^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

portal wiadomosci zagraniczneGrupa farmerów - sąsiadów farmy wiatrowej Bald Hills w stanie Wiktoria, walczących od lat z ciągłym hałasem wiatraków, odniosła ostatnio szereg zwycięstw, konsekwencje których mogą zagrażać dalszemu funkcjonowaniu branży wiatrakowej w tym kraju. [1] Droga sądowa pozostaje jedyną możliwością obrony swoich praw przed szkodliwą dla zdrowia ludzi technologią produkcji energii.

Po wieloletnich staraniach udało się zmusić miejscową władzę samorządową do zamówienia opinii prawnej na temat uciążliwości hałasu pochodzącego od elektrowni wiatrowych. Opinię tę przygotował jeden z wiodących adwokatów sądowych w Australii zajmujących się najważniejszymi sprawami (noszący tytuł Queen’s Counsel).

W swojej opinii prawnik ten stwierdził, że zarzuty mieszkańców są nie tylko spójne i wiarygodne, ale dają mocną podstawę do wniesienia powództwa w sprawie dotyczącej powodowania nielegalnych uciążliwości.

W oparciu o zgromadzone dowody prawnik jednoznacznie ustalił, że hałas pochodzący z farmy wiatrowej Bald Hill stanowi uciążliwość zakazaną przepisami australijskiej ustawy o zdrowiu i dobrostanie publicznym.

Powołując się na zeznania miejscowych farmerów  — z których wszyscy skarżyli się na stałe zakłócenia snu i pozbawienie możliwości snu z powodu hałasu generowanego przez elektrownie wiatrowe, prawnik uznał, że:

„Utrata możliwości snu nawet podczas jednej nocy może stanowić tak znaczącą ingerencję w osobisty komfort życia, że może spełniać przesłanki uciążliwości.”

Jednocześnie akustyk Bob Thorne opublikował raport swojej firmy na temat monitoringu i oceny emisji hałasu z farmy Bald Hill. [2] W wyniku monitoringu poziomu hałasu wewnątrz i na zewnątrz domów sąsiadów farmy wiatrowej w okresie od maja 2018 do marca 2019, Thorne stwierdził, że farma nie spełnia warunków nałożonych w zezwoleniu na jej budowę i funkcjonowanie. Sytuacja, w jakiej znajdują się okoliczni mieszkańcy, oznacza natomiast naruszenie przepisów dotyczących ochrony przed uciążliwościami, w tym szczególnie w nocy.

1039.1 Wykres zasięgu hałasu na farmie

Warunki hałasowe w okolicy farmy wiatrowej Bald Hill

(źródło: raport Boba Thorne’a).

Jak pisze portal STT, kłopoty właścicieli farmy wiatrowej nie kończą się na konieczności wypłaty odszkodowania dla jej sąsiadów cierpiących z powodu nienormatywnego hałasu.

Farma Bald Hills otrzymuje corocznie dotacje w kwocie od 800 tysięcy do 1 miliona dolarów australijskich na każdą ze swoich turbin.

Dotacje, jakie farmy wiatrowe otrzymują na podstawie przepisów ustawy o odnawialnej energii elektrycznej, uzależnione są jednak od tego, czy instalacje te funkcjonują zgodnie z odpowiednimi wymogami planistycznymi. W razie uchybień tym wymogom dana jednostka energetyczna nie jest uprawniona do otrzymywania świadectw odnawialnej energii.

W najbliższym czasie do federalnego ministra energii Australii wpłynie skarga stwierdzająca, że farma wiatrowa Bald Hill nie spełnia obecnie — i nigdy nie spełniała — warunków nałożonych w zezwoleniu planistycznym, a zatem nie jest uprawniona — i nigdy nie była uprawniona — do otrzymywania „zielonych dotacji”.

W świetle australijskiego prawa, farma wiatrowa znajduje się w sytuacji analogicznej do osoby bezprawnie pobierającej zasiłki socjalne albo podatnika, który nie ujawnia w swoim zeznaniu podatkowym wszystkich swoich dochodów. W Australii takie przestępstwa, zwane „oszustwem wobec Związku Australijskiego” (ang. „fraud on the Commonwealth”) są ścigane z całą surowością prawa.

Wydaje się więc, że postępowanie właścicieli farmy wiatrowej Bald Hill spełnia przesłanki „oszustwa wobec Związku Australijskiego”, gdyż właściciele ci pobierali setki miliony dolarów w dotacjach, do których nie mieli prawa.

Jak wskazuje portal STT, w podobnej sytuacji znajduje się dziesiątki operatorów innych farm wiatrowych w Australii.

logo stop wiatrakom mini[Nasz komentarz] Sytuacja sąsiadów elektrowni wiatrowych na całym świecie jest zawsze taka sama. Są oni zmuszeni do codziennego znoszenia uciążliwych i szkodliwych dla zdrowia urządzeń, które stawiane są w imię fałszywej ideologii globalnego ocieplenia. Z opisanej dzisiaj sytuacji w Australii jasno wynika, że dopiero niezależna opinia eksperta potwierdziła obawy mieszkańców żyjących na co dzień obok farmy wiatrowej. Ani lokalne władze, ani inwestor nie były zainteresowane zdrowiem sąsiadów elektrowni wiatrowych, a jedynie swoimi własnymi interesami. Dopiero wszczęcie procedury sądowej pozwoliło mieszkańcom na wykazanie przed sądem swoich racji co do uciążliwości tych urządzeń. Szkoda, że stało się tak dopiero po wybudowaniu farmy wiatrowej.

Z uwagi na odmienność systemów prawnych, trudno jest wprst przenosić doświadczenia australijskie na polski grunt. Faktem jest, że wykazanie przez mieszkańców farmy wiatrowej przekroczenia dopuszczalnych norm hałasu może skutkować nawet zamknięciem takiej instalacji. Jednak polskie procedury są pod tym względem ułomne i długotrwałe. Jesteśmy jednak pewni, że także na polskich farmach wiatrowych da się wykazać przekroczenie dopuszczalnych poziomów hałasu na terenach mieszkalnych sąsiadujących z wiatrakami. Wymaga to jednak specjalistycznych ekspertyz akustycznych oraz determinacji do walki ze złą wolą urzędników i ich ignorancją w tej materii.

Tłumaczenie i opracowanie

Redakcja stopwiatrakom.eu

Przypisy:

[1] STT, „Slam Dunk: Wind Developer Faces $Millions in Liability for Noise Nuisance – Acoustic Report Finds Wind Farm Non-Compliant”, 9.07.2019 –

https://stopthesethings.com/2019/07/09/slam-dunk-wind-developer-faces-millions-in-liability-for-noise-nuisance-acoustic-report-finds-wind-farm-non-compliant/  

[2] Bob Thorne, Noise Measurement Services Pty.Ltd., „A Noise Impact Assessment Report for Residents Adjacent to the Bald Hills Wind Farm”, 25.06.2019 - Całość streszczenia raportu z monitoringu hałasu (259 str.) - dostępna jest tutaj:

https://stopthesethings.files.wordpress.com/2019/07/bald-hills-wind-farm-nms-summary-report-final.pdf