1018.2 Wykres krajowych emisji co2

Źródło: Annual European Union greenhouse gas inventory 1990-2017 and inventory raport 2019 (pub.27.05.2019)

Warto też zapoznać się z tabelą pokazującą aktualny stan emisji gazów cieplarnianych przeliczonych na ekwiwalent dwutlenku węgla we wszystkich krajach Unii oraz Islandii w latach 1990-2017. Widać, że wiele krajów w tym okresie nie tylko nie zmniejszyło swoich emisji, ale wręcz doprowadziło do ich wzrostów (Cypr - 57,8%; Portugalia - 19,5%, Hiszpania - 17,9%, czy Irlandia – 9,6%).

Europejskim liderem emisji gazów cieplarnianych są oczywiście Niemcy, których poziom emisji (906,6 Mt) prawie dwukrotnie przekracza kolejnych dwóch liderów emisji (Wielką Brytanię – 470,5 Mt oraz Francję – 464,6 Mt).

1018.3 Wykres krajowych emisji EU28

Źródło: Annual European Union greenhouse gas inventory 1990-2017 and inventory raport 2019 (pub.27.05.2019)

W tym zestawieniu Polska zajmuje dopiero piąte miejsce z poziomem emisji 413,8 Mt zaraz po Włoszech z poziomem 427,7 Mt. Co ciekawe, w 2017 r. w Polsce poziom emisji GHG wzrósł o 14,7 Mt w stosunku do roku poprzedniego, co pokazuje, że w tym okresie polska gospodarka bardzo dynamicznie rozwijała się.

Warto też zapoznać się z tabelką pokazującą sektory gospodarcze, w których doszło do redukcji emisji gazów cieplarnianych w okresie 1990-2017 w krajach Unii Europejskiej oraz Islandii. Najbardziej poszkodowanymi sektorami gospodarki przez politykę dekarbonizacji jest energetyka, produkcja przemysłowa oraz hutnictwo żelaza i stali.

1018.4 Tabela redukcji w sektorach EU28

Źródło: Annual European Union greenhouse gas inventory 1990-2017 and inventory raport 2019 (pub.27.05.2019)

Zaskakujące jest to, że w sektorze transportu poziom emisji gazów cieplarnianych rósł na przestrzeni ostatnich 27 lat i pewnie dlatego znalazł się on na celownikach aktywistów klimatycznych. Znaczenie tego sektora w unijnych gospodarkach pokazuje poniższy wykres, gdzie zaznaczono procentowy udział poszczególnych sektorów w emisjach GHG.  

1018.5 Wykresa sektorowych udziałów w emisji

Źródło: Annual European Union greenhouse gas inventory 1990-2017 and inventory raport 2019 (pub.27.05.2019)

Po lekturze raportu EEA nasuwa się smutna refleksja, że bez względu na efekty polityki klimatycznej będzie ona kontynuowana, gdyż „walka z klimatem” jest bardzo zyskownym zajęciem dla jej promotorów. Wiedzą oni doskonale, że nie jest możliwe w żadnej perspektywie czasu, nawet do 2050 r. osiągnięcie stanu „neutralności klimatycznej”, co jest rozumiane jako sytuacja, w której gospodarka tyle samo emituje gazów cieplarnianych, co i ich redukuje. Skoro jednak dzięki rozpętanej światowej histerii na tle globalnego ocieplenia czy zmian klimatu można się wzbogacić, to czemu by nie skorzystać? A wszystko to w sytuacji, kiedy nawet unijne instytucje pokazują, że cała ta wojenka nie przynosi żadnych efektów w postaci redukcji emisji CO2. Dlatego wciąż zadajemy sobie pytanie, dlaczego mamy jako Polska, ponosić koszty dekarbonizacji gospodarki? W imię jakich racji mamy ulegać histerii na punkcie klimatu?

W miarę postępu zielonego komunizmu, walka o klimat zaostrza się a jej koszty rosną bez żadnych widocznych efektów.

Redakcja stopwiatrakom.eu

Przypisy:

[1] https://www.eea.europa.eu/highlights/small-increase-in-eus-total-ghg?utm_source=EEASubscriptions&utm_medium=RSSFeeds&utm_campaign=Generic